Wylałam już dużo łez, bo nie wiem co się dzieje z moim chłopakiem.
Ostatnio jest mi bardzo przykro, chodzę smutna i tylko płaczę a nerwy szargają moją duszą , ciałem i nie dają mi normalnie funkcjonować.Nawet nie potrafię określić co czuję,czy to wstyd, zażenowanie, nieufność czy może ból który szarga moje serce. Nigdy praktycznie mój chłopak mnie nie zabierał do swojego towarzystwa, spędzaliśmy miło czas we dwoje ponieważ on się mnie wstydził. Pomału ta wielka bariera wstydu odchodziła w zapomnienie, gdy robił jakieś mimiczne kroki, chociaż nie można to określić liczbą mnogą. Byliśmy z jego znajomymi na pizzy, choć na początku miałam jechać do domu, dopiero gdy moje emocje zaczęły brać górę, chyba się zlitował i powiedział że jadę z nimi. Oczywiście grałam że wszystko gra co było spowodowane presją. Jeździmy gdzieś w dwójkę, ale ja się czuje tak jakby, jakby on się mnie wstydził przed swoimi znajomymi co bardzo mnie boli. Dziś zadzwoniłam do niego i zaczęłam mu opowiadać co się dziś zdarzyło, byłam bardzo podekscytowana, jednak mój zapał szybko się skończył gdy usłyszałam - Zadzwoń wieczorem, teraz jadę na kręgle, z bratem i jego dziewczyną.- Nie było by problemu gdybym nie widziała jakie relacje łączą ową trojkę i ich wspólnych znajomych. Odniosłam wrażenie że ja tam po prostu nie pasuje, to nie w porządku że ja siedzę sobie w domu i on ma świadomość tego że się nudzę ale nie zaproponował mi żadnych kręgli. Od razu czuje się odrzucona i nie lubiana przez jego grono a może i nawet przez niego. W tamtym roku nie przeszkadzało mu ze sylwestra będą mocno kropione, nie było mnie z nim bo zerwaliśmy wtedy ze sobą. A w tym mamy problem z sylwestrem, usłyszałam - To zależny od Ciebie, bo sprawa wygląda tak ,mamy wybór sali gdzie będą okoliczne pijaczki , albo wymyślimy coś innego. - Może odebrałam to dwuznacznie, ale dziś po tym telefonie utwierdziłam się w swych sugestiach. Ja mu mówię o wszystkim , gdzie idę, co robię a on czasem zadzwoni a czasem mu się wymknie no byliśmy w trojkę na pizzy. Wiele razy z nim na ten temat rozmawiałam, nie jestem też małym dzieckiem, mam 21 lat i chyba odczulam że moja osoba nie jest mile widziana. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie częstotliwość owych przykrych incydentów. Rozmowa skończyła się na obiecankach.
Czemu on się mnie wstydzi
Rozpoczęty przez You, 27 gru 2011 21:34
7 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 27 grudnia 2011 - 21:34
#2
Napisano 27 grudnia 2011 - 22:06
You, co tu powiedzieć?skoro to się powtarza a rozmowy nie pomagają to chyba trzeba zerwać.Z będziesz tylko cierpieć a i Twoje wiara w siebie ucierpi.
#3
Napisano 27 grudnia 2011 - 22:08
Zerwać ? tak od razu drastycznie ? To raczej nie wchodzi w grę. Może to się kiedyś zmieni, nie wyobrażam sobie życia bez niego.
#4
Napisano 27 grudnia 2011 - 22:34
You, a dlaczego się wstydzi Ciebie? :->
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#5
Napisano 28 grudnia 2011 - 09:58
You, jak tak czytam Twojego pierwszego posta to odniosłam wrażenie, że to może problem wychodzi od Ciebie? Może nie akceptujesz jego towarzystwa, wiec on w celu uniknięcia większej ilośc konfliktowych sytuacji po prostu nie zabiera Cię do nich? Nie ścięłaś się z nimi? Może problem tkwi w tym, że on lubi sobie z nimi poimprezować a Tobie się to nie podoba?
#6
Napisano 01 stycznia 2012 - 23:54
bardzo dziwnie ten związek wygląda jak tak opisujesz, ja sobie nie wyobrażam żeby mój chłopak miał tak sobie chodzić własnymi ścieżkami, wszędzie chodzimy razem, musisz się tylko zastanowić czy to aby na pewno 100% wina chłopaka
#7
Napisano 03 stycznia 2012 - 15:09
W pewnym sensie mam pobobny problem do ciebie You
Tylko mój wynika z tego ze między mną a Nim jest 9 lat różnicy...
z jednej strony mam o to żal bo... az głupio o tym mówic dlatego pisze na forum... jestesmy ze soba w tajemnicy... chcialabym gdzies jakiegos wspolnego wyjscia, w większym gronie ale jakos to wytrzymuje, przynajmniej na razie. Chociaz nie ukrywam ze jak dochodzi to spotkan ze znajomymi my udajemy jakbysmy ledwo się znali. I problem polega na tym ze ja sie obawiam jak zareaguje moja rodzinka i moi znajomi na niego i wzajemnie. Jestem swiadoma komantarzy ze 'młoda znalazła starszego faceta do seksu albo na kase' albo ze on 'znalazł młoda do zabawy'... Ciężko... ale ostatnio coś się zaczyna zmieniać... mam nadzieje ze to nie moje naiwne wymysły
Żeczę ci powodzenia, ja tez sobie nie wyobrażam że On miałby zniknąć z mojego życia
Mam nadzieje że ci się wyjaśni wszsytko w najbliższym czasie.
Tylko mój wynika z tego ze między mną a Nim jest 9 lat różnicy...
z jednej strony mam o to żal bo... az głupio o tym mówic dlatego pisze na forum... jestesmy ze soba w tajemnicy... chcialabym gdzies jakiegos wspolnego wyjscia, w większym gronie ale jakos to wytrzymuje, przynajmniej na razie. Chociaz nie ukrywam ze jak dochodzi to spotkan ze znajomymi my udajemy jakbysmy ledwo się znali. I problem polega na tym ze ja sie obawiam jak zareaguje moja rodzinka i moi znajomi na niego i wzajemnie. Jestem swiadoma komantarzy ze 'młoda znalazła starszego faceta do seksu albo na kase' albo ze on 'znalazł młoda do zabawy'... Ciężko... ale ostatnio coś się zaczyna zmieniać... mam nadzieje ze to nie moje naiwne wymysły
Żeczę ci powodzenia, ja tez sobie nie wyobrażam że On miałby zniknąć z mojego życia
Mam nadzieje że ci się wyjaśni wszsytko w najbliższym czasie.
#8
Napisano 07 stycznia 2012 - 13:42
Bardzo Dziękuje, chociaż myślę że przyczyna tkwi w moim zachowaniu, on mów że jestem zbyt grzeczna, taka dziecinna , i nie lubi tego we mnie. maego Myślę że Twoja sytuacja się naprawi, nie bój się o czyjeś komentarze, ważne że czujesz się kochana i on się czuje kochany przez Ciebie. Miłość nie liczona jest w latach, ani w zroście pamiętaj o tym to jest nic nieznaczący aspekt. Porozmawiaj z nim o tym, to tylko 9 lat , moja babcia miął 20 a mój dziadek 30 jak się pobrali
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Księgi Wieczyste za darmo – sprawdzenie i ustalenie numeru KW online |
|
|
|
Skonsultować się z psychologiem albo psychiatrą? |
|
|
|
Gdzie wybieracie się z dziećmi na wakacje |
|
|
|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
|
Jak się bezboleśnie wyprowadzić z domu |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych















