Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Zaaranżowany, ustawiony ślub?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 ccmj

ccmj
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 25 kwietnia 2011 - 00:01

Więc jestem tu nowa i witam wszystkich Uśmiechnięta
Moja historia jest dziwna i wydaje mi sie, ze mam tylko jedno wyjscie >
Wiec zacznijmy od początku . Mam 19 lat, moja rodzina wyprowadza sie do Holandii, a ja musze ty zostac, aby dokonczyc szkole. Prawdopodobnie bede sama, wiec moja mama wymyslila, ze musze wyjsc za mąz, oczywiscie w zartach. Aż przyszedł mój ''kuzyn;; . Nawet nie wiem kim dolkadnie on dla mnie jest . Wiem, ze nie jestesmy spokrewnieni ( to skaplikowane : on jest mojej babci brata zony córki ( z poprzedniego małżeństwa ) synem Uśmiechnięta ). I jak to moja mama palnela, zeby on sie mnia zaopiekowal na rok bo pozniej jade ro rodzicow. Oczywiscie sie zgodził .U mnie w rodzinie jest tak, ze on nie moglby ze mna mieszkac sam, wiec najpierw wymylsil zareczyly, ale to tez nie wchodzi w gre . Wiec doszli do wniosku z moja mama, ze on sie ze mnia ożeni na rok . Wszystko bylo mowione w zatrach... tak przyjnajmiej myslalam i tylko siedaialam, sluchajac ich ''ustalen'', ze kupuje pierscionek i sie pobieramy ... przytakiwalam jak glupia . Pozniej z nim gadalam tez w zatrach, ale po kilku dniach on do mnie przychodzi ( naszczescie jeszcze bez pierscionka), gadac dalej wiec z nim rozmawialam- nie o slubie, o takich bzdetach . A gdy weszlo na temat slubu, zmienilam temat i apytala sie, czy bylby gotowy ozenic sie z dziweczyna, ktora malo zna . Wychodzac, powiedzial, zebym sie jeszcze zastanowila . Uwazam, ze nie mam sie nad czym zastanawiac, poprostu pozwiedziec ze to byly żarty ... ale nie wiem dlaczego ja sie zastanawiam ! Wiem, ze jezeli by do tego doszlo to podejrzewam, ze bysmy sie po tym roku nie rozwiedli, tylko dalej zyli razem i teraz nie wiem co mam robic . Wiem, ze to troche moja wina, ale gdyby mama nie zaczela glupich zartow nie byloby problemu . A Wy co myslicie, patrzac na to wszystko z zewnątrz ?

Powód edycji: interpunkcja

#2 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 25 kwietnia 2011 - 12:15

i wydaje mi sie ze mam tylko jedno wyjscie >


Oczywiście, że tak. Rozumiem, że mama chce dla Ciebie jak najlepiej i martwi się, że sama sobie nie poradzisz, ale nie może ci męża na siłę wciskać. To już nie są czasy kiedy córki się wydawało za młodzieńców wybranych przez rodziców. Musicie porozmawiać o tym, ze brałaś to na żarty. Zresztą nie wiem co ten chłopak ma w głowie skoro się na coś takiego chciał zgodzić mimo, że cię prawie nie zna... małżeństwo to nie transakcja <bezradny></span>

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#3 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 26 kwietnia 2011 - 20:04

Jasne, nie daj sie w to wrobić ! To Twoje życie i Twoja decyzja za kogo wyjdziesz za mąż :) Postaw na swoim i koniec. !
powodzenia ;-)

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#4 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 03 maja 2011 - 18:45

no nie małzeństwo w takiej sytuacji , mysle ,ze spokojnie sobie poradzisz sama, dlaczego masz z kims mieszkac , ja rozumiem , ze moze byc skromnie , ale zawsze mozna wynajac pokój, czy akademik , rodzice moga wysyłac pieniadze , albo starac sie o jakies stypendium . no nie te czasy, ze dziewczyna sobie sama nie poradzi i potrzebny jest facet i slub.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#5 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 03 maja 2011 - 20:57

Dla mnie to zabawne. Jak już na siłę chcą, żebyś nie mieszkała sama to niech ci zrobią casting na współlokatorkę, ale nie na narzeczonego/męża. Wynajęli by komuś pokój na rok za grosze i byłoby ok. Nigdy nie jest tak, że mamy tylko jedno wyjście z danej sytuacji.
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#6 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 04 maja 2011 - 10:53

Dla mnie to zabawne.

No dla mnie też...Masz 19 lat, tak? Jesteś za młoda na samodzielne mieszkanie, ale na ślub to już nie? Nie ogarniam...

A Wy co myslicie, patrzac na to wszystko z zewnątrz ?

Ja bym uciekała, gdzie pieprz rośnie przed takim ślubem. Sytuacja ogólnie wydaje się być zakręcona. Pogadaj, postaraj się wyjaśnić, a jak nie pójdzie "po dobroci", to będzie trzeba inaczej.

no nie te czasy, ze dziewczyna sobie sama nie poradzi i potrzebny jest facet i slub.

Teraz to dziewczyny same radzą sobie lepiej od facetów ;-)

#7 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2 459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 04 maja 2011 - 11:31

ccmj, takie wtrącanie się rodziców i swatanie ich z osobami, które oni sobie upatrzą, już dawno się skończyło. Poza tym... jesteś młoda, zaradna i na pewno sama sobie w domu poradzisz. A poza tym... pewnie przed Tobą studia więc tam na pewno poznasz niejednego faceta, któremu zawrócisz w głowie... Życie dopiero się zaczyna, po co psuć je zaaranżowanym małżeństwem, bez miłości...

#8 ala26

ala26
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 23 grudnia 2015 - 11:21

jak dla mnie to jakaś abstrakcja







Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych