Od dłuższego czasu słucham reggae. Jeszcze niedawno oprócz tego słuchałam również innej muzyki. Teraz kompetnie się oddałam temu gatunkowi muzyki... Powód- u mnie w domu się nie przelewało. Jestem młoda, jestem dzieciakiem i nie wstydzę się o tym mówić. Od zawsze muzyka była w moim życiu odecna bo jej obecność była i jest wręcz konieczna. Jestem osobą którą od zawsze wyśmiewano, poniżano i wykorzystywano. Jestem naiwna, słaba psychicznie co dużo ludzi wykorzystało. Ostatnio spadłam chyba najniżej jak mogłam... Nakotyki, alkohol, papierosy, towarzysto. Przestałam się uczyć, źle traktowałam rodziców, bardzo mocno zroniłam osobę która zreszta cały czas mnie kocha. Ta muzyka powoli mnie wyciąga z tego dołka. Czuję to. Czuję przekazanie tej muzyki. Ciężko jest mi się podnieść ale powoli staram się reggae mi w tym pomaga. Teraz postanowiłam oprócz całowitego oddania się tej muzyce zmienić nieco styl bycia, ubierania się. Chcę również przez to dołączyć do grupy ludzi, którzy mówią o tym że trzeba wierzyć. Trzeba być silnym i nie wstydzić się płakać gdy czujemy się samotni i pytać o drogę. Żyć mimo jakiemuś sprzeciwieniu się innym.
Postaniowiłam zrobić sobie warkoczyki (zapraszam do innego mojego postu odnośnie tej fryzurki), bluzki normalne (lubię błyskotki, dekolby jakieś boxerki), szerokie spodnie. I tutaj ta metamorfoza. Zawsze nosiłam normalne. Teraz chcę zacząć nosić z obniżonym krokiem ale rurki no i do tego szpilki aby nie odejść od kobiecości. Reakcja ludzi pewnie nie będzie pozytywna. Wierzę jednak że są ludzie którzy mnie będą wspierać... No przynajmniej jedna moja kochana kumpelaCzy waszym zdaniem mimo sprzeciwu innych mogła bym sobie pozwolić no tego rodzaju zmiany? Co o tym sądzicie?
Dziekuje wszystkim którzy przeczytali ten post i tym którzy mi pomogą swoim zdaniem. Pozdrawiam
Metamorfoza Dzięki Reggae
Rozpoczęty przez Marysiaa, 23 maj 2010 13:59
3 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 23 maja 2010 - 13:59
#2
Napisano 23 maja 2010 - 14:33
To świetnie, że nie zamykasz się w sobie i, jak piszesz, starasz się podnosić. Kiedyś też słuchałam mnóstwo reggae i wiem, jak potrafi poprawić nastrój i wyciągnąć z dołka.
Zmiany w wyglądzie, o których pisałaś nie wydają mi się jakoś bardzo drastyczne, przynajmniej nie na tyle, żebyś mogła mieć jakieś nieprzyjemności ze strony innych. Z resztą, na takich ludzi nie ma co zwracać uwagi.
Tylko wiesz, najważniejsze to zachować umiar, bo zatracanie się w jakiejkolwiek grupie, subkulturze czy muzyce nie zawsze prowadzi do samych pozytywnych rzeczy...
Tak czy inaczej, powodzenia:)
Zmiany w wyglądzie, o których pisałaś nie wydają mi się jakoś bardzo drastyczne, przynajmniej nie na tyle, żebyś mogła mieć jakieś nieprzyjemności ze strony innych. Z resztą, na takich ludzi nie ma co zwracać uwagi.
Tylko wiesz, najważniejsze to zachować umiar, bo zatracanie się w jakiejkolwiek grupie, subkulturze czy muzyce nie zawsze prowadzi do samych pozytywnych rzeczy...
Tak czy inaczej, powodzenia:)
#3
Napisano 29 sierpnia 2013 - 14:30
OwszemTylko wiesz, najważniejsze to zachować umiar, bo zatracanie się w jakiejkolwiek grupie, subkulturze czy muzyce nie zawsze prowadzi do samych pozytywnych rzeczy...
Ja też od jakiegoś czasu słucham polskiego reggae. Jest to niezwykle pozytywny gatunek muzyczny, poprawia humor i co najważniejsze ma jakieś przesłanie, co jest dla mnie ważne w muzyce. Nie lubię muzyki o niczym
Nigdy nie zamierzałam zmienić swojego stylu na rastafariański, bo dobrze mi tak jak jest.
#4
Napisano 30 sierpnia 2013 - 16:41
ja równiezJa też od jakiegoś czasu słucham polskiego reggae.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych














