od kilku lat mam wypukłe "znamię" na plecach wielkości powiedzmy orzecha laskowego, jest ono naturalnego koloru, nie bolało mnie nigdy.
raz mi pękło i wylało się z tego dużo ropy..
później przez jakiś czas było płaskie, następnie znów zaczęło się wybrzuszać
nadal nie bolało...
kilka dni temu zaczęło strasznie boleć a skóra jest zaczerwieniona wokół
boli tak że nie mogę leżeć na plecach ani swobodnie poruszać ręką (umiejscowione jest pod łopatką)
szperałam w necie i być może to kaszak, tłuszczak lub inne paskudztwo..
ale w sumie nigdy nic nie wiadomo
boje się iść z tym do chirurga, strasznie boję się szpitali
no i nie wiem czekać aż samo pęknie czy co robić
















