Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Bledy popelniane w milosci


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
90 odpowiedzi w tym temacie

#1 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 06 lipca 2007 - 14:55

Konczac z kims znajomosc myslicie co robilyscie zle w tym zwiazku badz co zrobilyscie i co zawazylo ze to sie skonczylo?

Ja wczesniej bylam w takim zwiazku w ktorym na poczatku bylo wszystko fajnie. Z czasem zauwazylam, ze chyba tylko ja sie staram :-? To ja proponowalam spotkania, wychodzilam z inicjatywa itp. Ktoregos razu postanowilam z nim porozmawiac o tym co jest miedzy nami. Dzis wiem ze na poczatku kazdej znajomosci to jeden wielki BLAD :!: Spytalam o to co do mnie czuje :roll: byl zmieszany...czulam ze cos juz jest nie halo ;-) Odpowiedzi nie uslyszalam...pozniej to juz bylo coraz gorzej i gorzej...
No to tego sie nauczylam...i mojego Misia o to nigdy nie pytalam :-D On mnie z reszta chyba tez nie.
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#2 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 06 lipca 2007 - 18:36

Hmmmmm....większość związków kończyła się, bo to facet robił coś nie tak ;-) bynajmniej ja tak to widzę. jeden raz trochę pożałowałam decyzji...byłam wtedy z tym o 4 lata młodszym. w sumie było nam całkiem nieźle razem. po powrocie z wakacji, na których poznałam wielu starszych i bardzo fajnych ludzi - tak jakby za bardzo wciąż nimi żyłam, wciąż go porównywałam z nimi i oczekiwałam, że będzie się zachowywał tak samo. zakończyłam znajomość. i po kilkunastu dniach, gdy wróciłam do pracy, a z wakacji pozostały już tylko wspomnienia, poczułam, że brakuje mi właśnie JEGO, a nie wakacyjnych starszych znajomych. ale nie udało się wrócić do siebie.

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#3 mamusia22

mamusia22
  • Użytkownik
  • 145 postów

Napisano 07 lipca 2007 - 08:36

Nie jest mozliwe (choc sa takie przypadki), byc szczesliwa z pierwsza napotkana osoba. Swiat jest wielki, czemu np.masz zakochac sie i wziac slub z pierwszym spotkanym chlopakiem w twoim zyciu? To nie chodzi o to...co ja zrobilam, ze sie nie udalo, tylko aby miec jakis poglad,wizje musisz wszystkiego sprobowac(niedoslownie).Jaki swat bylby nudny gdyby kazda pierwsza milosc konczyla sie slubem, doswiadczenia z innymi ludzmi sa czesto potrzebne, zeby tworzyc udany zwiazek z ta odpowiednia osoba-ja tak to postrzegam...
Filipek

#4 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 07 lipca 2007 - 13:22

Jaki swat bylby nudny gdyby kazda pierwsza milosc konczyla sie slubem, doswiadczenia z innymi ludzmi sa czesto potrzebne, zeby tworzyc udany zwiazek z ta odpowiednia osoba-ja tak to postrzegam...


Racja, coś w tym musi być ;-)
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#5 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 07 lipca 2007 - 18:09

Nie jest mozliwe (choc sa takie przypadki), byc szczesliwa z pierwsza napotkana osoba.

Mysle wlasnie ze tak jest (przynajmniej do rozczaroania). Kiedy spotykasz sie z kims i jest to pierwsza powazniejsza znajomosc...chcesz ja ciagnac wiec jestes szczesliwa.

czemu np.masz zakochac sie i wziac slub z pierwszym spotkanym chlopakiem w twoim zyciu?

jesli jest super i zwiazek wydaje sie byc tym co jest najwazniejsze to mysle ze mozna zwiazac sie na stale.

Choc ja jestem zdania, ze to wlasnie bledy popelniane, ksztaltuja nas na przyszlosc.

doswiadczenia z innymi ludzmi sa czesto potrzebne, zeby tworzyc udany zwiazek z ta odpowiednia osoba

Wlasnie. Dlatego zalozylam ten temat ;-) Musimy cos przezyc, zeby ocenic, zeby zobaczyc na czym tak naprawde to wszystko polega.
Ja wlasnie wyciagam czasem wnioski z poprzednich zwiazkow...jak wygladaly i to co bylo zle robione. To wlasnie ksztaltuje...
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#6 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 13 lipca 2007 - 18:41

Ja z poprzedniego związku takiego poważniejszego, że nie należy dawać zbyt dużej ilości szans... Mój poprzedni facet lubił sobie wypić... Pierwszy raz mu wybaczyłam, drugi też i tak się ciągnęło. Cały czas wierzyłam, że się zmieni i że to ja muszę mu pomóc... Teraz już wiem, że gdyby facet przy mnie przesadził z alkoholem po drugim razie pożegnałabym się z nim. No i też unikać zbyt dużej zazdrości - to też wniosek wyniesiony z poprzedniego związku :)

#7 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 14 lipca 2007 - 02:36

Konczac z kims znajomosc myslicie co robilyscie zle w tym zwiazku badz co zrobilyscie i co zawazylo ze to sie skonczylo?


Ja mam trochę na odwrót sytuację.
Ja byłam ślepa i głucha i tylko dlatego tamten związek trwał rok,,, dobrze, że ze mną zerwał. Gdyby nie to dalej byłabym ślepa.... i dalej bym się łudziła, że wszystko jest ok..al
Ufffff....
nie ma mnie tu i nie będzie.

#8 SpryCiulaaa

SpryCiulaaa
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 28 sierpnia 2007 - 09:39

Jestem zdania, ze kazdy zwiazek czegos uczy.. Kazdy pozwala wyciagnac jakies wnioski na przyszlosc. Jak to jest u was drogie kolezanki ? Czego wy sie nauczylyscie z poprzednich zwiazkow, a czego uczycie sie bedac w obecnym ? ;-)
Dołączona grafika

Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem :)

#9 Ko.

Ko.
  • Użytkownik
  • 81 postów

Napisano 28 sierpnia 2007 - 09:48

Jestem zdania, ze kazdy zwiazek czegos uczy.. Kazdy pozwala wyciagnac jakies wnioski na przyszlosc.

Piszesz o pewnych oczywistosciach - taki fakt jest niezaprzeczalny.

Trudno robic w tym miejscu retrospekcje kazdego zwiazku z osobna - ujmujac rzecz bardzo oglednie , poprzednie zwiazki nauczyly mnie tego, co robic, by obecny zwiazek nie wygladal jak poprzednie.
"Z życiem jest jak z sukienką : można mieć bogate i kolorowe, a jednak je zmarnować, można też mieć życie zwyczajne i nosić sie z klasą" .

#10 oOmikuniaOo

oOmikuniaOo
  • Użytkownik
  • 430 postów

Napisano 28 sierpnia 2007 - 12:22

Mnie poprzedni związek nauczył żeby nie dac sobą pomiatać i jeśli chłopak zrobił ci wielka krzywde to od Nieg odejść.. nie wybaczać co kilka tygdoni tego samego.. ja niestety kiedyś taka byłam... dziś wiem że to błędem było kilkakrotne wchodzenie do tej samej rzeki.. nie dać sobie wchodzić przez chłopaka na głowe, nie być na każde jego zawołanie i nie być w pełni zależna tylko od niegi- NIE ROBIĆ tego co karze... tego własnie sie nauczyłam.
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...

#11 Nimfetka

Nimfetka
  • Użytkownik
  • 568 postów

Napisano 28 sierpnia 2007 - 13:26

Trudno robic w tym miejscu retrospekcje kazdego zwiazku z osobna - ujmujac rzecz bardzo oglednie , poprzednie zwiazki nauczyly mnie tego, co robic, by obecny zwiazek nie wygladal jak poprzednie.


Zgadzam się i jeszcze dodam, że teraz jestem mniej ufna i staram się lepiej sprawdzać faceta, zanim zaczniemy chodzić ze sobą tak już na poważnie.

#12 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 19:17

Ja sie nauczylam z ostatniego zwiazku,aby nie nadskakiwac chlopakowi i nie robic dla drugiej osoby wszystkiego co chce,trzeba takze pomyslec o sobie o swoich potrzebach.
Teraz mam meza kochamy sie,ale jak mi sie cos nie chce to nie robie a wczesniej bylam na zawolanie,teraz jest inaczej-jest ktos kto dba tez o mnie ;-)

#13 Wielkopolanka

Wielkopolanka
  • Użytkownik
  • 202 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 19:41

tak sobie czytam te pierwsze wypowiedzi i sie zastanawiam. mam 22 lata jestem z chłopakiem jakies 4lata-to moje pierwsza prawdziwa miłość, moj pierwszy chłopak-moj facet. kochamy sie, jest nam dobrze(oczywiście sa gorsze momenty jak u wszystkich chyba). ale czy to znaczy ze cos trace? ze może nie próbowałam wcześniej z nikim BYC? ze moze z kims innym byłoby mi lepiej, dlatego ze ON jest tym pierwszym...

#14 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 19:48

ehhh ja byłam w kilku zwiazkach :P poza tym co napisały dziewczyny ( nie dac sobie wejsc na głowe, ostrożnie z dawaniem kolejnych szans,nie wmawiac sobie ze wszystko jest OK jesli nie jest...) nauczyłam sie tez patrzec bardziej krytycznie na siebie...hamowac sie czasem zeby nie powiedziec czegos co moze wywołac niepotrzebną kłótnie, bo przeciez nie musze miec zawsze ostatniego słowa, nie sprawiac połówkowi przykrosci i nie robic mu burdy tylko dlatego ze dzis mam "te" dni lub zły humor a on mnie czyms zirytowałze gdy minie 1 zauroczenie to klapki z oczu spadają i trzeba byc na to przyhotowanym i od razu patrzec na wszystko bardziej krytycznym okiem...

#15 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 10:44

nie dac sobie wejsc na głowe, ostrożnie z dawaniem kolejnych szans,nie wmawiac sobie ze wszystko jest OK jesli nie jest...)

Moniko ja się podpisuję pod Twoją wypowiedzią.
Ja też wiele razy dałam tzw. druga (trzecią i ......) szansę ,ale te osoby nie potrafiły tego docenić.Wmawiałam sobie, że wszystko jest ok. a nie było.
Patrząc z perspektywy czasu nie wiem, co źle zrobiłam,że rozpadły się moje związki.Chyba wybierałam nieodpowiednich partnerów.
Szukałam błędu w sobie.
Każdy mi mówił, że to nie byli właściwi panowie.
Nawet mama ostatniego partnera powiedziała,że jej syn na mnie nie zasługuje.
Do mnie to nie docierało. Pytałam siebie co ze mną nie tak???
ŻADEN z partnerów nie umiał mi podać logicznego powodu dlaczego się ze mną rozstaje (jeden podał, że mam za mały biust, inny że mama mu powiedziała że jesteśmy przeciwnymi znakami zodiaku, inny bo jestem za dobra( tzw.kandydatka na żonę a taka kobieta jest nudna <bezradny></span> i
Zawsze słyszłam " zasługujesz na kogoś lepszego niż ja".
NIENAWIDZĘ TEGO ZDANIA!
Czy oni wszyscy się umówili na ten tekst <bezradny></span>
Czy mogłam coś zrobić lepiej???
Teraz z perspektywy czasu wiem,że zrobiłam za dużo.
Nie można ratować czegoś co już się skończyło.
Ale ..................to odeszło
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#16 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 15:13

Czego wy sie nauczylyscie z poprzednich zwiazkow, a czego uczycie sie bedac w obecnym ? ;-)


wiem, że trzeba rozmawiać.. nie tylko o związku i o tym "co się dzisiaj działo" ale trzeba wymieniać poglądy itd...
i wiem, że trzeba się nauczyć rozróżniać kiedy partner może zwracać nam uwagę a kiedy nie...

" zasługujesz na kogoś lepszego niż ja".
NIENAWIDZĘ TEGO ZDANIA!
Czy oni wszyscy się umówili na ten tekst <bezradny></span>


nie wszyscy :)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#17 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 15:14

i wiem, że trzeba się nauczyć rozróżniać kiedy partner może zwracać nam uwagę a kiedy nie...

hmmm...moze rozwiniesz?
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#18 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 15:19

nie wszyscy

wszyscy moi "byli" chyba tak ;-)
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#19 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 15:29

madzia, chodzi mi ot o że... byłam w związku przez rok z takim jednym.. ciągle miał do mnie pretensje o WSZYSTKO! a ja wtedy mówiłam "tak, tak Szymonie , guru ty moje, skoro tak uważasz to tak musi być..."
a to nie wyszło mi na rękę...

Dorotea, denne prawda?
nie ma mnie tu i nie będzie.

#20 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 15:44

cerrata, no to teraz rozumie
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych