Sceny milosne
Rozpoczęty przez viola, 23 lis 2009 11:10
6 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 23 listopada 2009 - 11:10
Nie wiem ,czy jest juz taki watek.Dziewczyny,co myslicie o scenach milosnych w filmach,jakie lubicie a jakich nie nawidzicie.Ja zbytnio nie przepadam za scenami milosnymi .Poprostu nie rajcuje mnie ogladanie tego jak ktos to robi,no chyba,ze to sa sceny bardzo delikatnie pokazane w bardzo cieply sposob,a nie wulgarny. W filmie -Uwierz w ducha z Patrickiem Swayze i Demi More
(piekna milosc dwojga ludzi,pokazana w ciekawy sposob).
#2
Napisano 23 listopada 2009 - 17:29
ja nie lubie tych scen w amerykanskim kinie u nas tez czesto sa takie sceny , nagie i nie majce wiele z erotyzmu. Lubie kino z Indii bo tam jest cenzura i te sceny sa takie delikatne a zarazem naładowane erotyzmem.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#3
Napisano 23 listopada 2009 - 17:42
mi to osobiście nie przeszkadza, w sumie nawet lubie oglądac bo każda taka scena jest w jakiś sposób inna, ciekawaco myslicie o scenach milosnych w filmach
gorzej czasem gdy sie oglada z kimś i robi sie niezręczna sytuacja
nie chodzi mi o ogladanie z partnerem ale z rodzicami albo z dziadkami
jak byłam mała i leciał jakiś film i nagle jakaś scena to poźniej mój mało rozgarnięty wuja mówił cos w stylu :'zamknij oczy bo jeszcze sie za szybko nauczysz'
teraz na szczęscie nikt by sobie nie pozwolił na takie komentarze a pozatym rzadko oglądam cos z wszystkimi
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#5
Napisano 23 listopada 2009 - 21:12
Nie przeszkadzają mi ale do tej pory mając dwadzieścia lat prawie i oglądając takowe przy rodzicach czuję się głupio...
#6
Napisano 23 listopada 2009 - 21:16
dokładnie mam tak samo. niby człowiek jest dorosły i doskonale wiem, że rodzice też mnie uważają za osobę dorosła i dojrzałą ale mnie to jakoś krępuje.. a co dziwne rodziców to w ogóle nie wzrusza, a mnie takmając dwadzieścia lat prawie i oglądając takowe przy rodzicach czuję się głupio...
a co do samych scen to wszystko zależy jak są wyreżyserowane.. bo jak w sposób wulgarny to raczej ogląda się je z niechęcią.. ale jak podtrzymują napięcie i ono delikatnie, po malutku wzrasta i człowieka rozgrzewa od środka
Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? Cause I like you!
#7
Napisano 24 listopada 2009 - 13:29
Sceny miłosne hmmm podobnie jak wy w dzieciństwie zasłaniano mi oczy
i podobnie jak wy dziś krępuje mnie oglądanie takich scen z ojcem
A co do samych scen to bywa różnie w jednych filmach mi się podobają i tak jest np w przypadku wspomnianego wyżej Uwierz w ducha czy Dirty dancing 1 czy 2 w obu było ładnie ujęte, ale są filmy, w których nie podoba mi się to zupełnie głównie chodzi o filmy kierowane do nastolatków typu american pie itp, nie powiem film lubię bo można się nieźle pośmiać beztrosko, ale sceny miłosne w tego typu filmach są po prostu strasznie denne
A co do samych scen to bywa różnie w jednych filmach mi się podobają i tak jest np w przypadku wspomnianego wyżej Uwierz w ducha czy Dirty dancing 1 czy 2 w obu było ładnie ujęte, ale są filmy, w których nie podoba mi się to zupełnie głównie chodzi o filmy kierowane do nastolatków typu american pie itp, nie powiem film lubię bo można się nieźle pośmiać beztrosko, ale sceny miłosne w tego typu filmach są po prostu strasznie denne
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych















