Grzyby
#41
Napisano 03 października 2013 - 14:32
#42
Napisano 03 października 2013 - 16:09
gwatantuję ci, że ja i tak sie na żadnym nie potknęnormalnie jest taki wysyp,ze o grzyba można się potknąć
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#43
Napisano 03 października 2013 - 16:11
to tak jak ja,mało tego zawszę wplączę się w jakąś sieć pajęczą.Brrrr.No i też z każdym jednym biegam do sprawdzenia
.
#44
Napisano 03 października 2013 - 19:08
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#45
Napisano 03 października 2013 - 19:13
Jeść także nie lubię, więc chyba jakoś nie cierpię bardzo gdy okazuje się że lasy są puste.
Za to mój tata to urodzony grzybiarz, lubi zarówno jeść jak i zbierać. Ostatnio zrobił mi kanie smażone, bo to jedyne grzyby które toleruję :->
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
#46
Napisano 04 października 2013 - 22:57
aż musiałam sprawdzić o jaki grzyb chodzi- u nas każdy mówi 'sowa'kanie
Ja to zawsze raz (przynajmniej) muszę jechać na grzyby, bo bym nie przeżyła
Ogólnie to zbieram na suszenie- czarne łepki, prawdziwki.
Za to M. nie lubi za bardzo zbierać- ja mam mega zapał jak wejdę do lasu- jakoś pajęczyny mi nie przeszkadzają, ale jak po godzinie mam mało grzybów to już jestem zła
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#47
Napisano 05 października 2013 - 18:30
Nie jadam
Nie ufam grzyba
raz jadlam kanie chyba..albo kurke...pyszna byla
#48
Napisano 08 października 2013 - 18:21
U mnie to samo wygląda. Na grzyby jak byłam mała to jeszcze chodziłam, ale mój tato. Jakieś super nożyki z pędzelkami do czyszczenia, ciuchy, buty. Conajmniej jakby na polowania chodził.Za to mój tata to urodzony grzybiarz, lubi zarówno jeść jak i zbierać.
#49
Napisano 13 października 2013 - 20:11
Chocby nie wiem jak zapewnial ze sie zna, jest grzybiarzem.
Bo ile bylo przypadkow ze ktos sie super znal, dlugo zbieral a pozniej dramat
Chyba ze sa grzyby ktorych nie da pomylic ja sie na tym nie znam
#50
Napisano 14 października 2013 - 08:42
#51
Napisano 20 października 2013 - 15:30
Ja i M. uwielbiamy chodzić na grzyby. Zawsze staramy się prześcignąc w ilości zebranych grzybków i w tym kogo są ładniejsze
Niestety M. jest mistrzem i czasem jak mi nie pokarze dobrego miejsca to sama nic nie znajdę. Taka wyprawa to może być całkiem fajny sposób na spędzenie wolnego czasu. Ale w weekendy nie lubię jeździć. bo za dużo ludzi się kręci.
Nie lubię za to potem ani ich krpić, ani jeść ![]()
#52
Napisano 02 stycznia 2018 - 12:45
Grzyby zbieram od dziecka, w czasie wysypu jestem w lesie niemal codziennie, choć na ogół na krótko. Co do pajęczyn i pająków, to wystarczy machać przed sobą większym patykiem.
#53
Napisano 02 stycznia 2018 - 16:58
Ja z M. też chodzę na grzyby. Mati zbiera jadalne, bo się zna, a ja fotografuję trujące.
Tyle z zeszłym roku szatanów znalazłam ![]()
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
















