tzn. ze tez jestes w zwiazku z obcokrajowcem?
Ja nie chce uogolniac... bo mozliwe ze tylko "ten" z ktorym ja sie spotykalam byl taki... w sumie dzis definitywnie sie zwiazek zakonczyl...
krowka17 ja jak bylam mlodsza od Ciebie, tzn. mialam moze 10-12 lat to tez myslalam kategoriami chce ciemnoskorego faceta...po latach bylam w zwiazku, o ile mozna to tak nazwac, z obcokrajowcem i nie wiem czy odwazylabym sie po raz kolejny zaryzykowac ale tak jak dziewczyny pisaly milosc nie wybiera, i nie wiadomo dla kogo serduszko mocniej zabije ...
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 518 dni temu Posty: 73 Skąd: z daleka...
Profil: Stan: niepoprawna żona
Partner: jak te białe z kokosem i migdałem w środku ;)
Wysłany: 2008-07-24, 10:56
Ja nie jestem z obcokrajowcem w dosłownym tego słowa znaczeniu. On jest Polakiem ale ponad dwadzieścia lat temu wyjechał do Niemiec. I mimo, że oboje pochodzimy z tego samego kraju, te lata zrobiły swoje.
Rzeczywiście, On nie rozumie humoru z "Misia" albo innych polskich komedii. Niektórych powiedzonek też nie rozumie.
Czasami jest bardzo trudno nam razem być ze sobą. Ale sama nie wiem z czego to wynika. Z tego, że każdy związek ma czasami "złe dni", z wychowania czy po prostu z tego, że każdy człowiek jest inny.
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 177 dni temu Posty: 164 Skąd: Anglia
Profil: Imię: Aśka
Wzrost: średni
Włosy: ciemny brąz
Stan: męzatka
Partner: Artur :)
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-03, 18:58
ale to prawda, nie potrafią zrozumieć naszego poczucia humoru, nie znaja humory Przybory, albo o co chodzi z hińską zupą według Ani Mru Mru, to jednak inny świat, nie każdy facet chciałby poznawać nasz tak dokładnie, oni zwykle nie są zainteresowani do tego stopnia
Informacje: Dołączyła 126 dni temu Posty: 2300 Skąd: Gostyń
Profil: Imię: Klaudia
Stan: panna
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-04, 14:07
Serce - nie sługa. Nie wiadomo, co tak naprawdę się w życiu wydarzy, chyba że będziemy tego unikać jak diabeł święconej wody. Sama też sobie nie wyobrażam życia z obcokrajowcem. Inne tradycje, przyzwyczajenia, itd.
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 177 dni temu Posty: 164 Skąd: Anglia
Profil: Imię: Aśka
Wzrost: średni
Włosy: ciemny brąz
Stan: męzatka
Partner: Artur :)
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-04, 15:51
ten 'mój' to Jamajczyk urodzony w Anglii, ja sobie nie wyobrażam Araba albo kogoś pokrewnej kultury a co idzie za tym pokrewnych poglądów dotyczących związku, niedogadanie to jedno, władowanie sie w niezłe bagno z kimś kto uważa kobiete za zwierze udomowione to drugie
Ja spotykałam się kiedyś z pół pół polakiem-pół włochem który mieszkał w niemczech:)
Jejku na sam widok serce biło mocniej ale cóż jak charakterek miał włoski tylko baby mu w głowie, kasa zbita na przestępstwach różnych przekrętach itd.........szkoda chłopaka
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 570 dni temu Posty: 5501 Skąd: Sweden
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-08-04, 20:29
Lady Jo napisał/a:
ja sobie nie wyobrażam Araba
bedzie twoim mezem a mimo to beda teksty do innych dziewczyn "daj mi swoj nr." jesli taka dziewczyna bedzie uczciwa i miala juz swojego faceta to nie da ale jak sie trafi na taka co jej wszystko jedno, to da o przeciez dla arabow to "nie wazne" ze masz meza/chlopaka on CHCE twoj tel zebysie umowic i koniec! Dopiero jak sie odkrecisz na piecie i pojdziesz to da spokoj. Jeszcze rzuci "milym" slowikiem na pozegnaie. Ja to nazywam bezczelnoscia.
_________________
Nie rozmawiaj z głupcem, bo najpierw zniży Cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 522 dni temu Posty: 11196 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-08-04, 20:34
oj 'Araby' takie niestety są...
Ja u jednego pracowałam, także wiem co mówię
Moja mama też księguje kilku masakra..
ciągle mają inne laski, ona ich spotykała z jakimiś dziewczynami... mimo tego że w domu żona i dzieci
A jak była sprawa jakichś papierów umów itd to jak zapytała czy może nr do żony, bo musi coś z nią załatwić, albo zapytała czy żona pracuje czy coś, to zaraz byli pobudzeni "a po co żona? a do czego to?" . . .
mam wstręt, po tym moim kochanym Farrisie
a moja siostra (ta co w Holandii mieszka) ma teraz jakiegoś Araba za faceta... ale jakis taki bardziej Europejski całe szczęście
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 242 dni temu Posty: 6381 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-04, 21:03
cerrata, 'Araby' sa mili itd do czasu, ja jak przyjechalam do niemiec to mieszkalam z dziewczyna Polka ktora miala faceta araba i on byl super facetem ale jak przychodzi co do czego to oni pokazuja swoje oblicze, bo to jest inna mentalnosc oni tak jak juz dziewczyny pisza maja inne tradycje itp... ja np nie moglabym z takim zyc... niestety
akurat ten Hamudi (bo tak mial na imie) byl kochany i nie mial innych kobiet ale mimo to, nie moglabym sie przekonac i do tego jeszcze dochodzi fakt ze sa poobcinani w pewnych miejscach nie wyobrazam tego sobie ehhh......
to nie dla mnie
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum