Informacje: Wiek: 17 Dołączyła 190 dni temu Posty: 76 Skąd: z daleka:P
Profil: Imię: Asia:)
Włosy: ciemne blond
Wysłany: 2008-01-22, 16:54
nigdy nie byłam w takim związku, ale byłam w takim że bardzo rzadko się widywalismy, ciezka sprawa, ale ponoc jesli to prawdziwa milosc - przetrwa wszystko,,,
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 242 dni temu Posty: 705
Profil:
Wysłany: 2008-01-23, 09:18
Alex1511 napisał/a:
Trudno jest byc z kim i jednoczesnie nie widziec go np przez miesiac.
Bardzo trudno..a jeśli do tego dojdą jakieś spięcia to już w ogóle..
Ninka napisał/a:
Taaaak da sie wszystko!Tylko takie rozlaki pociagaja za soba konsekwencje!Czasami nie do odwrocenia!
Zgadzam się..mam znajomych, którzy byli razem, później studia i kłótnie, kłótnie i kłótnie. Okazało się, że ich miłość jest silniejsza od "odwyku" i niedługo będę się bawić na ich weselu
Swoją drogą to ja nie miałam okazji do takiego odwyku..od początku jesteśmy na odległość..fakt, że na początku było jakoś tak dziwnie gdy się dłużej nie widzieliśmy..ale teraz już
Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 336 dni temu Posty: 387 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: Stanowczo za mało ;)
Włosy: brąz
Stan: panna.. jeszcze ;)
Wysłany: 2008-01-25, 15:25
Ja np. jestem teraz w takiej sytuacji , ze moj M. jest caly czas w miescie. Wrocil ze studiow na caly tydzien ale nie widzialam go ani razu uczy sie do sesji.. Jest ciezko.. bo to strasznie przygnebia jak masz ukochana osobe o rzut beretem praktycznie, a nie mozesz sie z nia zobaczyc. No coz.. obiecał, ze to wynagrodzi jak uporea sie z egzaminami. Pozostaje mi czekac..
_________________
Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem
Informacje: Wiek: 17 Dołączyła 194 dni temu Posty: 593 Skąd: Zawiercie
Profil: Imię: Paulina
Wzrost: 165 cm
Włosy: szatynowy
Partner: Igor
Wysłany: 2008-01-25, 16:44
SpryCiulaaa, napewno ci to wynagrodzi. Ja sama mieszkam blok obok mojego Misia(naszczescie, ze tak blisko) i czasem jak z roznych powodow nie moge sie z nim zobaczyc to mnie szczela cos ...
_________________ Łapie chwile ulotne jak ulotka...
Alex1511 Ja tez bym chciala tak jak TY
Niestety żyję w związku w którym mój Misiak jest na drugim koncu polski.
Spotykamy się w wakacje w dni wolne ale jednak to duze obciażenie.
Lecz nasz związek jest naprawdę silny.Kochamy się bezgranicznie
Jednak juz niedlugo (mam nadzieje) bedziemy ze sobą juz zawsze.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 132 dni temu Posty: 298 Skąd: Kraków
Profil:
Wysłany: 2008-03-16, 08:30
Ja z moim facetem też żyję w związku na odległośc, tylko że dzieli nas troszkę mniej kilometrów: ja jestem z Krakowa on z Katowic i staramy się co weekend odwiedzac
Związki na odległosc sa naprawdę trudne i trzeba mie sporo cierpliwości a przede wszystkim miłości do drugiego człowieka, żeby w takim związku wytrwac i nie dac się pokusom które czychają wszędzie gdy partner daleko
No to ja w zwiazku na odleglosc trwam od prawie 4 lat Bywa ciezko, ale mozna sie przyzwyczaic Z Misiakiem spotykamy sie co drugi-trzeci tydzien, ale zdarza sie tez czesciej. A wszystkie dluzsze weekendy, ferie czy wakacje spedzamy razem, wiec bardzo zle nie jest. Choc w zyciu codziennym czesto mi go brakuje Ale jeszcze "tylko" 2 latka musimy sie tak przemeczyc, niby duzo wydaje, ale wydaje mi sie juz niewiele. Zajme sie prace magisterska i szybciutko minie
Aaa no i zapomnialam napisac, ze mamy do siebie ok 400 km, wiec to troszke duzo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum