Związek na odległość? hmm można powiedzieć, że to jest dobra metoda na to aby sprawdzić jak bardzo się kogoś kocha i czy ten związek ma sens.
A więc mam 25 lat i około 4 lata temu byłem w związku na odległość. Fakt mała różnica bo tylko 25 km, ale Ona była młodsza o 4 lata. Co tydzień spotkania później dowiedziałem się, że mnie zdradzała ze swoim przyjacielem i tak 9 miesięcy przestało istnieć w tydzień czasu... , teraz jestem w związku z Kasią od prawie 2 lat i oboje mieszkamy w Irlandii. Byłem tu najpierw sam i po miesiącu ją do siebie ściągnełem
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 378 dni temu Posty: 334 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-05, 10:46
Do związku na odległość trzeba podejść w odpowiedni sposób.
Ja przyznaje, że na początku podchodzilam do naszego związku z rezerwą i myślałam, że tego nie wytrzymamy...
Ale okazało się zupełnie inaczej...
A pomogło nam w tym zaufanie i po prostu prawdziwa miłość.
Bez tego nie dalibyśmy rady...
no to zależy co do siebie czujecie....jeśli jest już to naprawdę fajne, to warto spróbować a jeśli tylko trochę sympatii...to po prostu nie będzie Wam się chciało dojeżdżać. to jednak 100km w obie strony...
Informacje: Dołączyła 365 dni temu Posty: 744 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Marta
Wysłany: 2007-10-09, 20:11
Ja należę do grona osób, które są w związku na odległość. Ktoś już napisał, że najgorsze jest to, że gdy mam zły dzień, nie mogę tak poprostu się do niego przytulić. Tylko muszę to wytrzymać... dla nas.
Oczywiście gdy się spotkamy, to nadrabiamy te nasze tęśknoty. Najgorsza właśnie ta tęśknota, ten brak drugiej-bliskiej osoby obok.
Dzieli nas 100km, generalnie widujemy się co dwa tygodnie, czasami wypadnie co 3. Wiecie co było jak dotąd najgorsze? Gdy mój TZ wyjechał do Holandii na 3 tygodnie i niby to było tyle samo czasu co wcześniej, ale to było najdłuższe 3 tygodnie w moim życiu. Każdy dzień był jak miesiąc. Ta świadomość, że nie mogę ot tak sobie pojechać do niego. Rozryczałam się gdy go zobaczyłam i powiedziałam, że nigdy więcej nie pojedzie zagranicę beze mnie. Ech nikomu nie życzę takich rozstań, tej tęsknoty.
Informacje: Dołączyła 469 dni temu Posty: 2439 Skąd: Kraina Wolności
Profil:
Wysłany: 2007-10-09, 21:14
Madzia81 napisał/a:
no to zależy co do siebie czujecie....jeśli jest już to naprawdę fajne, to warto spróbować a jeśli tylko trochę sympatii...to po prostu nie będzie Wam się chciało dojeżdżać. to jednak 100km w obie strony...
No to mam dylemat.
_________________ Bo ja kocham tak
jak wolność kocha ptak....
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 401 dni temu Posty: 535
Profil: Partner: mam Cię na oku
Wysłany: 2007-10-10, 23:35
Temat znów dla mnie aktualny U Kuby zaczął się semestr a co za tym idzie, zaczęły się nasze spotykania wyłącznie w weekendy. Na codzień dzieli na 150 km
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum