Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 166 dni temu Posty: 168
Profil: Imię: ;*
Nastrój:
Wysłany: 2008-11-30, 15:03
Ja nie przeżyłam takiego związku ale patrząc na moją przyjaciółkę która trwa w rozłące przez rok i daje rade myślę ze to może sie udać.
Oczywiście zgodzę sie z tym ze związek zależy od ludzi którzy go tworzą.
Chociaż widze jak ich kontakty sie zmieniają, przezywaja jakies chwile załamania kiedy zachodzi pytanie czy to ma sens ale mysle ze ja trzyma to ze wie dokładnie datami kiedy on znow przyleci na miesiąc i czeka odliczając dni. Możliwe ze jest o wiele trudniej kiedy nie wiadomo jest kiedy sie znowu zobaczy ukochana osobe.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 260 dni temu Posty: 4173
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-12-01, 15:17
Tori no wlasnie musze.. bo po roku okazalo sie ze wyjazd jesst niewypalem.. Tzn w kwestii pracy, kasy.. A ze tam gdziemieszkalismy pojawila sie dobra oferta to wyjechal..
I zyje sobie daleko teraz..eh..
Ale fakt, to byl dowod milosci, zwlaszcza ze znalismy sie wtedy niecaly rok..
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 56 dni temu Posty: 451 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Justyna
Wzrost: 164 cm
Włosy: Blondi :)
Stan: zakochana panna
Partner: K.
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-01, 16:08
Mirabelka__22 napisał/a:
Tori no wlasnie musze.. bo po roku okazalo sie ze wyjazd jesst niewypalem.. Tzn w kwestii pracy, kasy.. A ze tam gdziemieszkalismy pojawila sie dobra oferta to wyjechal..
I zyje sobie daleko teraz..eh..
Ale fakt, to byl dowod milosci, zwlaszcza ze znalismy sie wtedy niecaly rok..
Nie wyobrażam sobie związku na jakąś długszą odległośc,nie nadawała bym się do takiego związku..My ze Skarbem mieszkamy w tej samej miejscowości,ale inne dzielnice..Mamy do siebie 25/30 min jazdy samochodem.Nie wyobrażam sobie gdyby skarbuś nie miał prawka,ani samochodu
Musiał by jeżdzic autobusami,robic 2 przesiadki..Masakra.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 323 dni temu Posty: 2319 Skąd: dolnośląskie
Profil: Imię: Madziaaa
Nastrój:
Wysłany: 2008-12-14, 00:18
Ojj... jak dobrze, ze u nas sie juz to skonczylo
Bylo ciezko... byly chwile zalamania.... poczucia ze nie ma to sensu.... ze juz nie dam rady tak ciagnac To chyba normalne Brakowalo na codzien obecnosci tej drugiej osoby.... czulosci, bliskosci, wspolnych chwil razem, sexu niekiedy tez... nie powiem, ze nie I pomyslec, ze teraz mialo byc tak samo.... brrrr dobrze, ze "zrezygnowalam" ze szkoly
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 260 dni temu Posty: 4173
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-12-15, 23:50
Torii1988, nadal jestesmy razem. Juz 4 latka stuknelo
I niedlugo rozlaka powinna sie skonczyc. A wczoraj uslyszalam ze to dar ze jestesmy razem i jestesmy sobie przeznaczeni
Mimo tej odleglosci teraz nie wyobrazam sobie juz innego faceta u mojego boku.
madzius napisal ze ma 30min drogi do swojego faceta samochodem i mieszkaja w tym samym miescie.ale to i tak duzo.ja mieszkam w miescie a jak moj chlopak mieszkal na wsi to mial do mnie 5 min drogi samochodem.duze miastou madzius
o 19 ostatni autobus od niego a ja konczylam lekcje o 15.wiec pojechalabym tym o 16.30 plus pol godziny na dojazd to jest 17 plus dojsc do niego do domu to 17.30 i o 18.30 wychodzic zeby zdazyc na autobus
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum