Informacje: Wiek: 17 Dołączyła 93 dni temu Posty: 319 Skąd: Tu! =)
Profil: Włosy: Różne;))
Stan: Na smyczy:P
Partner: Tomaszek =D
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-04, 17:23
Ja jestem od roku i 3 miesiecy w zwiazku na odleglosc... JA Czestochowa - On Koszalin... Ale dajemy rade... Czasem jest cholernie ciezko, wyc sie chce... Czasem takie przytulenie by sie przydalo....a tu klops Ale czuje, ze jak przetrwamy jeszcze kilka lat, to od razu bedzie lepiej... A i tak z tego co wiem jest dobrze, Kotek stara sie przyjezdzac tak raz na miesiac, ale nie zawsze sie udaje Ale nic - ja jemu ufam, on mnie i to sie liczy:-)
_________________
Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 76 dni temu Posty: 976 Skąd: centrum
Profil: Wzrost: 173
Włosy: brąz
Stan: panna
Partner: mr. D.
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-04, 18:04
Ja też żyję w związku na odległość...Już tak od 2 lat, mój chłopak jest kierowcą i wyjeżdza czasem na dwa lub nawet trzy tygodnie... czasem jest ciężko, jak np. teraz, tak chciałabym żeby był w domu...wszyscy znajomi poszli na imprezę a ja siedzę w domu, bo bez niego wychodzić mi się nie chce, chociaż on wręcznamawia mnie do wyjścia...Poza tym duł mnie jakis łapie:(Tęsknię, ale mogę powiedzieć, że już się przyzwyczaiłam przez te dwa lata, i jak narazie nie zmieni się to, dopiero jak D. uzbiwera jakąś kasę, to będzie szukał pracy na miejscu...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 76 dni temu Posty: 976 Skąd: centrum
Profil: Wzrost: 173
Włosy: brąz
Stan: panna
Partner: mr. D.
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-05, 16:42
no cóż każdy ma swoje zdanie, dodam tylko że nie zaszw D. wyjeżdza, już dwa razy był w domu po 3 miesiące i jakoś dobrze nam się mieszkało, no i teraz był 2 tygodnie w wakacje też, a jak przyjeżdza to też na kilka dni, wiem, że to ie jest to samo jak by był cały czas, ale wierzę że nam się uda:)już nie mogę się doczekać kiedy będzie miał normalną prace...kiedyś było mu do tego nie spieszno, dziś coraz częściej o tym mówi..
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 222 dni temu Posty: 3391
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-10-05, 19:38
MonikaK, ja mam praiwe 4letni staz. Ale mialam na mysli to ze te pary musza sobie ufac i chciec byc razem. Do tego wczesniej znac sie dosc dlugo zeby zwiazek mial podstawy.
MonikaK, ja mam praiwe 4letni staz. Ale mialam na mysli to ze te pary musza sobie ufac i chciec byc razem. Do tego wczesniej znac sie dosc dlugo zeby zwiazek mial podstawy.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 222 dni temu Posty: 3391
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-10-05, 19:47
MonikaK, coz.. Roznie to bywa. Jesli sie chce to nic nie zabije milosci Ja tak uwazam. Jesli Ci zalezy to duzo zniesiesz. Widocznie nie byli sobie przeznaczeni.
MonikaK, coz.. Roznie to bywa. Jesli sie chce to nic nie zabije milosci Ja tak uwazam. Jesli Ci zalezy to duzo zniesiesz. Widocznie nie byli sobie przeznaczeni.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 222 dni temu Posty: 3391
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-10-05, 20:16
MonikaK, moze to lepiej niz mieliby sie meczyc cale zycie?
Mysle ze takie zwiazki moga przetrwac, ale rozlaka musi sie kiedys skonczyc.. Tzn gdy wiadomo ze nie bedziemy zyc tak zbyt dlugo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum