Rejestracja Zaloguj  
 

Chat [0] Uzaleznione Rangi Mapa                   Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 




Poprzedni temat :: Następny temat
Związki na odległość
Autor Wiadomość
ardna 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 130 dni temu
Posty: 27
Skąd: made in London :p

Profil:
Imię: Aleksandra
Wzrost: 178
Stan: zaręczona :D
Partner: Łukasz
Wysłany: 2008-06-10, 11:11   

nie bylo latwo powiem szczerze :) no ale dalismy rade :) On przyjezdzal do mnie bardzo czesto , wiec raz ja pojechalam do niego i.. zostalam hihi a to mialy byc 2 tygodniowe wakacje :P powiem szczerze ze przeznaczenie kazalo mi zostac;p 2 dni przed moim wyjazdem lezelismy sobie i gadalismy i ja wypalilam "ach chciala bym aby mi lot odwolali bo nie chce cie tu zostawiac" i wiecie co mialam na drugi dzien w skrzynce e-mailowej^^ "z powodu budowy drugiego terminala na lotnisku Balice musimy odwolac pani jutrzejszy lot Londyn-Kraków, za utrudnienia przepraszamy..." ha to byl szok. Stwierdzilam ze to przeznaczenie i zostalam :D hihi i jest cudownieeeee
_________________


 
 
 
REKLAMA







Mirabelka__22 
stęskniona..





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 171 dni temu
Posty: 2100
Skąd: sprzed kompka:)

Profil:
Stan: panna
Partner: P.
Wysłany: 2008-06-16, 20:00   

W zwiazkach na odleglosc milosc stale rodzi sie na nowo:)

I to jest piekne... I daje sile eby przetrwac.
_________________
 
 
Olciiia 
marzycielka





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 191 dni temu
Posty: 5373
Skąd: z malej osadki

Profil:
Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-06-16, 20:07   

Mirabelka__22 napisał/a:

I to jest piekne... I daje sile eby przetrwac.


dlatego czasami nie nalezy postepowac pochopnie... zobacz ile bys stracila <przytul>
_________________
Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...

 
 
 
Mirabelka__22 
stęskniona..





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 171 dni temu
Posty: 2100
Skąd: sprzed kompka:)

Profil:
Stan: panna
Partner: P.
Wysłany: 2008-06-16, 20:10   

Olciiia, wiem o czym mowisz :oops:

:-)
_________________
 
 
venus00 
RESPECT





Informacje:
Dołączyła 51 dni temu
Posty: 8
Skąd: Chojnice

Profil:
Imię: Korba
Stan: Singel
Wysłany: 2008-08-25, 01:34   

akurat w tym temacie mam ciezkasytuacje.. bo mieszkam ipracuje w angli a moj misio jest w polsce widujemy sie przez dwa tygodnie co dwa miesiace.. :) jest dobrze na poczatku jednak nie bylam pewna czy to ma sens.. ale szczerze powiem wam ze seks bo jakis czas jest baardziej namietny niz codzienne... no nie mowie ze mi nie brakujeprzytulania tego ciepla i seksu.. ale jednak zdecydowalismysie ze w przyszlym roku bierzemy slub.. :) :mrgreen:
_________________

 
 
 
katti 
In And Out Of Love





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 331 dni temu
Posty: 2463

Profil:
Imię: K.
Wzrost: średni
Włosy: brunetka
Stan: wolna
Wysłany: 2008-08-25, 08:44   

venus00 napisał/a:
ale szczerze powiem wam ze seks bo jakis czas jest baardziej namietny niz codzienne...

Ojjjjj zgadzam sie z Toba :-P Jak wrocilam z zagranicy to z Miskiem przez pare dni nie wychodzilismy z lozka :-P heheheheh

venus00 napisał/a:
jednak zdecydowalismysie ze w przyszlym roku bierzemy slub..


Czyli jak sie bardzo kocha to mozna :-> Super ze wam sie udalo :-> zycze wszystkiego najlepszego :->
_________________

 
 
EveC 
EvEntualna;)





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 49 dni temu
Posty: 117
Skąd: Sheffield UK

Profil:
Imię: Eva
Włosy: blond
Partner: Łukasz
Wysłany: 2008-08-25, 10:55   

związki na odległość, mają to do siebie, że więcej uczą, pokory, cierpliowści zaufania, nie jest łatwo, ale jeśli się to przejdzie to związek ma silne fundamenty. My jesteśmy razem prawie 2 lata, a miesiąc temu dołączyłąm do niego anglii, po praktycznie całym czasie bycia na odległość...daliśmy radę, myślę, że inaczej patrzymy na pewne sprawy. Jest cudownie :-) :-P
 
 
Mirabelka__22 
stęskniona..





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 171 dni temu
Posty: 2100
Skąd: sprzed kompka:)

Profil:
Stan: panna
Partner: P.
Wysłany: 2008-10-01, 20:27   

Jak przetrwac zwiazek na odleglosc i nie zwariowac? :?: :?: :?:
_________________
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 678 dni temu
Posty: 4129
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2008-10-02, 13:02   

Mirabelka__22, trudno jest bardzo. bynajmniej mi tak było, a nasza rozłąka trwała ok. 3 tygodni.
jak sobie pomagaliśmy: codzienne niezliczone ilości smsów, wieczorem długie rozmowy na skypie - jak słyszałam ten Jego ciepły głos, to jakoś łatwiej mi się potem zasypiało. Pisałam listy, opowiadałam w nich, co robiłam, jak mi minął dzień. a potem decyzja o Jego powrocie, bo i tak nam było zbyt ciężko.
_________________


 
 
 
piegusek 




Informacje:
Wiek: 17
Dołączyła 48 dni temu
Posty: 6
Skąd: z daleka ;)

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: nieistotny ;)
Włosy: brązowe
Stan: panna, ale zajęta.
Partner: Pawełek
Wysłany: 2008-10-02, 13:35   

To ja się trochę pożalę...
Jestem z moim miesiąc. Wiedziałam, że związek z chłopakiem który jest żołnierzem zawodowo nie będzie łatwy, Zdawałam sobie z tego sprawę. Okazało się, że przydzielili mu jednostkę jakieś 400 km od miejsca naszego zamieszkania. Wyjeżdża w niedzielę w nocy... Nie wiem jak to będzie. Boję się związku na odległośc, bo związek według mnie trzeba najpierw zbudować, by mógł się udać na odległość... Ledwie co wyznałam mu swoje uczucia, a on wyjedzie... Nie wyobrażam sobie tego... On mówi, że damy rade, ale ja nie wierzę w to powoli... W tym roku przewidziane by były dwa spotkania zaledwie. 1 listopada, a później w święta... czy to ma sens? Doradźcie... Nie wiem, czy to ciągnąć czy zakończyć. W obu sytuacjach zapewne będe cierpieć... On wybrał pracę, nie mnie... :( to boli...

miałam nadzieję, że się rozmyśli i nie pojedzie, że nei złoży tych dokumentów do wku... jednaks ię rpzeliczyłąm... :(
 
 
fajna babka 
żmija





Informacje:
Dołączyła 111 dni temu
Posty: 2166

Profil:
Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Wysłany: 2008-10-02, 17:06   

piegusek, wiem że ci cieńszko ale milość jest silną .....
piegusek napisał/a:
Cytowanie selektyw
tak trzeba najperw go zbudować ale zdaża się że nie ma na to czasu i wyedy trzba lepic go w biegu .... jeśli ci na nim zalezy to naprawdę warto spróbowac .......
piegusek napisał/a:
On wybrał pracę, nie mnie... :( to boli...
mówiąc tak jesteś egoisytczna ..... wiem że jest ci ciezko sale chyba nie chesz zrobić z niego ptaszka w złotej klatce ..... ta praca moze być sznaśa dal was by sie dorbić, zaoszczedzić na ewelntualny slub i na tysiace rzewczy co sa wazne ..... on mysl pewnie o waszej przyszłości i uwierz mi dal niego ;pewnie to jest cieżkie ..... jesli bedziesz naciakac na niego albo płakać jak ci źle on zrezygnuje a ja nie chciał bym na twoim miejscu braci odpowiedzialności za jego zniszczone marzenia .......
widzę że jesteś młoda wiec wyprowadzka tam nie wchodzi w grę ale są telefony, net itp. można przeczyć rozłąkę a jak będziesz pewna że to juz coś na stałe zawsze możesz poszukać pracy bliżej jego .... będzie dobrze jeśli kochasz to zawsze można sprówbować ...
_________________
 
 
Zielonooka 
Lady in red





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 330 dni temu
Posty: 1602

Profil:
Włosy: brązowe
Wysłany: 2008-10-02, 17:20   

piegusek, po miesiącu nic dziwnego, że wybrał pracę, bo to świeży związek. Ale jeśli to jest miłość to będzie strasznie cięzko, ale dacie radę-taka prawda nie ma tu nawet więcej co dodawać, bo to trzeba przeżyć.
 
 
Mirabelka__22 
stęskniona..





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 171 dni temu
Posty: 2100
Skąd: sprzed kompka:)

Profil:
Stan: panna
Partner: P.
Wysłany: 2008-10-02, 17:22   

Madzia81, 3 tygodnie.. U mnie juz ponad rok.. Jeszcze minimum pol, do skonczenia studiow..
_________________
 
 
piegusek 




Informacje:
Wiek: 17
Dołączyła 48 dni temu
Posty: 6
Skąd: z daleka ;)

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: nieistotny ;)
Włosy: brązowe
Stan: panna, ale zajęta.
Partner: Pawełek
Wysłany: 2008-10-02, 19:24   

Myślałabym egoistycznie, gdybym kazała mu wybrać... Ja wiem, że wojsko to jego marzenie i nie mogłabym mu tego odebrać. Myślę sobie, że wybrał pracę ale nie on decyduje o jednostce... Marzenia są po to by się spełniały, a ja nie mogłabym ich zniszczyć. Kocham go i chcę by był szczęśliwy i spełniony zawodowo. Jednak strasznie mnie to boli... przyzwyczaiłam się do niego, do tego, że jest, ale niestety będę musiała nauczyć się żyć według hasełka 'razem, ale osobno'. Niby to się udaje, ale u mnie może być ciężko... :( Znam siebie... Wiem, że mam trudny charakter, ale musze sprobować... Za 5 miesięcy kończę 18 lat, ewentualnie można się przenieść...
ehh...
_________________
___________________________________
prawda jest jak tlen;
otrzymasz za wiele i się rochorujesz...
 
 
krowka17 
Koniczynka





Informacje:
Wiek: 16
Dołączyła 91 dni temu
Posty: 2503
Skąd: szczecin

Profil:
Imię: Marta
Włosy: Czarne
Stan: zniewolona...
Partner: Danielus:*
Ostrzeżeń: [1]
Wysłany: 2008-10-02, 19:57   

piegusek, moj D tez chciał iśc na zawodowego żołnierza ale wybiłam mu to z glowy ponieważ znam siebie i wiem że nie potrafiłabym w takim związku życ...
_________________

 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

Kup link reklamowy!

Ranking-Hits


POLECAMY:


Sex Shop Artykuły erotyczne

Wybierz/Zmień Fundusz Emerytalny

Wybielanie Zębów

sukienki

Vichy

salon kosmetyczny gdańsk

Projekty domów

Fryzury

Kosmetyki

Bielizna damska i męska

Końcówki kolekcji światowych marek

Informacje o Tybecie
HOTELE Warszawa

Duma i uprzedzenie Jane Austen

Części do samochodów amerykańskich