Rejestracja Zaloguj  
 

Chat [0] Uzaleznione Rangi Mapa                   Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 




Poprzedni temat :: Następny temat
Związki na odległość
Autor Wiadomość
cerrata 




Informacje:
Wiek: 19
Dołączyła 470 dni temu
Posty: 10681
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2008-06-01, 00:44   

krople deszczu napisał/a:
kochają się jakby dopiero się poznali :)

może dlatego, że nie widzą się na co dzień ;-)
 
 
REKLAMA







aguus 
Aniołek




Informacje:
Wiek: 17
Dołączyła 130 dni temu
Posty: 5
Skąd: Cały gloobek

Profil:
Wzrost: 165
Stan: wolna jak marzenie;)
Wysłany: 2008-06-04, 11:21   

eeeeh trzeba miec naprawde silna wole by przetrwac milosc na odleglosc. cos o tym wiem, ja mialam ta" silna wole" tylko przez dwa lata. pozniej wqszystko sie wyplo. czlowiek sie zmienia a ta zmiana partnerowi nie odpowieda zwlaszcza gdy nie mozesz tego obserwowac. Pewnie da sie na odleglosc z miloscia przetrawc, napewnosie da, jestem tego zywym przykladem. ale taka milosc trzeba bardzo pielengnowac. Zycze powodzenia Twojej siostrze.
 
 
Mirabelka__22 
stęskniona..





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 171 dni temu
Posty: 2100
Skąd: sprzed kompka:)

Profil:
Stan: panna
Partner: P.
Wysłany: 2008-06-04, 11:43   

Oj tak... ja tez juz nieraz slysze ze sie zmienilam, nie jestem juz taka jak kiedys. On tez sie zmienil...mimo wszystko czuje sie to emocjonalne oddalenie...chocby gdy kogos natychmiast potrzebujesz, a wiesz ze to niemozliwe zeby Cie choc przytulil... Naprawde ciezko jest... I wez wytlumacz facetowi ze rozmowa raz dziennie Ci nie wystarcza...Ze go ciagle potrzebujesz...Choc on poswieca ci tyle czasu ile moze.
_________________
 
 
dajmira 
zakochana :-*





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 174 dni temu
Posty: 84
Skąd: z 1-go pietra :-)

Profil:
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna jeszcze :-)
Partner: M.
Wysłany: 2008-06-07, 15:29   

a ja wierzę w miłośc na odległośc, wiem że jeżeli dwoje ludzi widzi sens związku,wspolne zycie , kiedy w koncu będa mogli byc blisko siebie, daje im to ogromną silę zeby wytrwać , by stworzyć w końcu szczęsliwa rodzinkę. Moze nie powinnam tego pisac gdyż to dotyczy bardzo bliskiej mi osoby, jednak moze sa wsród forumowiczek dziewczyny , które zaczynaja wątpić w swoj związek na odległośc, i ta wypowiedź przywróci im siłę i nadzieje ,ze człowiek jak bardzo chce to osiągnie swój cel.
Historia dotyczy mojej Kuzyneczki , która przypadkowo 3 lata temu idąc z koleżanka na spacer została zaciągnięta do knajpki internetowej, weszła na pewnien czat, zalogowała sie na Samotnych, po paru minutach dostała wiadomośc od (....) Przegadali pól dnia i cały wieczór az do zamknięcia lokalu. Zapłaciła 16 zł :-) Był to jej pierwszy raz na czacie, jego też. Przypadek?okazało isę ,że on robi doktorat w Stanach , pracuje nad projektem dla tzw. " grubej ryby", nie moze wrócić do Polski przez najblizsze miesiące.Pozostała im tylko rozmowa przez neta i telefony.Rozmawiali codziennie nieraz do rana.Płakała, rodzice jej odradzali tej znajomości, nikt nie wierzył w ich miłośc!Przyleciał po 3 miesiącach , to były najpiękniejsze 3 dni w ich życiu, dały nadzieję na wspólne jutro.Są juz razem 3 lata widzieli sie 34 dni w ciągu tego czasu.Zaręczyli sie w ubiegłe święta Bozeg Narodzenia. Za 2 tygodnie On wraca do Polski , Aska promienieje :-) 4.10.2008 ide na ich ślub... Ot taka sobie miłośc za 16 zł...
_________________
Kocha się nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko kocha się za nic.
Jan Twardowski
 
 
Donn 
PerFekcjoniStka





Informacje:
Dołączyła 233 dni temu
Posty: 5664

Profil:
Wysłany: 2008-06-07, 18:07   

ale to się zdarza nielicznym... :roll:
_________________
Ci, których kochamy - nie umierają. Bo miłość to nieśmiertelność...
<serducho> Serce ma tylko ten, kto go ma dla innych <serducho>
 
 
Mirabelka__22 
stęskniona..





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 171 dni temu
Posty: 2100
Skąd: sprzed kompka:)

Profil:
Stan: panna
Partner: P.
Wysłany: 2008-06-07, 20:02   

Nie chce nic mowic, ale jestem ciekawa czy nie okaze sie ze sie tak naprawde nie znaja. Jestem w zwiazku na odleglosc, 2,5 roku widywalismy sie codzien, od roku wlasciwie co drugi weekend. I ja juz sie zastanawiam czy nawet jesli teraz jest ok to czy gdy kiedys znow ciagle bedziemy razem to czy nie okaze sie ze sie tak zmienilismy ze sie nie umiemy dogadac... A co mowic o takim malzenstwie. Ale nie chce byc pesymistka. Wierze w milosc i takie zwiazki. Tylko czasem staram sie o tym realistycznie myslec....
_________________
 
 
Olciiia 
marzycielka





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 191 dni temu
Posty: 5373
Skąd: z malej osadki

Profil:
Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-06-07, 20:30   

Mirabelka__22 Wierze ze wam sie uda ale ja bym tak chyba nie mogla...
w sumie nie wiem jaka jest wiez miedzy wami, wiele zwiazkow przechodzilo juz nie takie rozstania ;)
Wydaje mi sie ze najwazniejsze jest zaufanie, jesli wzajemnie sobie ufacie to jest to mozliwe
aczkolwiek mimo zaufania i wiernosci czasami uczucie moze wygasnac naturalnie...
ale tak jakmowisz pozytywne myslenie jest najwazniejsze :)
_________________
Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...

 
 
 
Mirabelka__22 
stęskniona..





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 171 dni temu
Posty: 2100
Skąd: sprzed kompka:)

Profil:
Stan: panna
Partner: P.
Wysłany: 2008-06-07, 21:36   

Olciiia, tym bardziej ze nie wiem ile to rozstanie potrwa, bo jeszcze studiuje i nie wiem czy nie bede chciala jeszcze magistra...

Ale zastanawiam sie wlasnie czy nie skonczyc zaocznie bo co to za zwiazek gdy polowe czasu bedziemy oddzielnie... Ale P mowi ze wytrzymamy, zebym nie patrzyla na to, tylko podjela decyzje wg tego czy chce dalej studiowac. <emc>
_________________
 
 
Olciiia 
marzycielka





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 191 dni temu
Posty: 5373
Skąd: z malej osadki

Profil:
Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-06-08, 00:14   

hmmm... ciezka decyzja chociaz powiem ci ze ja studiuje zaocznie (5 letnie) i mieszkam za granica i co 2 tygodnie dojezdzam do polski na wyklady, ale mieszkam z Tomkiem i wybralam ta druga droge: szkola na "odleglosc" i facet "tryb dzienny" :Psmiesznie to brzmi ale mozna to tak nazwac ;)
ale mysle ze gdybys zdecydowala sie na studia zaoczne to nic by ci sie nie stalo, moglabys jeszcze sobie dorobic (i nie byloby proglemu z oszczedzaniem :P a poza tym teraz nikt nie patrzy na to czy takie czy takie tylko czy masz wyzsze na papierze...
no ale to musi byc tylko twoja decyzja
u mnie nie powiem nie jest latwiutko ale nie jest zle daje rade
No i ciesze sie ze kazdego dnia budze sie kolo T.
_________________
Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...

 
 
 
Mirabelka__22 
stęskniona..





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 171 dni temu
Posty: 2100
Skąd: sprzed kompka:)

Profil:
Stan: panna
Partner: P.
Wysłany: 2008-06-08, 00:31   

Powiem szczerze ze tez mysle o zaocznych, nie tylko z tego powodu. Glownie dlatego ze nie chce byc 25 letnim magistrem bez zadnego doswiadczenia... Tylko ciekawe czy znalazlabym jakakolwiek prace... :-|
_________________
 
 
Olciiia 
marzycielka





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 191 dni temu
Posty: 5373
Skąd: z malej osadki

Profil:
Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-06-08, 00:44   

No pewnie ze znajdziesz prace :)
ja pamietam ze swiezo po maturze poszlam sie zorientowac i pierwsze miejsce (moze nie ambitne) to poczta i przyjeli mnie od reki na pol etatu za 1000 zl +jakies tam premie od czau do czasu,
To bylo jedyne miejsce gdzie sie wybralam w poszukiwaniu pracy bo pozniej zdecydowalam o wyjezdzie ale mysle ze wszyscy pracowadcy chetnie przyjmuja studentow serio,
moze nie rezygnuj najpierw ze szkoly tylko napisz sobie CV i pochodz w rozne miejsca najlepiej jakies urzedy bo tam masz pewnosc ze beda placic... a jesli gdzies ci sie uda to wtedy przeniesiesz sie na tryb zaoczny,
ale musisz to wszystko przemyslec, jakie sa tego plusy i minusy bo to nie jest taka sprawa hop-siup...
_________________
Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...

 
 
 
ardna 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 130 dni temu
Posty: 27
Skąd: made in London :p

Profil:
Imię: Aleksandra
Wzrost: 178
Stan: zaręczona :D
Partner: Łukasz
Wysłany: 2008-06-09, 20:55   

oczywiscie ze jest mozliwa milosc na odleglosc... osobisie cos takiego przezylam Tychy -Londyn dosc daleko ale wytrwalismy :D :D za 301 dni slub ;p .
_________________


 
 
 
calineczka 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 470 dni temu
Posty: 5548
Skąd: stąd :))

Profil:
Imię: Alina
Wzrost: niziutki :))
Stan: narzeczona :)
Partner: Krzysztof
Wysłany: 2008-06-09, 20:56   

ardna, a teraz kiedy slub sie zbliża tez mieszkacie mieszkacie tak daleko siebie ?
_________________
 
 
 
ardna 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 130 dni temu
Posty: 27
Skąd: made in London :p

Profil:
Imię: Aleksandra
Wzrost: 178
Stan: zaręczona :D
Partner: Łukasz
Wysłany: 2008-06-09, 21:11   

nie nie juz poltora roku mieszkamy razem
_________________


 
 
 
Olciiia 
marzycielka





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 191 dni temu
Posty: 5373
Skąd: z malej osadki

Profil:
Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-06-09, 22:11   

ardna, gratulacje naprawde niewiele zwiazkow potrafi przetrwac taka rozlake :)
_________________
Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...

 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

Kup link reklamowy!

Ranking-Hits


POLECAMY:


Sex Shop Artykuły erotyczne

Wybierz/Zmień Fundusz Emerytalny

Wybielanie Zębów

sukienki

Vichy

salon kosmetyczny gdańsk

Projekty domów

Fryzury

Kosmetyki

Bielizna damska i męska

Końcówki kolekcji światowych marek

Informacje o Tybecie
HOTELE Warszawa

Duma i uprzedzenie Jane Austen

Części do samochodów amerykańskich