Informacje: Wiek: 17 Dołączyła 130 dni temu Posty: 5 Skąd: Cały gloobek
Profil: Wzrost: 165
Stan: wolna jak marzenie;)
Wysłany: 2008-06-04, 11:21
eeeeh trzeba miec naprawde silna wole by przetrwac milosc na odleglosc. cos o tym wiem, ja mialam ta" silna wole" tylko przez dwa lata. pozniej wqszystko sie wyplo. czlowiek sie zmienia a ta zmiana partnerowi nie odpowieda zwlaszcza gdy nie mozesz tego obserwowac. Pewnie da sie na odleglosc z miloscia przetrawc, napewnosie da, jestem tego zywym przykladem. ale taka milosc trzeba bardzo pielengnowac. Zycze powodzenia Twojej siostrze.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 171 dni temu Posty: 2100 Skąd: sprzed kompka:)
Profil: Stan: panna
Partner: P.
Wysłany: 2008-06-04, 11:43
Oj tak... ja tez juz nieraz slysze ze sie zmienilam, nie jestem juz taka jak kiedys. On tez sie zmienil...mimo wszystko czuje sie to emocjonalne oddalenie...chocby gdy kogos natychmiast potrzebujesz, a wiesz ze to niemozliwe zeby Cie choc przytulil... Naprawde ciezko jest... I wez wytlumacz facetowi ze rozmowa raz dziennie Ci nie wystarcza...Ze go ciagle potrzebujesz...Choc on poswieca ci tyle czasu ile moze.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 174 dni temu Posty: 84 Skąd: z 1-go pietra :-)
Profil: Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna jeszcze :-)
Partner: M.
Wysłany: 2008-06-07, 15:29
a ja wierzę w miłośc na odległośc, wiem że jeżeli dwoje ludzi widzi sens związku,wspolne zycie , kiedy w koncu będa mogli byc blisko siebie, daje im to ogromną silę zeby wytrwać , by stworzyć w końcu szczęsliwa rodzinkę. Moze nie powinnam tego pisac gdyż to dotyczy bardzo bliskiej mi osoby, jednak moze sa wsród forumowiczek dziewczyny , które zaczynaja wątpić w swoj związek na odległośc, i ta wypowiedź przywróci im siłę i nadzieje ,ze człowiek jak bardzo chce to osiągnie swój cel.
Historia dotyczy mojej Kuzyneczki , która przypadkowo 3 lata temu idąc z koleżanka na spacer została zaciągnięta do knajpki internetowej, weszła na pewnien czat, zalogowała sie na Samotnych, po paru minutach dostała wiadomośc od (....) Przegadali pól dnia i cały wieczór az do zamknięcia lokalu. Zapłaciła 16 zł Był to jej pierwszy raz na czacie, jego też. Przypadek?okazało isę ,że on robi doktorat w Stanach , pracuje nad projektem dla tzw. " grubej ryby", nie moze wrócić do Polski przez najblizsze miesiące.Pozostała im tylko rozmowa przez neta i telefony.Rozmawiali codziennie nieraz do rana.Płakała, rodzice jej odradzali tej znajomości, nikt nie wierzył w ich miłośc!Przyleciał po 3 miesiącach , to były najpiękniejsze 3 dni w ich życiu, dały nadzieję na wspólne jutro.Są juz razem 3 lata widzieli sie 34 dni w ciągu tego czasu.Zaręczyli sie w ubiegłe święta Bozeg Narodzenia. Za 2 tygodnie On wraca do Polski , Aska promienieje 4.10.2008 ide na ich ślub... Ot taka sobie miłośc za 16 zł...
_________________ Kocha się nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko kocha się za nic.
Jan Twardowski
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 171 dni temu Posty: 2100 Skąd: sprzed kompka:)
Profil: Stan: panna
Partner: P.
Wysłany: 2008-06-07, 20:02
Nie chce nic mowic, ale jestem ciekawa czy nie okaze sie ze sie tak naprawde nie znaja. Jestem w zwiazku na odleglosc, 2,5 roku widywalismy sie codzien, od roku wlasciwie co drugi weekend. I ja juz sie zastanawiam czy nawet jesli teraz jest ok to czy gdy kiedys znow ciagle bedziemy razem to czy nie okaze sie ze sie tak zmienilismy ze sie nie umiemy dogadac... A co mowic o takim malzenstwie. Ale nie chce byc pesymistka. Wierze w milosc i takie zwiazki. Tylko czasem staram sie o tym realistycznie myslec....
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 191 dni temu Posty: 5373 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-06-07, 20:30
Mirabelka__22 Wierze ze wam sie uda ale ja bym tak chyba nie mogla...
w sumie nie wiem jaka jest wiez miedzy wami, wiele zwiazkow przechodzilo juz nie takie rozstania
Wydaje mi sie ze najwazniejsze jest zaufanie, jesli wzajemnie sobie ufacie to jest to mozliwe
aczkolwiek mimo zaufania i wiernosci czasami uczucie moze wygasnac naturalnie...
ale tak jakmowisz pozytywne myslenie jest najwazniejsze
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 171 dni temu Posty: 2100 Skąd: sprzed kompka:)
Profil: Stan: panna
Partner: P.
Wysłany: 2008-06-07, 21:36
Olciiia, tym bardziej ze nie wiem ile to rozstanie potrwa, bo jeszcze studiuje i nie wiem czy nie bede chciala jeszcze magistra...
Ale zastanawiam sie wlasnie czy nie skonczyc zaocznie bo co to za zwiazek gdy polowe czasu bedziemy oddzielnie... Ale P mowi ze wytrzymamy, zebym nie patrzyla na to, tylko podjela decyzje wg tego czy chce dalej studiowac.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 191 dni temu Posty: 5373 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-06-08, 00:14
hmmm... ciezka decyzja chociaz powiem ci ze ja studiuje zaocznie (5 letnie) i mieszkam za granica i co 2 tygodnie dojezdzam do polski na wyklady, ale mieszkam z Tomkiem i wybralam ta druga droge: szkola na "odleglosc" i facet "tryb dzienny" :Psmiesznie to brzmi ale mozna to tak nazwac
ale mysle ze gdybys zdecydowala sie na studia zaoczne to nic by ci sie nie stalo, moglabys jeszcze sobie dorobic (i nie byloby proglemu z oszczedzaniem a poza tym teraz nikt nie patrzy na to czy takie czy takie tylko czy masz wyzsze na papierze...
no ale to musi byc tylko twoja decyzja
u mnie nie powiem nie jest latwiutko ale nie jest zle daje rade
No i ciesze sie ze kazdego dnia budze sie kolo T.
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 171 dni temu Posty: 2100 Skąd: sprzed kompka:)
Profil: Stan: panna
Partner: P.
Wysłany: 2008-06-08, 00:31
Powiem szczerze ze tez mysle o zaocznych, nie tylko z tego powodu. Glownie dlatego ze nie chce byc 25 letnim magistrem bez zadnego doswiadczenia... Tylko ciekawe czy znalazlabym jakakolwiek prace...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 191 dni temu Posty: 5373 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Wysłany: 2008-06-08, 00:44
No pewnie ze znajdziesz prace
ja pamietam ze swiezo po maturze poszlam sie zorientowac i pierwsze miejsce (moze nie ambitne) to poczta i przyjeli mnie od reki na pol etatu za 1000 zl +jakies tam premie od czau do czasu,
To bylo jedyne miejsce gdzie sie wybralam w poszukiwaniu pracy bo pozniej zdecydowalam o wyjezdzie ale mysle ze wszyscy pracowadcy chetnie przyjmuja studentow serio,
moze nie rezygnuj najpierw ze szkoly tylko napisz sobie CV i pochodz w rozne miejsca najlepiej jakies urzedy bo tam masz pewnosc ze beda placic... a jesli gdzies ci sie uda to wtedy przeniesiesz sie na tryb zaoczny,
ale musisz to wszystko przemyslec, jakie sa tego plusy i minusy bo to nie jest taka sprawa hop-siup...
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum