Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 158 dni temu Posty: 665
Profil:
Wysłany: 2008-03-16, 16:12
Ja z Moim Misiem rozstałam się najdłużej na 10 miesięcy jak wyjechał za granicę.Trzeba być naprawdę silnym, żeby to przetrwać.Ale nam się udało i teraz widzimy się częściej
W czasie jego nieobecności widzieliśmy się może ze 3 tygodnie...
Osobiście nigdy nie wierzyłam i nie uwierzę w związki na odległość chyba, że jest to kwestia paru miesięcy czy tygodni to ok...chociaż mi byłoby strasznie ciężko, jak tak na stałe jest to związek na odległość to nawet wzajemnie nie można się poznać...dziwnie...!
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 234 dni temu Posty: 1373
Profil: Imię: K.
Wzrost: 164
Włosy: brunetka
Stan: hmm... zawieszony....
Wysłany: 2008-03-26, 18:14
Jak zmusza nas sytuacja do dluzszego rozstania to nie mamy wyboru Ja bez mojego faceta bylam 3,5 mies. Byl to najgorszy czas w moim zyciu Jak nie widze mojego Dziubeczka tydzien to mnie krew zalewa Teraz pozostaja nam tylko wekendy od 1 kwietnia bo zaczynam nowa prace.Dzieli nas odleglosc 80 km. ale damy rade wiem to
Informacje: Dołączył: 102 dni temu Posty: 110 Skąd: nieistotne
Profil:
Wysłany: 2008-03-29, 12:49
Moja najdłuzsza rozłąka to 4dni<chorowalismy wtedy oby dwoje na angine,a nie mieszkamy razem:(>,ja to soei nieraz tak mysle ze chya jestem na prawde od niego uzalezniona,nie wyobrazam sobie dnia zeby chociaz na chwilke go nie zobaczyc i dac mu buziaka:)
Ale np moja kolezanka z pracy jest z Łodzi a chlopaka ma w Gizycku,to jest dla mnie katasrofa, nie sa w sumie razem bardzo długo,ale naprawde s kochaja i mysle ze dadza rade to przetrwac,choc ja w swoim przypadku sobie tego nie wyobrazam
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 103 dni temu Posty: 412
Profil: Stan: dziewczyna mojego chłopaka
Wysłany: 2008-03-29, 13:00
nasza najdłuższa rozłąka trwała 3 miesiace z tym, że prawie co 2 tygodnie przyjeżdzał na weekend. A oprócz tego to codziennie setki smsów i mnóstwo telefonów a teraz to jak nie jest w pracy (około 9 razy w miesiącu) to widzimy się na okrągło
My najdłużej nie widzieliśmy się 2 dni. Ale czasami takie 2 dni przydają się, np. po małej kłótni, tęsknota robi swoje!
Nie wyobrażam sobie rozłąki na dłużęj, ale uważam, że człowiek jest w stanie dostosować się do wielu trudnych sytuacji, gdyby tak nie było to każdy miałby depresje!:)
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 74 dni temu Posty: 219 Skąd: Olsztyn
Profil: Włosy: obecnie czarne:)
Stan: panna
Partner: Jedyny w swoim rodzaju... :)
Wysłany: 2008-05-02, 14:22
My już ponad rok żyjemy na odległość, ja studiuję, on ma pracę 130km ode mnie... Myślałam że jesteśmy silni i wszystko zniesiemy...zreszta on tez tak mowil. Ale teraz widze ze przez to że widujemy się na 2-3weekendy w miesiacu on coraz rzadziej zabiega o spotkanie. Coz, chyba przywykl do sytuacji ze nigdy mnie nie ma. I dobrze mu z tym
_________________
strus [Usunięty]
Informacje: Wiek: 11
Profil:
Wysłany: 2008-05-02, 16:08
Zwiazki na odleglosc sa tylko dla osob, ktore rozumieja pojecie prawdziwej milosci Czyli dla osob, ktore umieja wiele sobie wzajemnie wybaczac. Jezeli czesto sie klocicie, nie umiecie sobie przebaczac wiekszych czy tez mniejszych bledow to dajcie sobie spokoj.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 130 dni temu Posty: 298 Skąd: Kraków
Profil:
Wysłany: 2008-05-02, 16:11
Mi się wydaje, że taki wyjazd połówka, praca na odległość sa takim prawdziwym sprawdzianem dla związku czy jest on prawdziwy i szczery. Wybaczcie mi ale jestem romantyczką i wierzę, że prawdziwa miłość przetrwa wszystko nawet kilkaset kilometrów przecież miłość nie potrafi liczyć i nie zna się na mapie prawda?? :p
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 79 dni temu Posty: 389 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Anna
Wzrost: 166
Włosy: blond
Stan: In Love
Partner: Piotr
Wysłany: 2008-05-02, 18:42
Tak naprawde zwiazek na odleglosc sprawdza sie tylko przez krotki czas... wiem to bo z moim piotrusiem mielismy 300 km do siebie i widzielismy sie tylko kilka dni w miesicu... to jest tragedia bo kocha sie coraz mocniej a ma sie coraz mniej...lzy sceny rozstaania...ale uwazam ze dzieki temu nasz zwizek jest teraz mocny bardzo mocny i juz sie nie rozstajemy nawet na krotko
_________________
Grzeczne dziewczynki ida do nieba a niegrzeczne tam gdzie chca...
tzn ja pewnie tez bym wytrwala ale wiem ze na odleglosc jest ciezko bo raz T. wyjechal na miesiac do pracy i mozecie powiedziec ze to krotko ale dla mnie bylo bardzo dlugo i zauwazylam ze tak po tygodniu zaczynalismy sie nie rozumiec przez tel te rozmowy byly takie dziwne, modlilam sie zeby wrocil jak najszybciej, a jak juz wrocil to bylam najszczesliwsza kobieta na swiecie
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum