Informacje: Dołączył: 261 dni temu Posty: 154 Skąd: Rzeszow
Profil: Imię: Jarek
Wzrost: 185
Włosy: brąz
Stan: zajety i wolny zarazem :)
Wysłany: 2008-01-29, 17:34 Zdobycz czy ofiara - czyli kto kogo zdobywa?
Facet to mysliwy,uwielbia polowac,ja to sobiscie nazywam poowaniem na kroliczka i to jest najlepsze,jak cos sie zbyt latwo upoluje to potem szybko sie nudzi,osobiscie najdluzej zabiegalem o dziewczyne 3 miesiace,to bylem z nia az 1,5 roku a najkrocej to z dwa dni...
Ostatnio zmieniony przez Madzia81 2008-01-30, 18:07, w całości zmieniany 1 raz
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 332 dni temu Posty: 1604
Profil: Włosy: brązowe
Wysłany: 2008-01-29, 17:41
To nie warto dawać mu siebie? denerwuje mnie kiedy facet mówi otwórz się przede mną, a kiedy dziewczyna to zrobi to potem ją rzuca, bo ją juz ma. Żenujące. a potem kolezanki płaczą mi na ramieniu. Na szczęście spotykam też innych facetów, ale generalizuję teraz.
Informacje: Dołączyła 500 dni temu Posty: 6461 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-01-29, 17:55
Jaro napisał/a:
Wiesz czego tak jest?
Facet to mysliwy,uwielbia polowac,ja to sobiscie nazywam poowaniem na kroliczka i to jest najlepsze,jak cos sie zbyt latwo upoluje to potem szybko sie nudzi,osobiscie najdluzej zabiegalem o dziewczyne 3 miesiace,to bylem z nia az 1,5 roku a najkrocej to z dwa dni...
to ciekawe bo inna teoria a własciwie bardzo stara legenda mowi ze kazda kobieta jest w połowie demonem
wiekszosc kobiet wie ze faceci staraja sie tylko wtedy gdy nie moga czegos miec i dlatego gra niedastepne w ich przypadku to mysliwy jest ofiara
kobiety ktore od razu daja facetowi to czego chca zatraciły ten instynkt demoniczny lub po prostu sa bardziej wygłodzone
dla sporej czesci kobiet atrakcyjny mezczyzna jest tylko trofeum trzeba go zdobyc ( udajac łatwa lub niedostepna) przezuc ( wykorzystac -najpierw jego zaangazowanie i chec poswiecania sie nam kiedy próbuje nas zdobyc, potem jego ciało- gdy łaskawie mu na to pozwolimy ) i wypluc ( zerwac lub sprawic by on zerwał z nami jezeli akurat jestesmy bardziej uczuciowe i nie chcemy by po rozstaniu cierpiał )
jakby sie temu tak wnikliwiej przyjrzec to rzeczywiscie to moze tak wygladac
jednak kazde stworzenie zyje po to by wydac potomstwo i przekazac geny wiec w tym przypadku gdy demoniczna czesc kobiety upoluje juz własciwego kandydata, ludzka jej czesc zatrzymuje go przy sobie by zapewnic potomstwu byt i byc moze spłodzic kolejne
Informacje: Dołączył: 261 dni temu Posty: 154 Skąd: Rzeszow
Profil: Imię: Jarek
Wzrost: 185
Włosy: brąz
Stan: zajety i wolny zarazem :)
Wysłany: 2008-01-29, 20:19
Zielonooka,Madae to zalezy od zamiarow faceta,i tu wlasnie Madae masz racje"legenda" smok wawelski tez jest legenda...
Wy tak myslicie ale nie musi tak byc,ja im dluzej sie staram o dziewczyne tym dluzej z nia jestem ale tak czy tak jak juzsie z ims jest to juz nie jest tak ekscytujace jak samo staranie,oowanie,chyba ze mamy do czynienia z powaznym uczuciemto wtedy zainteresowanie nie slabnie .
Niech wam sie dalej wydaje ze to kobieta wybiera myy faceci na tym przekonaniu tylko zyskujemy
Informacje: Dołączyła 500 dni temu Posty: 6461 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-01-30, 17:29
Jaro napisał/a:
Niech wam sie dalej wydaje ze to kobieta wybiera myy faceci na tym przekonaniu tylko zyskujemy
wrrrrrrrrrr hyhyhyhy popolemizujemy troszke wiec
Kociaku czy moge Cie prosic o utworzenie z tego nowego tematu ( np "Zdobycz, czy ofiara"- czyli kto kogo zdobywa ) mysle ze bedzie barrrdzo wciagajacy
Ostatnio zmieniony przez Madae 2008-01-30, 17:40, w całości zmieniany 2 razy
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 332 dni temu Posty: 1604
Profil: Włosy: brązowe
Wysłany: 2008-01-30, 17:33
Madae, nie warcz kochana, bo im też się wydaje:) Ale oni tego nie wiedzą, nie wiesz, że samiec zawsze sobie musi wmówić, że rządki? niech tak myślą w swej naiwności:):)
Informacje: Dołączyła 500 dni temu Posty: 6461 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-01-30, 17:36
ja wiem a my jestesmy od tego zeby on w tej naiwnosci przeswiadczeni zyli w sumie jesli wyprowadzimy ich z błędu to co im pozostanie zawsze by chcieli dominowac i nawet w swej naiwnosci sa przekonani ze tak jest a w rzeczywistosci trzeba ich za rączkę prowadzic i wszystko tłumaczyc łopatologicznie z polskiego na nasze a gdy juz załapią o co chodzi mysla ze sami do tego doszli i ze nas zdobyli
Informacje: Dołączył: 261 dni temu Posty: 154 Skąd: Rzeszow
Profil: Imię: Jarek
Wzrost: 185
Włosy: brąz
Stan: zajety i wolny zarazem :)
Wysłany: 2008-01-31, 23:09
i niestety z wiekszoscia facetow tak jest jak to pisjesz madae,i przez to wstyd mi za nich...ja np taki nie jestem,stawiam kobiecie jasno swoje warunki,jak je zaakceptuje to ok,jak nie to dziekuje za wspolprace i ide do nastepnej
jak cos sie zbyt latwo upoluje to potem szybko sie nudzi,
Ja sie z tym nie zgodze bo to zalezy od nastawienia faceta jesli mu naprawde zalezy na jakiejs dziewczynie to czy zdobedzie ja w pierwszy dzien czy za miesiac to jest obojetne.Jak bedzie tylko chcial no to dlugo z nia nie pobedzie.
Takie jest moje zdanie
Madae napisał/a:
a gdy juz załapią o co chodzi mysla ze sami do tego doszli i ze nas zdobyli
Kobieta powinna byc ciagle zagadka i ja dla mojego meza mimo,ze mnie juz dobrze zna zawsze jestem niewiadoma
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 520 dni temu Posty: 4980 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2008-02-01, 08:09
Jaro napisał/a:
stawiam kobiecie jasno swoje warunki,jak je zaakceptuje to ok,jak nie to dziekuje za wspolprace i ide do nastepnej
wiesz to brzmi jak załatwianie interesów a milosc czy chociaz zwiazek to zrozumienie, kompromisy, przejscie razem przez problemy itd. czasem trzeba cos w sobie zmienic lub chociaz probowac jesli komus zalezy dla mnie nie ma ze jak cos mi nie pasuje to sobie ide dalej...tak mozna do smierci isc i isc...
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 453 dni temu Posty: 5527 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2008-02-01, 09:55
ehhhh to ,,polowanie" na królicza (płci meskiej ) jest bardzooo przyjemne, wiąże się to z flirtem który wprost kocham
No właśnie a czy polowanie = flirt czy to składowa polowania
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 332 dni temu Posty: 1604
Profil: Włosy: brązowe
Wysłany: 2008-02-01, 11:00
Madzia ma rację, ale to co piszę JAro to dla mnie nie prawdziwy związek tylko początkowa faza takiego flirtowania czy podrywu, no, ale jakby to powiedzieć to najmniej problematyczna część związku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum