Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 644 dni temu Posty: 1503 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-06-07, 23:18
Ja jestem okropną zazdrośnicą wiem ze to źle ale nic na to nie poradzę .Kiedyś była dosyć niezręczna sytuacja z moim miśkiem mianowicie któregoś pięknego dnia (bylismy ze soba jakieś 3 miesiące)poszedł się kąpać i zostawił skrzynkę pocztową otwartą więc z ciekawości zerknełam i po dłuższym grzebaniu co znalazlam ? nagie zdjęcia jego ex w towarzystwie jego ciuchów plecaka itp. jak wyszedl z wanny to....hmmm....powiedzmy ze była "mała" zadymka(z mojej strony on stał osłupiały i nie miał pojęcia o co mi chodzi ).Potem się okazalo że to poprostu stare fotki sprzed ponad dwóch lat i przy mnnie je pousuwał.Teraz się z tego śmiejemy ale wtedy powiało grozą.Od tamtej pory nie interesuje sie jego poczta,esemesami itp. po co mam sie stresować.On z koleji nie pozostaje mi dłużny jeśli chodzi o zazdrość jak gdzieś wychodze z moim kumplem z którym kiedyś się spotykałam (ale nie wyszło nie było tego czegoś)to widze ten błysk w oku i w sumie podoba mi się to że jest zazdrosny bo wiem że mu na mnie zależy
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 469 dni temu Posty: 320 Skąd: krakow - eNHa
Profil: Imię: EdyTA
Wzrost: wysoki?
Włosy: ni to braz ni to blad..
Stan: PannA
Partner: Grzegorz
Wysłany: 2007-06-08, 10:19
Kociak,
no niby tak... ale ja już trzymałam ta miłość i nic z tego dobrego nie miałam.. był za pewny tego że go nie zostawię. a teraz nic nie jest pewnego..
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 650 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-06-11, 00:28
_eta napisał/a:
teraz nic nie jest pewnego..
_eta napisał/a:
planujemy przyszłość, ślub może na 2009
no jak dla mnie to dwie rzeczy się jakoś wykluczają... skoro planuję z kimś przyszłość, to, przynajmniej dla mnie, musi być to osoba której jestem pewna!! a nie tak, że planuje przyszłość z kimś kto dziś jest, jutro go może nie być
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 458 dni temu Posty: 29 Skąd: Wałcz
Profil: Imię: Hania
Wzrost: 160
Włosy: ciemny braz z jasnymi pasemkami:)
Stan: w stałym związku :)
Partner: Krzysiaczek:*
Wysłany: 2007-06-11, 12:23
Kociak napisał/a:
no jak dla mnie to dwie rzeczy się jakoś wykluczają... skoro planuję z kimś przyszłość, to, przynajmniej dla mnie, musi być to osoba której jestem pewna!! a nie tak, że planuje przyszłość z kimś kto dziś jest, jutro go może nie być
No tak, trzeba byc pewnym tej drugiej osoby, jesli chce sie z nia spedzic reszte zycia. Z drugiej strony to jednak istnieja rozwody i jest ich coraz wiecej... Mam taki przyklad w rodzinie. To chyba najlepszy dowod na to, ze nigdy tak do konca nie jest sie pewnym drugiej osoby... czyz nie?
Ostatnio zmieniony przez Kociak 2007-06-11, 23:46, w całości zmieniany 1 raz
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 469 dni temu Posty: 320 Skąd: krakow - eNHa
Profil: Imię: EdyTA
Wzrost: wysoki?
Włosy: ni to braz ni to blad..
Stan: PannA
Partner: Grzegorz
Wysłany: 2007-06-11, 17:50
przecież ja bym nie mogla zaufać w 100% drugiej osobie... biorę pod uwagę każde z rzeczy i taka tez ze dzisiaj jest a jutro go może nie być... doskonale wiemy jaki jest świat i życie... ale ja jestem go pewna.. nie rozumiecie co mam na myśli!
jedni pokazują to światu a inni tłumią to w sobie.
to zależy o jakiej zazdrości mówimy?? wszystkie zgodziłyśmy się co do tego, że jesteśmy zazdrosne. i każda na swój sposób ją okazuje. i to jest najbardziej naturalna rzecz. tłumienie zazdrości - tej zdrowej - wydaje mi się, że byłoby bardzo męczące i niepotrzebne. co inneg, gdy ktoś zaczyna byc chorobliwie zazdrosny....wtedy trzeba to tłumić i nad tym pracować, bo inaczej związek może b. szybko się rozwiązać.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 596 dni temu Posty: 2323 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-06-12, 17:08
moj miskowaty zrobil sie ostatnio strasznie zazdrosny, az czasami znim ciezko wytrzymac. w sumie wscieka sie, ze na "dyskotece" tancze z kolegami (swoimi, nie obcymi kolesiami), wiec sie dotykamy w jakims stopniu, tylko co ciekawe sam nie chce ze mna nigdzie wychodzic. ostatnio sie wkurzyl, ze pojechalam z kolega na motorze. najchetniej wytlumaczylby im łopatą, że nie moga ze mna przebywać. w sumie nie wiem skąd mu się to wzięło, bo nigdy takich jazd nie robił. może to poczyta i da mu to do myślenia, bo mi sie juz tłumaczyć nie chce, ze to tylko koledzy
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 596 dni temu Posty: 2323 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-06-12, 21:52
narazie ta wlka konczy sie klotniami , fochami, ale pozniej fajnie jest sie godzic .mam nadzieje ze na tych dwoch incydentach sie skonczy chociaz jak slyszy imiona tych moich kolegow to sie zielony robi
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 650 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-06-12, 22:58
madzia napisał/a:
A moze to nie zalezy od dlugosci lat spedzonych ze soba, tylko od charakteru no i od tego czy dajemy powody do zazdrosci czy nie.
to nigdy nie wiadomo tak jak pisze niki, że wcześniej to się nie zdarzało a teraz nagle mu sie włączył tryb "zazdrośnik"... może ma taki okres po prostu i Mu przejdzie niki, jak rozmowy nie pomogą to powiedz Misiowi, że to Ty mu łopatą będziesz musiała coś tłumaczyć
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum