Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 268 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-20, 14:22 Zabawne sytuacje i przejęzyczenia dzieci
Nie widzę tu takiego tematu, choć wydawało mi się, że już taki proponowałam.
Nie posiadam własnych dzieci więc parę powiedzonek i sytuacji związanych z dziećmi znajomych:
1.Siostrzeniec przyjaciółki oglądał program w telewizji o rodzinie szopów.Pokazano jak małe szopy opuszczają gniazdo i stają się samodzielne. Jeden tylko maluch pozostał, gdyż jeszcze nie był gotowy do samodzielnego życia. Długo był sam w norce aż wkońcu mama przybyła do nory i dała mu jeść. Maluch był tak podekscytowany, że krzyknął na całe gardło "O! Już wróciła mama, tego szopena"
2.Ten sam chłopczyk dostał lanie za podpalenie choinki noworocznej ( spłonęła wraz z połową pokoju ). Wójek poprostu walnął go w tyłek. Przyszła ciocia z wizytą i oburzona czynem chłopczyka zawołała " Choć tu do mnie w tej chwili! zaraz Cię walnę".
Chopczyk ucieka i woła "Ale ja już jestem walnięty!!! ) .
3.2 letnia córeczka mojej przyjaciółki oglądała bajkę i jadła kolację. Zadałam jej pewne pytanie chyba trzykrotnie i nie doczekałam się odpowiedzi.Ponowiłam pytanie a ona spokojnie spojrzała na mnie i powiedziała " Teraz jem". :-D
A czym rozbawiły Was Wasze skarby albo dzieci znajomych?
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Dołączyła 243 dni temu Posty: 64 Skąd: kraków
Profil: Włosy: prawie blondynka
Stan: mężatka(niestety)
Wysłany: 2007-11-20, 17:14
heheheheh, ja bylam ze swoim synem w Warszawie, chodzilismy w rozne miejsca i zwiedzalismy miasto (Tomek mial 4 latka wtedy). Pomuslalam, ze pojdziemy do Lazienek , to piekne miejsce,zeby pospacerować. Mowie do synka: A TERAZ ZWIEDZIMY LAZIENKI, A ON NA TO: MAMUŚ ALE MNIE SIE NIE CHCE SIKU.....!!!
_________________ kobiety są jak przeklad: wierne nie są piękne, piękne nie są wierne....
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 318 dni temu Posty: 458 Skąd: Zabrze
Profil: Imię: kasia
Wzrost: malutki :) 158 cm
Włosy: brunetka
Stan: od 26.04.2003- mężatka :)
Partner: Artuś
Wysłany: 2007-11-20, 22:25
no to moja gwiazdeczka(2,5roku) siedzi sobie na fotelu i patrzy jak ja biegam po pokoju i zdenerwowana sprzątam bałagan , którego miało nie być jak wieczorem wrócę do domu po pracy,tatusiowi i Nisi jak zwykle nie udało się posprzątać patrzy na moja groźną minę i pyta:
- cieszysz się?-chociaż dobrze widać, że nie- ponawia pytanie
- cieszysz się?- na to ja- nie, z czego mam się cieszyć!?
a ona bidula tym swoim głosikiem:
- bo masz taką fajną Nisię!!! No to mnie po prostu rozłożyło na łopatki
mój starszy syn, kiedy jeszcze nie potrafił za dobrze mówić, pewnego ranka zapytany o to, co chce zjeść na śniadanie odpowiedział mi : mamuś usmaż mi jeden jajk (oczywiście chodziło mu o jedno jajko)
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 318 dni temu Posty: 458 Skąd: Zabrze
Profil: Imię: kasia
Wzrost: malutki :) 158 cm
Włosy: brunetka
Stan: od 26.04.2003- mężatka :)
Partner: Artuś
Wysłany: 2007-11-20, 23:35
o i przypomniało mi się jeszcze
jakieś 4 miesiące temu siedzę sobie w pokoju i oglądam coś w tv i sobie myśle
-co w tym mieszkaniu taka cisza? zaglądam do kuchni, a tam Dominika dorwała puszkę z torebkami herbaty i dalejże rozrywa tytki jedna za drugą pierwsze co zrobiłam to ściągnełam ją ze stołeczka i kazałam iść się bawić do pokoju no i sprzątam
po chwili odwracam głowę w stronę drzwi, a tam za futryny wystaje mała główka:
- cio łagan masz?
no po prostu wymiękłam- legenda: łagan= bałagan he he
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 268 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-21, 09:17
no wiesz Kasiu, Twoja córeczka dba o to, aby się mamusia nie nudziła
[ Dodano: 2007-11-21, 09:38 ]
przypomniała mi się jeszcze jedna historia.
Mój bratanek ( miał wtedy niecałe 4 latka) zapytał mnie "ciociu dlaczego ty nie masz dzieci Pytanie trudne szczególnie dla 31 wówczas latki.
Odpowiedziałam mu wówczas, że nie mam dzieci, bo nie mam męża.
4 latek odpowiedział mi wówczas,że zna wiele par, które małżeństwem nie są a dzieci mają
Ja mu na to, że aby było dziecko to musiałabym mieć jakiegoś pana u boku a nie mam.
Maluch odpowiedział-jakto nie masz!a mój tata to co!
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 386 dni temu Posty: 3317 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2007-11-22, 09:16
Dorotea napisał/a:
jakto nie masz!a mój tata to co!
Dzieci to są kochane
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 318 dni temu Posty: 458 Skąd: Zabrze
Profil: Imię: kasia
Wzrost: malutki :) 158 cm
Włosy: brunetka
Stan: od 26.04.2003- mężatka :)
Partner: Artuś
Wysłany: 2007-11-22, 09:39
Cytat:
a mój tata to co
dzieci są naprawde niesamowite, ja to muszę zacząć spisywać te wybryki Nisi w jakimś kajeciku, bo to w sumie zapomina się o takich sytuacjach, a naprawde warto takie rzeczy pamiętać- ostatnio moja gwiazda jest na etapie pytań- a czemu? no i pewnego ranka zaczeło się niegroźnie:
- a czemu krokodyl ma zęby? no to ja jako przykładna matka jade z tłumaczeniem- no bo krokodylki lubią mięsko i muszą je czymś odgryzać..... ble ble ble,
no ale w sumie każda moja odpowiedź budziła jakąś kolejną wątpliwość i kolejne -a czemu? no i po którymś - a czemu? rzuciłam po prostu
- bo nie ma dżemu!- jeszcze tylko jedno krótkie- a czemu?- bo nie było śliwek! i na tym skończyłyśmy dyskusję.
wieczorem tatuś przylazł z pracy- standardowo usiadł przed kompem, ja w kuchni robie kolacyjkę, Nisia bawi się nową kolejką w pokoju i nagle leci przez przedpokuj w kierunku łazienki z okrzykiem- Nisia zrobiła siku na dywan !!! no to my za nią do tej łazienki , ona siedzi już na nocniczku- pełna powaga no i ojciec zaczyna poważna rozmowę:
- Nisiu co to ma znaczyć....ble ble ble.... czemu zrobiłaś siku do majteczek?!
- bo nie ma dżemu-odpowiada Nisia z pełną powagą
Artur patrzy na mnie no chyba dałabym się ogolić na łyso żeby jeszcze raz zobaczyć jego wyraz twarzy, no a ja coż nie wytrzymałam i zrobiłam najmniej wychowawczą rzecz jaką mogłam zrobić- parsknełam śmiechem.
UFF ale się napisałam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum