Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 338 dni temu Posty: 4443 Skąd: London City ;)
Profil: Imię: Ania
Partner: Lukasz
Wysłany: 2008-05-28, 17:01
ale maly barbarzynca no, a jeszce jak podgaduje "choc malutki"
_________________
Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanica profesjonaliści......
Informacje: Wiek: 35 Dołączyła 156 dni temu Posty: 38 Skąd: Zaczarowany las
Profil: Imię: Małgosia
Wzrost: 173
Włosy: blond
Wysłany: 2008-06-24, 15:41
Olciiia napisał/a:
a ile Michalek ma lat? masakra z tymi piersiami - jak te maluchy mysla
teraz ma już 8, ale wtedy miał ze 3-4 latka, ale takie sytuacje się pamięta na wieki
ale teraz też potrafi dowalić, ostatnio stwierdził, że mam ładną figurę ale kostium na plażę powinnam mieć z golfem bo mam pieprzyki na plecach, no myślałam że go ukatrupię,
a swojemu tacie powiedział niedawno (gadają na skypie) że może porozmawiać ale "proszę nie używać brzydkich wyrazów"
Informacje: Wiek: 16 Dołączyła 56 dni temu Posty: 1428 Skąd: szczecin
Profil: Imię: Marta
Włosy: Czarne
Stan: zniewolona...
Partner: Danielus:*
Wysłany: 2008-07-15, 00:57
ja pamietam ze jak mialam 2 lata to mowilam na pierscionki-kisielenty a naszyjniki-gigalenty.nikt nie wiedzial o co mi chodzi dopuki nie poszlam z babcia na rynek i nie zobaczylam swoich gigalentow i kisielentow.do tej pory to pamietaja:D
Informacje: Wiek: 16 Dołączyła 56 dni temu Posty: 1428 Skąd: szczecin
Profil: Imię: Marta
Włosy: Czarne
Stan: zniewolona...
Partner: Danielus:*
Wysłany: 2008-07-15, 22:44
nie wiem skad mi sie to wzielo ale dopuki nie pokazalam o co mi chodzi to nie wiedzieli o co mi chodzi:D caly czas mysleli ze chodzi mi o kisiel i galaretki:D jak mi opowiadali to tak mi wlasnie mowili;)
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 371 dni temu Posty: 383
Profil: Partner: mam Cię na oku
Wysłany: 2008-08-12, 16:20
Pamiętam jedną taką sytuację, w roli głównej ja.
Po powrocie z pierwszej kolonii, miałam wtedy 8 lat rodzice mnie ściskają, witają i takie tam. Po wszystkich czułościach, pierwsze co zrobiłam to spytałam rodziców "Co to jest napletek?" Słyszałam jak koledzy na kolonii mówili a ja nie wiedziałam o co chodzi.
Że też za rok puścili mnie znowu, ja swojego dziecka już bym nie wysłała nigdzie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum