Rejestracja Zaloguj  
 

RSS Uzaleznione Rangi Mapa                       Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 



Poprzedni temat :: Następny temat
"Za małe do trunmy"
Autor Wiadomość
Laluna





Informacje:
Dołączył: 268 dni temu
Posty: 46

Profil:
Wzrost: 174
Włosy: jasny blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-02, 13:15   "Za małe do trunmy"

wpadłam na szokujacy artykuł i wydaje mi się ze nie powinnysmy przejsc obok obojetnie. warto przeczytac, skomentowac.
PS: foto przy artykule jest oczywiscie nieprawdziwe!!!!!!


http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=9796
 
 
REKLAMA







Kasiula 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 302 dni temu
Posty: 543
Skąd: Dublin

Profil:
Imię: Kasia
Wzrost: wystarczy ;)
Włosy: brunetka
Stan: zajęta
Wysłany: 2007-11-02, 13:27   

Nie mogę przeczytać tego artykułu :-/
_________________

 
 
Laluna





Informacje:
Dołączył: 268 dni temu
Posty: 46

Profil:
Wzrost: 174
Włosy: jasny blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-02, 14:45   

ja nie mam problemu z otworzeniem str z liku ktory podalam :-|
 
 
LeeLoo 
wbijać we wszystko





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 286 dni temu
Posty: 426
Skąd: zza monitora

Profil:
Ostrzeżeń: [9]
Wysłany: 2007-11-02, 15:36   

Ja otworzyłam.
Cóż powiem szczerze nie wiem o co tym kobietą chodzi <bezradny>
Co mamy tworzyć dla nich specjalne izolatki z dala od innych kobiet w ciąży?
Przecież to jest patologia ciąży i co z tego, że leżą na salach z kobietami na podtrzymaniu ciąży?
Nie rozumie tego.
Faktycznie to okropne przeżycie, ale nie będziemy przecież specjalnie tworzyć oddziałów i przygotowywać sale dla kobiet, które poroniły.
A co do tej opinii, że pielęgniarki były niemiłe, bo mówiły żeby się nie łamać i lepiej starać od razu o drugą dzidzię, to zgadzam się z nimi absolutnie. NIe wiem na co tu się obrażać <co>
_________________
 
 
chocolate 
like a toy





Informacje:
Wiek: 19
Dołączyła 318 dni temu
Posty: 172
Skąd: Sanok

Profil:
Imię: Kasia
Wzrost: 167
Włosy: jasne
Wysłany: 2007-11-02, 15:37   

ja tez nie mam problemu;) a aktykul jest po prostu wstzasajacy..ale czytalam juz cos o tym na wakacjach w jednej z gazet.. to jest okropne ze tych dzieci nie traktuje sie jak normalnych ludzi...
_________________
..gdy jest bardzo smutno, to kocha sie zachody słońca..
 
 
NudnaBaba 




Informacje:
Dołączyła 379 dni temu
Posty: 2449
Skąd: Kraina Wolności

Profil:
Ostrzeżeń: [1]
Wysłany: 2007-11-02, 16:54   

Ja tez otworzyłam.
Szkoda mi tylko tych niewinnych stworzeń. Nie zasługują na takie traktowanie, a często bywa tak iż służba zdrowia sobie tylko kpi.
 
 
Madae 




Informacje:
Dołączyła 403 dni temu
Posty: 6472
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-11-02, 17:16   

a ja mam mieszane uczucia... z jednej sprawy rozumiem te kobiety... sa bardziej wrazliwe ode mnie, ale sama nie wiem czy lezenie na tej samej sali z innymi mamami majac swiadomosc ze moje dzidzia nie zyje byłaby dla mnie wstrzasajacym przezyciem.... ale nie gdybym poroniła w ktoryms z pierwszych tygodni ciazy ... co innego gdyby ta tragedia spotkała mnie pod koniec ...kilka tyg przed porodem...
 
 
Kociak 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 590 dni temu
Posty: 2958
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Ostrzeżeń: [4]
Wysłany: 2007-11-03, 09:22   

LeeLoo napisał/a:
Co mamy tworzyć dla nich specjalne izolatki z dala od innych kobiet w ciąży?
tu nie trzeba specjalnych izolatek... wystarcz dać im pokój jednoosobowy albo taki, w którym leży osoba w podobnej sytuacji....
LeeLoo napisał/a:
NIe wiem na co tu się obrażać
a ja widzę... powód. Dla kobiety która dziecko straciła, i to bez względu na to czy w 6 tygodniu czy w 26 jest to okropny ból i cierpienie... i powinno się im te ciężkie chwile próbować choć trochę ułatwiać, a nie utrudniać i mówić, że przecież tak naprawdę "nic się takiego nie stało".

Ale to chyba wszystko zależy od wrażliwości danego człowieka.
 
 
LeeLoo 
wbijać we wszystko





Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 286 dni temu
Posty: 426
Skąd: zza monitora

Profil:
Ostrzeżeń: [9]
Wysłany: 2007-11-03, 20:13   

Ja jestem wrażliwa, ale kiedyś usłyszałam od pewnej kobiety, która poroniła, że nie można się poddawać i trzeba walczyć do momentu aż wreszcie będzie się trzymać swoje dzieciątko w ramionach. Tego stwierdzenia się trzymam i kobiety, które poroniły powinny pamiętać, że to nie koniec świata. Moja ciocia na przykład roniła chyba ze cztery razy, później córcie jak urodziła to zmarła po 16miesiącach. Nie ma dzieci, było jej na pewno ciężko, ale nie mówiła mojej mamie nie przychodź do mnie z moją chrześnicą (jej córka była o pół roku ode mnie starsza).

A idąc tokiem myślenia, że te co poroniły powinny dostać pojedynczą salę albo leżeć z innymi które poroniły, to każda choroba na innym oddziale powinna też mieć swój osobny pokój. Moim zdaniem to głupota, nigdzie tak nie jest robione nawet w krajach zachodnich
_________________
 
 
Kociak 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 590 dni temu
Posty: 2958
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Ostrzeżeń: [4]
Wysłany: 2007-11-03, 22:23   

LeeLoo napisał/a:
kiedyś usłyszałam od pewnej kobiety, która poroniła, że nie można się poddawać i trzeba walczyć
zgadzam się, ale w momencie gdy kobieta traci swoje dziecko to ma prawo być smutna, nieszczęśliwa i powinno się odnosić do niej z odpowiednim współczuciem a nie na zasadzie" nie pani jedna, trudno, stało się"....
 
 
psychophazuś:* 





Informacje:
Wiek: 18
Dołączyła 310 dni temu
Posty: 383
Skąd: z nibylandi...

Profil:
Stan: Zaświergolona ;)
Partner: Bartuś ;*
Wysłany: 2007-11-03, 23:02   

Włąsnie... nie rozumiem jak mozna tak po prostu pozostawiac kobiety samym sobie ... :( W koncu MAMY TO DZIECKO W SOBIE OD PIERWSZEGO TYGODNIA, DNIA a nie tylko od 22 tygodnia :/ i przyzwyczajamy sie do niego, kochamy nie narodzone... a tu co ? :(
_________________
"W tej chwili, jest 6, 470, 818, 671 ludzi na świecie.

Sześć miliardów ludzi na świecie.
Sześć miliardów dusz.
A czasami...
...wszystkiego czego potrzebujesz jest jedna."
 
 
Nymphadora 




Informacje:
Dołączyła 338 dni temu
Posty: 2999
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-11-03, 23:20   

LeeLoo napisał/a:
kiedyś usłyszałam od pewnej kobiety, która poroniła, że nie można się poddawać i trzeba walczyć do momentu aż wreszcie będzie się trzymać swoje dzieciątko w ramionach.


To prawda, ale trzeba też zrozumieć, że każda kobieta przeżywa taką sytuację inaczej i ma prawo do załamania... Dla mnie sprawa bardzo trudna, bo każda z Was ma sporo racji. NIe wiem, jak się to powinno rozwiązać <bezradny>
 
 
Emiliana 
Emiliana





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 344 dni temu
Posty: 318
Skąd: Łódz

Profil:
Imię: Emilia
Wzrost: 175
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-05, 10:43   

poronienie musi być okropnym przeżyciem dla kobiety, te historie są wstrząsające, ludziena prawdę są bez serca <bezradny> ale tak jak pisały dziewczyny, nie nalezy sie poddawać, bo życie toczy sie dalej
 
 
calineczka 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 375 dni temu
Posty: 4264
Skąd: właśnie stąd :))

Profil:
Imię: Alina
Wzrost: niski
Włosy: blond
Stan: zaręczona :)
Partner: Krzysiek
Wysłany: 2007-11-05, 10:58   

Uważam , że kobieta która traci dziecko nierzadko wyczekiwane latami ma prawo do smutku żalu , łez itp . Mówienie takim momencie , że nic się nie stało czy tez , że zycie toczy sie dalej( nawet jeżeli mówione w dobrych intencjach ) w takiej chwili nic nie da .

Ta kobieta z czasem sama zrozumie , że trzeba życ dalej , czas leczy rany a przynajmniej je zabliznia . Co do lekarzy i pielęgniarek: aby dobrze wykonwywać te zawody nie wystarczy mieć wiedze i doświadczenie trzeba jeszcze miec podejście do pacjenta a wtym przypadku do kobiety która przeżywa tragedie

Mysle , że w miarę mozliwości pokoje jedno lub dwuosobowe sa wskazane ale wiadomo często nie ma takiej szansy
No i przed wszystkim opieka psychologa tez byłaby wskazana jeśli kobieta tego potrzebuje
_________________
 
 
 
Kasiula 





Informacje:
Wiek: 29
Dołączyła 302 dni temu
Posty: 543
Skąd: Dublin

Profil:
Imię: Kasia
Wzrost: wystarczy ;)
Włosy: brunetka
Stan: zajęta
Wysłany: 2007-11-05, 11:45   

Wydaje mi się, że mówienie kobiecie, która poroniła, że życie toczy się dalej, jest na początku nawet nie na miejscu. Trzeba pamiętać o tym, ze ona ma prawo do smutku, żalu, bo straciła coś najcenniejszego. A jeśli kobieta przez dłuższy czas starała się o dziecko, leczyła się, żeby móc zajść w ciążę, to jest to tym bardziej bolesne. Ja nie jestem nawet w stanie wyobrazić sobie podobnej sytuacji. I naprawdę nie można mówić: nie udało się tym razem, to uda się następnym. Wydaje mi się, że lekarze i pielęgniarki podchodzą do tego trochę mechanicznie, oni widzieli to już nie raz i niestety, nie myślą o osobistej tragedii każdej z tych kobiet.
Co do pobytu w szpitalu, to rzeczywiście macie rację, że te kobiety powinny być na osobnych salach. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, żeby kobieta, która poroniła leżała na tej samej sali z inną, która urodziła dzieciątko, zajmuje się nim, karmi, przecież to jeszcze bardziej wzmaga ból... Zresztą, nawet płacz dziecka z sali obok jest w takim momencie bardzo bolesny.
Ale z drugiej strony, co my możemy o tym wiedzieć... Najlepiej, jakby wypowiedziały się kobiety, które przez to przeszły, a z tego, co wiem, to na naszym forum takich nie ma.
_________________

 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

Kup link reklamowy!

Ranking-Hits


POLECAMY:


Sex Shop Artykuły erotyczne

Puzzle i gry online

sex shop

Wyposażenie łazienek

Vichy

Wybielanie Zębów

Sex Anonse

kredyt

Buty

Sztuka uwodzenia Kobiet

Kosmetyki do włosów

Wirtualny Seks

sukienki satynowe

usługi informatyczne wdrożeniowe

sprzet komputerowy, najwyzsza jakośc, najlepsza cena

Filmy erotyczne

Obuwie damskie

Forum dla Mamy i Taty

MeskiSwiat.NET - Nagie Kobiety

moda, uroda, zdrowie


Części do samochodów amerykańskich