Wysłany: 2007-06-13, 20:00 Z rodzicami, same, czy z facetem?
Z kim mieszkacie drogie forumki?
Jeśli z facetem - to jak długo? Jakie były początki mieszkania we dwoje? Jesteście już całkiem na swoim czy wynajmujecie?
Jeśli z rodzicami - to czy i kiedy planujecie się usamodzielnić??
A może któraś mieszka sama? Albo chciałaby mieszkać sama?
To ja o sobie.
Z naszym mieszkaniem to były perypetie. Od początku. Pierwszy raz zamieszkaliśmy ze sobą 27 grudnia 2005. Było to 3 tygodnie po zaręczynach. Zamieszkaliśmy w mieszkaniu ciotki, która była wtedy w Stanach i nie szykowała się do powrotu do Polski. Rodzice nie mieli większych zastrzeżeń do naszeg pomysłu, no może mamy troszeczkę cichutko poplumkały Czy miałam obawy? Ogromne Czy sobie poradzimy finansowo? Czy nie będę tęsknić za rodzicami? Czy będziemy potrafili się dogadać co do takich najbardziej prozaicznych rzeczy? Jak Misiek przyjmnie i zaakceptuje moją Lunę? Czy będzie mi pomagał w obowiązkach domowych? Czy poradzę sobie z gotowaniem? I masa innych pytań się przewinęła. Ale najważniejszym argumentem ZA było to, żeby się sprawdzić, dotrzeć przed ślubem. Udało się Pierwsza komplikacja pojawiła się z początkiem czerwca, kiedy to ciotka wróciła do Polski i musieliśmy opuścić mieszkanie. Każdy wrócił do siebie. Tak postanowiliśmy doczekać do ślubu. Było ciężko, ale czas szybciutko zleciał. Po ślubie przez miesiąc pomieszkiwaliśmy u moich rodziców - nie polecam, po czym wybyliśmy do Anglii. Mieliśmy tam być rok, może więcej....Madzia wróciła po 3 tygodniach, Marcin po 1,5 miesiąca. Zaczęły się poszukiwania własnego M. Po kolejnym miesiącu spędzonym razem w mieszkaniu rodziców, wyprowadziliśmy się spowrotem do mieszkania ciotki, która znowu wyjechała do Stanów. I tutaj siedzimy aż do dziś. Ale jeszcze najdalej miesiąc. Mieszkanko już mamy Czekamy na wyprowadzkę starych właścicieli. I moment, kiedy dostaniemy klucze będzie najszczęśliwszym dniem tego roku
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 356 dni temu Posty: 320 Skąd: krakow - eNHa
Profil: Imię: EdyTA
Wzrost: wysoki?
Włosy: ni to braz ni to blad..
Stan: PannA
Partner: Grzegorz
Wysłany: 2007-06-13, 20:36
ja mieszkam z rodzicami... ale może od przyszłego roku z chłopakiem sam na sam.. bo takto on "mieszka" z nami...
ale ja mam dobry kontakt z rodzicami wiec ja bym mogła z nimi mieszkać tylko że w domu a nie w bloku bo co będzie jak nam dzidzia na świat przyjdzie? kicha nie
Ja aż do ślubu miezkam z rodzicami. Chcę się tym nacieszyć ( widzę, ze rodzicom tez trudno i rozpieszczają mnie do granic możliwości... ) Potem ide mieszkać do męża. Tzn. jego duży dom dzielimy na dwie części. Mniejszą ( tzn. dwa pokoje z kuchnią) zabierają teściowie a my z Gumisiem dostajemy kuchnię i trzy pokoje. Wejście mamy wspólne.
No ale w mojej łepetynce juz rodzi sie projekt naszego własnego domu... Może nie za rok, ale go zbudujemy!
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 537 dni temu Posty: 2842 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-06-13, 22:58
_eta napisał/a:
ale ja mam dobry kontakt z rodzicami wiec ja bym mogła z nimi mieszkać
ale widzisz, tu nie chodzi o to czy się ma dobry kontakt czy nie... bo np Madzia81 ze swoim mężusiem mają oboje dobry kontakt z naszymi rodzicami, ale jak mieszkali w naszym rodzinnym mieszkanku to jakoś tak wszystkim "ciasno" było. Ani im nie było dobrze, ani rodzicom, ja też czułam się czasami niezręcznie. A kontakt wszyscy ze sobą mamy świetny ...Może inaczej jest w domku...ale w 3 pokojach w bloku takie pomieszkiwanie może być ciężkie nawet najbardziej kochającej się rodzince.
Jak to u mnie? W Wałbrzychu mieszkam z rodzicami, zaś studiuję dziennie we Wrocławiu więc w zasadzie większość czasu mieszkam ze współlokatorkami w wynajmowanym mieszkaniu. I chociaż czasami marudzę, to jednak takie mieszkanie bez rodziców dużo mi dało. Nauczyłam się sama dbać o siebie załatwiać swoje sprawy itd...
Bardzo już bym chciała mieszkać z Piotrkiem... od dłuższego już czasu wyczekuję niecierpliwie na ten moment. Ale na razie to i tak nie ma sensu, bo ja w Wałbrzychu tylko na weekendy jestem więc głupio byłoby coś wynajmować. Nie wiem jeszcze jak się to wszystko poukłada. Ale wstępne plany są takie, że jeżeli za rok ( to będzie 5 rok moich studiów) będę miała mało zajęć, to wrócę do Wałbrzycha i wtedy coś wynajmiemy. A później... tak daleko w przyszłość nie wybiegam jeszcze Na obecna chwilę nie mogę sie już doczekać kiedy będę mogła codziennie zasypiać i budzić się przy moim ukochanym I w ogóle się nie obawiam Myślę, że jakoś się dogadamy
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 531 dni temu Posty: 1502 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-06-13, 23:06
Ja mieszkam z rodzicami i dobrze mi z tym jeszcze nie czuje się na siłach aby opuścic rodzinne gniazdko i lecieć w świat.W ciągu nastepnych dwoch lat planujemy z miskiem wyjazd do Angli , on za ten czas porobi sobie wszelkie kursy spawalnicze (jest grafikiem i spawaczem) aby podnieśc kwalifikacje a ja wszelkie kursy doskonalące kosmetykę (piercing,tatoo,botox,masarz,wizarz) oraz kurs angielskiego (mój mis zna angielski biegle a ja troszeczkę) i mykamy stąd .Niestety martwie sie o kota bo o ile pies to pupil moich rodziców to kot już nie bardzo i powiedzieli ze mam go zabierać ze sobą a przewóz kota do Angli samolotem to koszt ok.1000 zl i może jeszcze 6 miesięcy kwarantanny (bo nie wiem czy przepisy sie zmienily) jeśli sie okaże że kwaranntany juz nie ma to raczej go zabierzemy a jeśli nie to będę mosiala znaleść mu domek
Informacje: Dołączyła 350 dni temu Posty: 6473 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-06-15, 23:02
ja ... ja nie wiem z jednej strony nie chcialabym zeby mama czula sie samotna...a z drugiej nie chcialabym jej siedziec na glowie ...jedynym optymalnym rozwiazaniem byloby mieszkanie w domu gdzies na przedmiesciach gdzie byloby wystarczajaco duzo miejsca dla mnie i mojego meza ale rowniez dla mojej mamy
a ja to wolę mieszkać w mieszkaniu sama z mężem, niż w nawet wielkim domu z rodzicami. jednak sami to sami. ale jednocześnie szukając mieszkania - szukałam jak najbliżej rodziców, żeby w każdej chwili móc przybiec do nich i będziemy mieszkać na tym samym osiedlu, 5 minut na piechotkę od siebie, ale samodzielnie i tak jest dla nas dobrze, najlepiej
Ja puki co to mieszkam z rodzicami. Ale chciałabym mieszkac w mieście bez rodziców I pora się już całkowicie usamodzielnić no ale to raczej za kilka dobrych latek
_________________ " Nie pytaj sie jak
Ja kocham jak ptak. "
Od prawie 10 miesięcy mieszkam z Krzyskiem u moich rodziców. Dostaliśmy dosyc duzy pokoj i tak sobie zyjemy chociz oboje bysmy chcieli sami ale chwilowo nie mamy jak
No więc z facetem zamieszałam jakiś rok temu. Po ślubie przenieśliśmy się do niego. Hehe śmieję się, że "uwolniłam" się od rodziców, ale zamieszkałam z teściową
Ale wcale nie jest źle. Nikt nikomu w droge nie wchodzi, nie kontroluje i nie wtrąca się.
Jednak wiadomo, co na swoim to na swoim
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 483 dni temu Posty: 1406 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-07-07, 08:08
od 9 miesiecy mieszkamy razem. piszac razem wliczam siebie, miska i... mame. z moim kochaniem juz sie na tyle przyzwyczailismy, ze byloby mi ciezko zasnac gdyby miska nie bylo. sytuacja jest wygodna o tyle, ze mama robi obiady. tylko, ze brakuje mi gromadzenia wlasnych rzeczy i wprowadzania własnych porzadkow np w kuchni. gotujemy z mama inaczej i trafia mnie jak ja cos robie a mama przylatuje i sie zaczyna wtracac i ciagle chce pomagac. wydaje mi sie, że tak naprawde zaczne dorosłe zycie jak pojde na swoje i sama bede musiała sobie ze wszystkim poradzic. na razie nie ma na to szans, ale moze kiedys...
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Jak ten czas leci dopiero zamieszkalismy razem, jakie emocje każde zastanawialo się czy damy rade a teraz nie wyobrażamy sobie powrócić do spotykania się tylko.. Juz niedługo będzie rok
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum