Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 26 dni temu Posty: 9 Skąd: Wrocław
Profil: Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna jeszcze :-)
Partner: Marcin
Wysłany: 2008-04-21, 12:41
Kochane moje my tez z moim M. przygotowujemy się do kupna swojego gniazdka. Początkowo myśleliśmy o kawalerce jednak obecnie kawalerki we Wrocławiu chodza średnio 200 tys i powaznie zastanawiamy sie nad 2-pokojowym w stanie developerskim. Koszt takiego to 240 tys + wykończenie na własna rękę.To jest prawie 60 tys wiecej kredytu, po cichu liczymy na troszke od rodziców. Co myślicie o tym wyborze?Ja jestem przerażona, moj M. wrecz przeciwnie, nie chce juz dłuzej placic za wynajem.I jeszcze jedno pytanko: myslicie ,że lepiej nam kupic teraz czy po studiach? Dodam ,że oboje studiujemy dziennie a M. ma dobrze płatna prace jako informatyk.Dziewczyny poradżcie nie chce sie rzucic na mieszkanko jak szczerbaty na orzechy!Z drugiej strony wiadomo ,że kiedys i tak trzeba znalezć swoje lokum.
_________________ Kocha się nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko kocha się za nic.
Jan Twardowski
dajmira piszesz, że oboje studiujecie, on pracuje a Ty? no i czy teraz też razem mieszkacie? no i czy myślicie poważnie,o tym, aby być razem już do końca życia? czy aby na pewno tego chcecie? bo, co zrobisz jak np, choć tego Wam nie życzę broń mnie Panie Boże. ale co zrobisz, jak kiedyś ostro się pokłócicie?
Bo jeśli rzeczywiście bardzo, ale to bardzo się kochacie i chcecie być razem, to czemu nie! kupujcie sobie mieszkanko
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 26 dni temu Posty: 9 Skąd: Wrocław
Profil: Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna jeszcze :-)
Partner: Marcin
Wysłany: 2008-04-21, 19:16
Droga Agulo spiesze z odpowiedziami, ja niestety nie moge pracowac gdyz studiuje 2 kierunki (prawo i administrację ) i nawet gdybym bardzo chciała nie ma szans bym pogodziła pracę z nauką.Juz raz próbowałam co odbiło sie na sesji Teraz mieszkamy razem( w sumie juz drugi rok), tzn wynajmujemy małe mieszkanko ,od kilku miesiecy zastanawiamy sie nad kupnem własnego m ( oczywiscie kredyt). Naciska Marcin , poniewaz nie chce płacić włascicielce mieszkania, która zas naszymi pieniązkami splaca swoj kredyt.Boje sie , ze to bedzie dla nas sznur na szyję, perspektywa spłaty ok 270 tys kredytu mnie przeraza!!!!Dlatego chciałam zapytać jak Wy dziewczyny radzicie sobie w tej niewątpliwie waznej decyzji w życiu. Z mojej strony tez nie moge liczyc na jakies wielkie pieniadze od rodziców, Mama wychowuje mnie sama a jest jeszcze siostra.Co do naszego związku to znamy sie juz 8 lat, jesteśmy para od prawie 5 lat , bardzo powaznie myslimy o naszym związku, kochamy sie ( jak kazda para przezywamy tez kryzysy)i chcemy zyc razem. jest jeszcze jedn kwestia która mnie niepokoi,M. brat niecały rok temu kupił mieszkanie na kredyt, przez głowe przechodzi mi głupia myśl: byc moze on nie chce byc gorszy od brata?czy któras z Was Drogie forumowiczki tez miała takie pesymistyczne myśli?
_________________ Kocha się nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko kocha się za nic.
Jan Twardowski
Informacje: Dołączyła 139 dni temu Posty: 1860 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-22, 02:28
dajmira, kazdy boi sie kredyty ( ja tez boje sie zaciagac kredyt na 30 lat ) ale kurna innego wyjscia nie ma!No tutaj jeszcze jest rozwiazanie zeby kupic dom dwurodzinny i wtedy dol odnajmowac komus a samemu mieszkac na gorce - ale znowu uzerac sie z lokatorami
Bardzo, ciężka sprawa, to tak źle, a tak nie dobrze.. więc ciężko jest tu, naprawdę coś sensownego Tobie doradzić.. jeśli on Twój chłopak na dzień dzisiejszy, jest wstanie spłacać kredyt, to jak najbardziej, możecie, coś swojego mieć.. tylko np, co zrobicie, jak on straci pracę? bo wszystko w życiu jest możliwe..
Informacje: Dołączyła 139 dni temu Posty: 1860 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-23, 01:58
Agula, teraz aktualnie jest tutaj recesja!Banki nie daja kredytow bo sie boja, ludzie traca prace,domy bo nie maja z czego splacac kredytu!
My nie mamy zdolnosci kredytowej bo oboje emigranci, za krotko jeszcze tu jestesmy wiec nie wiem narazie co to bedzie?A mam dosyc pomalu mieszkania tak na kupie z moimi rodzicami!
a moj domek jest w planach znaczy nasz smieszne bo nawet jeszcze malżenstwem nie jestesmy wiec od konca zaczynamy, narazie kupilismy działke w swietnym miejscu ,juz zdecydowalismy sie na projekt i powoli probujemy realizowac plany
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 52 dni temu Posty: 275
Profil: Stan: dziewczyna mojego chłopaka
Wysłany: 2008-04-24, 10:32
my aktualnie mieszkamy razem, rodzice R. sa już na emeryturze i wyjechali do Hiszpanii do swoich przyjaciół. Sa tam już 8 miesięcy i planują tam kupić domek więc póki co pomieszkujemy sobie u nich w domku
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 52 dni temu Posty: 275
Profil: Stan: dziewczyna mojego chłopaka
Wysłany: 2008-04-24, 10:36
są tez minusy tego, bo trzeba dużo kasy żeby utrzymać taki dom, a wiadomo, że chcielibysmy sobie tez coś zaoszczędzić no ale w sumie więcej jest plusów
Pojawił sie cien nadziei na wyporwadzkę
Na razie wiem tylko , że nie mieszkali bysmy sami ,ale wszystko jest lepsze i w miare szybko
by to było ....mam nadzieje , że sie powiedzie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum