Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 559 dni temu Posty: 11515 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-08-09, 13:40
my tak kiedyś dla jaj wymawaliśmy inne imiona...
ale wracając do sprawy...
Nawet jeżeli facet cię nie zdradza fizycznie, a tylko wymawia imię kobiety, która go podnieca, podczas waszego stosunku, to moim zdaniem jest to zdrada taka... psychiczna
No bo kocha się z tobą a wyobraża sobie, ze z kimś innym...
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-09, 14:33
ble ja bym postawiła na szczerą rozmowę że to cię zaskoczyło ale raczej taką luzną a nie wyrzytową i z ostarżaniem o zdradę a dodatkowo obserwował bym go jeśli i zapytała tak jak radzi Milagroso o to czy ma na coś nowego ochotę albo sama bym wymyśliła jakiś spontan by jakby nawrócić go na tok myślenia o sobie.... a jak zdąży mu sie to częściej to wtedy dopiero zaczęła bym szukać śladów tej dziewczyny np. w telefonie...
Profil: Imię: Kasia
Włosy: brązowe
Stan: panna
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-09, 14:35
No nie! ja nie wiem co bym w takiej sytuacji zrobiła.. troche to dziwne.. Moja siostra kiedyś do swojego chłopaka tez w bardzo romantycznej chwili powiedziała po imieniu kolegi z uczelni.. ale to przez to, że codziennie widywali sie w szkole i ona zawsze do niego zdrobniale się zwracała.. ale razem przyjęli cala tą sytuację ze smiechem:D
Informacje: Wiek: 24 Dołączył: 155 dni temu Posty: 13 Skąd: Warszawa
Profil: Włosy: Ciemny blond
Stan: Kawaler
Wysłany: 2008-08-09, 15:00
Z mojego męskiego punktu widzenia… ŻADNA ROZMOWA TU NIE POMOŻE!!!
Jeśli przyniesie jakikolwiek skutek to będzie tylko świadomość, że wszystko co będzie teraz robił będzie pod Twoja „kontrolą”. Zacznie się chorobliwie zastanawiać nad co mówi i zwracać uwagę na wszystko co mówisz doszukując się jakiś podtekstów. To zaprowadzi was do kłótni, a następnie… chyba wiesz. Jeśli Ci na nim zależy to „zapomnij” o tym nie miłym incydencie. Zaplanuj jakiś wspólny wyjazd, zrób mu jakąś niespodziankę w nagrodzę za cokolwiek co dobrze zrobił oraz postaraj się o jakaś drobną zmianę w swoim wyglądzie (inna fryzura, zmysłowy makijaż, etc.). Możesz też pojechać po bandzie i ustawić jakąś imprezę ze znajomymi w klubie, z dobrymi znajomymi. Gdy on sobie zrobi przerwę w tańcu to podbij do jakiegoś waszego WSPÓLNEGO kolegi i zatańcz z nim na jego oczach dość gorąco, choć oczywiście z wyczuciem. To obudzi w nim delikatną zazdrość…
I najważniejsze, nie postępuj pochopnie w interpretacji tego co zrobił. To naprawdę nie musi od razu świadczyć o najgorszym, a chyba było by szkoda stracić 2 i pół roku znajomości przez „podejrzenia”. Możesz się martwić dopiero jak wydarzy się jeszcze jakiś inny incydent... Ale narazie nie dawaj po sobie poznać, że o coś go podejrzewasz bo to wszystko się zacznie SAMO NAKRĘCAĆ!
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 559 dni temu Posty: 11515 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-08-09, 15:07
Milagroso napisał/a:
ŻADNA ROZMOWA TU NIE POMOŻE!!!
ale to nie ma pomóc, to sie ma wyjaśnić i tyle
a od tego czy się wyjaśni zalezą dalsze "losy"
przecież jak nie zapyta, jak nie pogadają, jak nei wyjaśnią, to zostaną te podejrzenia, o których sam mówiłeś, że lepiej nie żyć nimi
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 279 dni temu Posty: 7237 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-09, 15:18
cerrata napisał/a:
ale to nie ma pomóc, to sie ma wyjaśnić i tyle
masz racje
ale przed rozmowa sprawdzialabym komorke... lepiej sie upewnic przed dzialaniem ja wiem to z doswiadczenia
bedziesz miala asa w rekawie.... nawet nie musisz sie do tego przyznawac ale mozesz sie wtedy upierac ze jednak masz racje (jesli oczywiscie bedzie mial cos za uszami)
powodzenia
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 24 Dołączył: 155 dni temu Posty: 13 Skąd: Warszawa
Profil: Włosy: Ciemny blond
Stan: Kawaler
Wysłany: 2008-08-09, 15:26
cerrata napisał/a:
Milagroso napisał/a:
ŻADNA ROZMOWA TU NIE POMOŻE!!!
ale to nie ma pomóc, to sie ma wyjaśnić i tyle
i
A co Ci to wyjaśni? A kto Ci się przyzna, że myśli o innej dziewczynie? Że kocha się z Tobą myśląc o innej? Takie rozmowy to się sprawdzają w M jak Miłość, a nie w życiu i nie róbcie sobie w głowach filmów! Jeśli Ci na nim zależy to zrób tak jak Ci pisałem…
A jeśli masz do niego zerowe zaufanie, chcesz grzebać w jego telefonie to chyba z tym związkiem już jest coś nie tak. Jak zaczniesz szukać dziury w całym to dziurę znajdziesz nawet jak jej nie było!
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 559 dni temu Posty: 11515 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-08-09, 15:30
Milagroso napisał/a:
A kto Ci się przyzna, że myśli o innej dziewczynie? Że kocha się z Tobą myśląc o innej?
to że ty nei jesteś zdolny do takiej szczerości nie znaczy, że inny się nie przyzna!
jeśli będzie miała na niego jeszcze jakiś 'haczyk' nie będzie miał wyjścia tylko sie przyznać, są razem 2,5 roku, będzie musiał sie przyznać i skończyć to juz teraz albo wziać się za siebie, to jego decyzja
a jeśli sie nie przyzna to będzie tylko gorzej moim zdaniem
a bez rozmowy? dopiero fajnie.. same podejrzenia, brak zaufania itd
faktycznie raj na ziemi
Milagroso napisał/a:
nie róbcie sobie w głowach filmów!
uwierz, że nie robię
Milagroso napisał/a:
Jak zaczniesz szukać dziury w całym to dziurę znajdziesz nawet jak jej nie było!
w całym? już coś jest nadprute jak imię innej wymawia
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 316 dni temu Posty: 1541 Skąd: Kraków
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-08-09, 15:39
Milagroso napisał/a:
nie róbcie sobie w głowach filmów
Nie robimy sobie w głowach filmów, po prostu bez rozmowy, ona caly czas będzie się z tym męczyła, a uciekanie w impreze i ładny fryz nie rozwiąże problemu tylko na pewien czas go zatuszuje... a lepiej zwalczac chorobe a nie objawy jak mawiają czołowi polscy farmaceuci
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 559 dni temu Posty: 11515 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-08-09, 15:44
malenka napisał/a:
, a uciekanie w impreze i ładny fryz nie rozwiąże problemu tylko na pewien czas go zatuszuje...
w ogóle co to za rozwiązanie?
Wiesz co dla mnie w związku jest najważniesze prócz oczywiscie uczucia i zaufania...
Rozmowa
bez niej nie da się zrobić niczego.. tzn da się..
ale ja np wolałabym sie dowiedzieć o np drugiej lasce od niego samego, jeśli potrafi się przyznać, jeśli na prawdę mnie kocha czy kochał ale się wypaliło ale mnie szanuje
a nie bawić się w teatrzyk a nuż mi powie...
Informacje: Wiek: 24 Dołączył: 155 dni temu Posty: 13 Skąd: Warszawa
Profil: Włosy: Ciemny blond
Stan: Kawaler
Wysłany: 2008-08-09, 16:07
cerrata napisał/a:
Milagroso napisał/a:
A kto Ci się przyzna, że myśli o innej dziewczynie? Że kocha się z Tobą myśląc o innej?
to że ty nei jesteś zdolny do takiej szczerości nie znaczy, że inny się nie przyzna!:-/
Cerrata,
To, że Twój umysł nie jest wstanie przetworzyć tego co napisałem, a koncentruje się na wyrwanych z kontekstu zdaniach, nie znaczy, że możesz przypisywać mi jakiekolwiek cechy i zachowania… bo mnie nie znasz. Nie rób tego więcej.
Wracając do tematu to nie mam już nic więcej do dodania. Chyba swój punkt widzenia przedstawiłem dość dokładnie i po przeczytaniu całości można wyciągnąć jakieś wnioski. Trzymam kciuki za happy enddzik!
hmm...no wiec na prosbe ojj podziele sie z wami ostatnimi wiadomosciami posluchalam waszych rad i dalam sobie tzw. dzien wolnego tylko dla siebie...poszlam na zakupy, zrobilam drobne zmiany w wygladzie i chyba bylo mi to potrzebne zrobilam to nie tylko dla Patryka ale tez i dla samej siebie...wczoraj wieczorem jak zwykle usiedlismy przy kolacji bylo romantycznie...po kolacji usiedlismy przy lampce wina i powiedzialam mu wszytsko co mnie martwi...Patryk powiedzial ze naprawde snila mu sie jakas kobieta i ze to tylko jego fantazje...okazalo sie ze ta "kobieta" towarzyszy mu juz od paru lat....ale na szczescie tylko w jego wyobrazni nie chcial zebym pomyslala ze on mnie zdradza bo to nie prawda...powiedzial ze jak chce to moze mi pokazac swoj tel lub moge zapytac o to jego kumpli...ja oczywiscie odmowilam...mowil ze tylko mnie kocha i nie chcial zebym sie martwila i ze to nie ma znaczenia...ostatnio byl troszke zakolowany przez swoja prace i tu nie chodzi o zadna inna kobiete. mysle ze moge mu wierzyc poza tym po tej calej rozmowie poszedl do pokoju i przyniosl pierscionek powiedzial ze mial to zrobic jakis czas temu ale sie bal...nooo wiec teraz jest miom narzeczonym :D:D:D dziekuje wam za wasze rady:* jestescie kochani... mam nadzieje ze postapilam slusznie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum