Rejestracja Zaloguj  
 

RSS Uzaleznione Rangi Mapa                       Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 



Poprzedni temat :: Następny temat
Wymarzone zareczyny ?
Autor Wiadomość
Xantia 
wariatka




Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 585 dni temu
Posty: 244

Profil:
Imię: Marta
Wzrost: Za malo :)
Włosy: Brunetka :P
Stan: zakochana :*
Wysłany: 2006-11-29, 13:03   Wymarzone zareczyny ?

No wlasnie.. moze nie o weselu.. ale o zareczynach..
dziewczyny.. jak sobie wyobrazacie wasze wymarzone zareczyny ? a jakich sie spodziewacie realnie ? :)
 
 
REKLAMA







Kociak 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 586 dni temu
Posty: 2958
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Ostrzeżeń: [4]
Wysłany: 2006-11-29, 13:38   

Ja sobie zasadniczo nie potrafie wyobrazic :) Jedno co wiem, to to, ze chcialabym, aby moje zareczyny byly dla mnie zupelnym zaskoczeniem. Nie chcialabym aby byly one poprzedzone wspolnym szukaniem pierscionka czy cos takiego :) I, o ile nic sie nie zmieni jesli chodzi o mojego partnera, tzn jesli on sie nie zmieni ;) to zareczyny wlasnie takie beda...zaskakujace i niebanalne, takie, ze pewnie bede ryczec jak bobr ;) juz jestem ciekawa tej chwili ale to jeszcze troche minie zanim ona nadejdzie :)
 
 
Xantia 
wariatka




Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 585 dni temu
Posty: 244

Profil:
Imię: Marta
Wzrost: Za malo :)
Włosy: Brunetka :P
Stan: zakochana :*
Wysłany: 2006-11-29, 13:43   

hehe a na kiedy mniej wiecej snujesz przypuszczenia ?
_________________
nigdy nie przestane cie kochac :* ******* [`]
 
 
Kociak 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 586 dni temu
Posty: 2958
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Ostrzeżeń: [4]
Wysłany: 2006-11-29, 13:51   

eeeee....tak pewnie jakos jak skoncze studia, to za jakies 2,5-3 lata :) tak mysle przynajmniej, ale cos strusiek sie burzy czasami :P on to by chcial za 10 najlepiej :)
 
 
Xantia 
wariatka




Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 585 dni temu
Posty: 244

Profil:
Imię: Marta
Wzrost: Za malo :)
Włosy: Brunetka :P
Stan: zakochana :*
Wysłany: 2006-11-29, 13:55   

hehe nie boj sie :)
znaja sie nasze chlopy i moj jeszcze niedawno tak samo mowil.. 10 lat hehe daj sie wyszalec
a teraz juz inaczej gada
moze za 2 moze za 3 latka
nie mniej jednak nie spodziewam sie ze mnie czyms zaskoczy :> raczej glowy do niespodzianek to on nie ma
_________________
nigdy nie przestane cie kochac :* ******* [`]
 
 
Kociak 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 586 dni temu
Posty: 2958
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Ostrzeżeń: [4]
Wysłany: 2006-11-29, 14:03   

to niech sie struska podpyta ;) on pewnie z checia pomoze ;) a poza tym wiadomo, ze ja nie zamierzam tyle czekac :) jakby mial mi sie oswiadczac za 10 lat to bym go juz w dluga puscila :)
 
 
iness 
iness




Informacje:
Wiek: 21
Dołączyła 565 dni temu
Posty: 7

Profil:
Imię: Agnieszka
Wzrost: 165cm
Włosy: brązowe
Stan: zaręczona
Wysłany: 2006-12-25, 21:45   

Moje zaręczyny to był najwspanialszy dzień w moim życiu. Mój partner przygotował wapaniałą kolacje. Zamówił stolik dla dwoje i w ogóle było super. Nie żałuję że się zgodziłam chociaż na początku myślałam, że jestem za młoda na zareczyny ale się stało. Zgodziłam się. Nie planujemy narazie ślubu. Wiadomo najpierw studia później slub. Ale mieszkamy razem i jest nam dobrze:P
 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 579 dni temu
Posty: 3648
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-01-30, 19:00   

6 grudnia 2005 :-) Mikołajki w Zagorodzie w Zagórzu. Przemiła kolacja, winko, romantyczny nastrój...i nic :shock:
Dopiero potem, wracamy do domku, śnieżyca, a ten mój wariat nagle się zatrzymuje, nawet nie pytam o co mu chodzi. Otwiera moje drzwi i klęka w tym śniegu z bukietem czerwonych przepięknych róż :-) "Czy zostaniesz moją żoną?" TAK. Buzi. Prześliczny pierścionek. Jak najbardziej w moim guście :-) I od tamtego dnia jestem najszczęśliwszą dziewczyną pod słońcem :-)

_________________
 
 
 
Little My 




Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 530 dni temu
Posty: 77

Profil:
Wzrost: 165
Stan: mężatka
Wysłany: 2007-01-31, 12:25   

U mnie z zaręczynami było trochę zamieszania. Grudniowy, przedwigilijny wieczór, wracamy od dziadków, którzy mieszkają za miastem. Pech chciał, że w środku ciemnego lasu rozkraczyło nam się auto :-x Ciemno, mróz -20, zaspy po pachy, zasięgu zero, pusto, my w biednych kurcinach, bez czapek, rękawic, nic tylko usiąśc i płakac. Postanowiliśmy jednak zostawic w cholerę to złomiszcze i ruszyc w stronę miasta naiwnie licząc na stopa. Szliśmy, szliśmy, szliśmy....widoki piękne, na niebie gwiazdy i gdyby nie nasze czerwone, zasmarkane nochale to nawet romantycznie ;) W pewnym momencie ukochany przemówił ;) , że w sumie chciał zaczekac na barzdiej dogodny moment, ale doszedł do wniosku, że nieważne są okoliczności, tandetna otoczka czy nawet pierścionek i że on (tu nastąpiły długie oświadczyny, naprawdę ujmujące :) ), na co ja TAK!
Na pierścionek jednak musiałam dosyc długo czekac (trochę namącił ojciec, trochę nabroił sam ukochany), po pewnym czasie nawet już przestałam. Aż tu kiedyś podczas porządków znalazłam w szafce mojego faceta ten drobiazg ;) Jendak wcale mnie to nie uspokoiło, wręcz przeciwnie, bo skoro kupił, to dlaczego nie dał? Rozmyślił się? (i tu nastąpiła czarna wizja dozgonnego konkubenctwa w najlepszym przypadku ;) ) Nie wiem jakim cudem, ten mój jak widac mało romantyczny facet o raczej ścisłym, analitycznym umyśle zorientował się że pierscionek znalazłam i zniesmaczony oznajmił że zepsułam niespodziankę i teraz to bedę musiała poczekac na jego ofiarowanie aż o nim zapomnę i nie będę się spodziewała. Tak minęło kolejne kilka miesięcy, kiedy to właściwie przestało mi zależec na tym cholernym kawałku metalu, bo dowodem miłości i chęci dalszego, wspólnego przedzierania się przez życie były mniejsze bądz większe elementy codziennego wspólnego egzystowania :) Nadszedł jednak dzień, kiedy okazało się, że będziemy rodzicami. Zadzwoniłam do ukochanego do pracy i przez łzy własciwie nie mogłam wydusic co się stało. Biedak gnał do domu myśląc że to coś strasznego, ale gdy juz wszystko było jasne wygniurał ten nieszczęsny pierścionek, z kuchni przytargał doniczkową bazylię (którą sama kupiłam dzień wcześniej żeby miec świeżutką do obiadków) i tu nastąpiły zaręczyny właściwe :mrgreen:

Tak więc na moim przykładzie widac, że nie zawsze jest tak jak sobie wymarzymy, nie zawsze jest romantycznie....
Mimo wszystko cieszę się z takiego obrotu sprawy, przynajmniej mamy co wspominac, co opowiadac i z czego się pośmiac ;)

aha, bazylia stoi na honorowym miejscu, w pięknej doniczce i nie ma mowy o podskubywaniu jej do żarełka ;)
_________________
Optymista wierzy, że cały świat stoi przed nim otworem,
pesymista również, ale ...dobrze wie co to za otwór
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 579 dni temu
Posty: 3648
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-01-31, 13:10   

Little My, rzeczywiście, zaręczyny oryginalne :-)
ale troszkę nerwów było...
najważniejsze, że teraz je miło wspominacie :-)
_________________
 
 
 
Kociak 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 586 dni temu
Posty: 2958
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Ostrzeżeń: [4]
Wysłany: 2007-01-31, 17:36   

Little My napisał/a:
Tak więc na moim przykładzie widac, że nie zawsze jest tak jak sobie wymarzymy, nie zawsze jest romantycznie....

Jak to nie romantyczne??? Właśnie fajne, takie nietuzinkowe :) Najpierw w tej drodze i najmniej spodziewanym momencie... a później...
Little My napisał/a:
z kuchni przytargał doniczkową bazylię (którą sama kupiłam dzień wcześniej żeby miec świeżutką do obiadków)
patrz jaki pomysłowy :) w takim momencie to nieważne, czy to bukiet róż, czy doniczkowa bazylia :D ważne, że jakaś roślinka :)
A poza tym, myślę, że dla każdej dziewczyny jej zaręczyny są piękne, bez względu na to jakie by nie były ;)
 
 
Xantia 
wariatka




Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 585 dni temu
Posty: 244

Profil:
Imię: Marta
Wzrost: Za malo :)
Włosy: Brunetka :P
Stan: zakochana :*
Wysłany: 2007-04-15, 13:05   

a my mielismy oficialne zareczyny :P
nic specjalnego ani wymyslnego ale tak przed rodzicami itd w swieta :)
_________________
nigdy nie przestane cie kochac :* ******* [`]
 
 
Kociak 





Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 586 dni temu
Posty: 2958
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Ostrzeżeń: [4]
Wysłany: 2007-04-15, 14:22   

Xantia napisał/a:
a my mielismy oficialne zareczyny
a nie oficjalne były? :D bo nic nie mówiłaś :) ani się nie chwaliłaś :) i jak rodzice zareagowali? :P
 
 
Xantia 
wariatka




Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 585 dni temu
Posty: 244

Profil:
Imię: Marta
Wzrost: Za malo :)
Włosy: Brunetka :P
Stan: zakochana :*
Wysłany: 2007-04-15, 14:49   

nijak hehe ani zachwyt ani smutek poprostu tak jakby to juz dawno tak bylo i tyle
zreszta rodzice przemka nie przepadaja za mna raczej :)
_________________
nigdy nie przestane cie kochac :* ******* [`]
 
 
madzia 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 419 dni temu
Posty: 4241

Profil:
Wysłany: 2007-05-14, 07:30   

Little My bardzo fajnie :mrgreen:

Ja nie wiem jak beda wygladaly moje zareczyny...moj Mis taki niechetny do wyznan <bezradny>
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

Kup link reklamowy!

Ranking-Hits


POLECAMY:


Puzzle i gry online

sex shop

Vichy

Wybielanie Zębów

Sex Anonse

kredyt

Buty

Sztuka uwodzenia Kobiet

Gotowe projekty domów

Kosmetyki do włosów

Wirtualny Seks

sukienki satynowe

usługi informatyczne wdrożeniowe

sprzet komputerowy, najwyzsza jakośc, najlepsza cena

Filmy erotyczne

Obuwie damskie

Forum dla Mamy i Taty

MeskiSwiat.NET - Nagie Kobiety

moda, uroda, zdrowie


Części do samochodów amerykańskich