Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 518 dni temu Posty: 4970 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2007-05-14, 10:00
Tez mi sie tak wydaje
Tym bardziej sie zastanawiam, jak moga te zareczyny wygladac. Mysle, ze jesli juz takowe sie wydarza to spedzimy ta chwile tylko we dwoje i nie bedzie to jakies glosne wydarzenie.
Informacje: Dołączyła 433 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-20, 17:59
Ha, aż dziw, że się jeszcze nie wypowiedziałam w tym temacie
Moje zaręczyny były dla mnie tak naprawdę tylko po części zaskakujące, bo Piotrek już taki jest, że nie umie utrzymać tajemnicy
Kilka dni wcześniej zrobił się strasznie tajemniczy, ciągle gdzieś jeździł, coś kupował, załatwiał... Wiedziałam, że coś dla mnie szykuje i nawet przyszło mi do głowy, że może to o to chodzi, ale nie byłam pewna. Zbliżała się nasza druga rocznica, więc myślałam, że to z tym związane No i 13 grudnia powiedział, żebym przyszła do niego, bo będą też nasi przyjaciele, żeby spotkać się przed świętami itp. To akurat mnie nie zdziwiło, bo z tą paczką spotykamy się co roku na "opłatek", złożyć sobie życzenia, wymienić się prezentami. Więc przyszłam, a on otworzył mi w garniturze, co już wzbudziło moje podejrzenia No i trochę posiedzieliśmy, pogadaliśmy i nawet pomyślałam, że może to wcale nie o to chodziło, a wtedy wszyscy nasi przyjaciele wstali, a on uklęknął przede mną, wyjął pudełeczko z pierścionkiem... no i wiadomo W chwili kiedy powiedziałam tak, kolega otworzył szampana Potem były gratulacje, uściski i picie martini (które uwielbiam ) i pysznego, dziewięcioletniego wina, które zawsze było trzymane "na specjalną okazję"
Najbardziej zaskakujące jest chyba to, że zaręczyliśmy się bardzo młodziutko - ja 18, on 19 lat. Ślub planujemy, kiedy ja będę miała 21, on 22. Takie młode zaręczyny budzą wiele wątpliwości, ale my jesteśmy pewni. Rodzicom powiedzieliśmy w wakacje - po tym, jak już zdałam maturę i dostałam się na studia Było to dla nich spore zaskoczenie, ale są cudowni i zaakceptowali to, teraz cieszą się razem z nami
a czy przed zareczynami rozmawialiscie na ten temat, tzn.zareczny, slub
my przed zaręczynami mieliśmy ustaloną datę ślubu ale to tak wszystko szybko poszło, jakiejś wielkiej niespodzianki nie było, ale i tak niezpaomniana chwila
zabcia napisał/a:
mam kolezanke, ktora oswiadczyla sie swojemu obecnemu mezowi. co o tym sadzicie??
to nie dla mnie, ja tradycjonalistka pod tym względem ale jeśli jej tak pasowało, to czemu nie
Ja tylko kiedys żartem do mojego powiedziałam , że jak już będzie się chciał oświadczać to chcę aby to była niespodzianka a nie mi wszystko wypapla bo on to potrafi
Nie mam wymagań co do scenerii może byc nawet w domu będac w dresie tylko z niespodzianką swoją drogą i tak pewnie będę się domyślac bo on jest jak otwarta księga
Informacje: Dołączyła 433 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-20, 19:05
Madzia81 napisał/a:
Nymphadora, świetnie to wymyślił Piotrek
No mnie też się podobało A i przyjaciele cieszyli się, że mogą być z nami w takiej chwili
BTW czytałam Madziu kilka stron wcześniej o Waszych zaręczynach i bardzo mi się podobało
Ja bym chyba sama nie oświadczyła się facetowi, ale nie uważam tego za coś złego
Aha, i my rozmawialiśmy o zaręczynach i ślubie, nawet juz wcześniej Misiek tak nieoficjalnie poprosił mnie o rękę
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 451 dni temu Posty: 5527 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-09-20, 20:58
NYmphadora, świetny miał pomysł twoj Piotrek Ja gdzies pisalam o swoich zareczynach ale nie pamietam gdzie, dziwne, ze nie zrobilam tego tutaj, no ale nie bede sie powtarzac
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum