Informacje: Dołączył: 113 dni temu Posty: 313 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Włosy: Blond
Partner: Mary Jane
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-07, 13:31
Mirabelka__22 napisał/a:
Ja np mam wpojone ze to facet wynosi smieci.. Nawet jak widze pelny kosz to wolam brata.
otóż to. Kobiety gotują, sprzątają itp a mężczyźni mają cięższe zajęcia(nie mówie że więcej ale cięższe), jak wynoszenie śmieci, rąbanie drewna do kominka, przeczyszczanie kanalizacji, noszenie jakichś cięzkich rzeczy...To tak jakby próbować kobietę nauczyć robić właśnie te rzeczy. Czasami śmieszy mnie ta walka o równouprawnienie, które dotyczy tylko przywilejów nigdy obowiązków.
_________________ "Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy."
Andrzej Klawitter
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 316 dni temu Posty: 1541 Skąd: Kraków
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-10-07, 14:02
lowca_motyli napisał/a:
wynoszenie śmieci, rąbanie drewna do kominka
nie zapomnij o polowaniu
lowca_motyli, zgadzam się z Tobą, ważne jest przede wszystim podział obowiązków "Ty wynosisz smieci ja sprzątam, ty robisz obiad ja zmywam" niech każdy robi to co wychodzi mu, że tak powiem najlepiej
lowca_motyli napisał/a:
walka o równouprawnienie, które dotyczy tylko przywilejów nigdy obowiązków.
pamiętam jak kiedyś wracaliśmy z bratem i mamą z zakupów i mama prosi, żeby brat wziął ode mnie siatki bo jest mężczyzną. A on na to "No i co że mężczyzną?? Równouprawnienie!!"
Od tej pory zgadzam się, że niektóre kobiety z tym równouprawnieniem przesadzają
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 260 dni temu Posty: 4173
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-10-07, 14:13
Uwazam ze podzial obowiazkow jest dobry. Kazdy wie co ma robic i facet nie czuje sie zmuszany. Ja gotuje, Pawel zmywa... Bo on lubi a ja nie znosze. Ja natomiast lubie mu gotowac
Ale tez bez sensu jest gdy facet uwaza ze kobieta wszystko sprzata..
A propo, nie cierpie rozrzuconych skarpetek..jeszcze nie znalazlam na to sposobu
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 114 dni temu Posty: 1291 Skąd: centrum
Profil: Wzrost: 173
Włosy: brąz
Stan: panna
Partner: mr. D.
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-07, 15:50
Ja kiedys na innym babskim forum wyczytałąm, że jedna laska też jmiała identyczny problem ze swiom facetem , kiedys jak się wkurzyła to wzięła i zapakowałą swojemu do aktówki brudne skarpetki, wyobraźcie sobie jak musiał się wstydzić, jak otwarł teczkę przy swojej szefowej....
Profil: Imię: fajna babka
Wzrost: 156
Włosy: brunetka
Stan: jeszcze panna ;)
Partner: Tomasz ;*
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-07, 16:53
Roxi napisał/a:
kiedys jak się wkurzyła to wzięła i zapakowała swojemu do aktówki brudne skarpetki,
oj już mój by mnie za to zabił .... nawet nie czekał by do końca pracy tylko od razu wyciągnął telefon i była by jazda że mu wstydu robie ..... że sam sobie skarpetami na podłodze i majtkami w łazience robi to jakoś go to nie rusza ..... probuje tomka wychowywać ale ostatnio jakoś mi to nie idzie ......jak trzeba to pomoże ale nic od siebie ..... on miga sie strasznie jak ma pozmywania naczyń czy posprzątania po sobie .... szczyt wszystkiego to mówi że w pokoju posprzątał przychodzę łóżko za słane za chwile szukam moich cieni co zostawiłam je właśnie na łóżko pytam go gdzie sa a on poszukaj pod pościelą ..... i co wszytko co leżało na prześcieradle przykryte kołderką ..... już widzę te cienie jakbym sobie usiadła na łóżku ....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum