myślę że ważne jest żeby R O Z M A W I A Ć ze sobą...takie robienie sobie na złość nic nie da bo tylko pogarsza sytuację...myślę że warto podzielić się obowiązkami...wiem że łatwo się mówi a gorzej to wszystko wykonać ale warto sprubować bo rozmowa pomoże nie tylko w tej kwestii...pozdrawiam i powodzonka życzę...
_________________ "...mam tak wiele wad...marzeń i niedokończonych snów...obudź mnie..."
Informacje: Dołączyła 164 dni temu Posty: 1857 Skąd: Poznań
Profil: Imię: S.
Włosy: blond
Stan: zaręczona
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-03, 07:06
Na pewno wiele wynosci sie z domu, ale moim zdaniem bardziej uczy sie od ojca niz od matki, jesli w domu bylo tak, ze ojciec nic nie robil, bo przeciez to jest obowiazek zony, to wtedy syn przeklada to na swoj dom. Balam sie, ze w naszym przypadku tez tak moze byc, ale okazalo sie inaczej. jeszcze zanim zamieszkalismy razem ustalilismy swoje obowiazki i kazdy tego sie trzyma, a czasem tez nawzajem sobie pomagamy. Tak wiec rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa i facet bedzie robil to co do niego nalezy.
_________________
"Miłość ogarnia całe życie kobiety, jest jej więzieniem i jej niebem"
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 114 dni temu Posty: 1291 Skąd: centrum
Profil: Wzrost: 173
Włosy: brąz
Stan: panna
Partner: mr. D.
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-03, 10:13
Ja z kolei to chyba mam złotego faceta (pod tym względem:p) w domu ogólnie ja sprzątam, zmywam, ale jak D. ma wolne, to często się zdarza, że sam posprząta cły dom i jeszcze obiad ugotuje, także z wychowywaniem faceta pod względem obowiązków domowych nie miałąm kłopotu nigdy, ale za to imprezy koledzy pod tym względem długo się że tak powiem docieraliśmy...
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 495 dni temu Posty: 700
Profil: Partner: mam Cię na oku
Wysłany: 2008-10-03, 15:02
Roxi szczęściara
Mój sam z siebie za sprzątanie się nie weźmie, zawsze muszę go poprosić (wyjątek to wycieranie naczyń).
Za to zrobić coś do jedzenia, przygotować obiad, kolacje czy śniadanie do łóżka co czasem mu się też zdarza to bezproblemowo
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 559 dni temu Posty: 11515 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-10-07, 09:56
Cytat:
wg. mnie należy ustalić obowiązki i porozmawiać o tym
albo po połowie...albo dziś ja sprzątam wszystko a jutro Ty...
Radek się za bardzo przyzwyczaił , ze matko robi w domu wszystko
ojciec tylko dzwoni, płaci, załatwia
I np wracamy po pracy, źle ię czuję, jestem zmęczona itd.. i oczywiście stopy mnie bolą, że ledwo chodzę
Podgrzewam sobie obiad, on nie chce.. proponuję pierogi. "Ok, zwolnię ci patelnię i sobie zrobisz"
A on czemu ja munie zrobię
.....
jak zroię sobie to chyba nie odstawię na bok i nie zacznę jemu grzać, bo
- moje mi ostygnie
- on też ma ręce
- nie jest u siebie w domu....
- to chyba NORMALNE
a on, że ok, to nic nie je
...
i ja mu za każdym razem powtarzam > niczego nie będę ZA CIEBIE robił (tzn z wyjątkami, wiadomo)
mówię mu ciągle, że nie będę jego drugą mamą (bez obrazy) , ale po prostu zeby się takich rzeczy po mnie nie spodziewał.
i cisza
[ Dodano: 2008-10-07, 10:56 ]
ja wiem, że to taka drobna pierdoła...
ale trochę mu to daje
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 130 dni temu Posty: 1558
Profil: Imię: magda
Wzrost: 158
Włosy: brązowe
Stan: panna
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-07, 10:44
Cerrata dobrze robisz, są pewne rzeczy , które może zrobić sobie sam, a jak sie nauczy, że robisz to za niego to zawsze bedzie tego wymagał. Wiem po moich braciach- taka prozaiczna rzecz jak odstawienie talerza do zlewu , kiedyś jak mieszkali z mamą to zawsze odkładali do zlewu. teraz jak sa kilka lat w zwiazkach to partnerki robia to za nich bo tak ich nauczyły. Jak czasem im zwróce uwage : mógłbys choć wstawić do zlewu to albo nie słyszą albo z bólem serca to robią.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 260 dni temu Posty: 4173
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-10-07, 13:11
U mojego tez mam kroluje w domu.. Obiadki, pranie itd. Procz niej sa tylko faceci..
Ale ja P troszke gonie zeby mi pomagal. Obiera ziemniaki lub kaze mu cos na patelni mieszac..
Chco tez czesto mowi ze nie bo jest zmeczony, zajety, albo ze mu glupio bo to nie jesgo dom..
Choc u niego jak jestesmy to on przynosi herbatki, kanapeczki itd. Ale nie wiem czy sam je robi, czy mama tez.
Duzo wynosi sie z domu.. Ja np mam wpojone ze to facet wynosi smieci.. Nawet jak widze pelny kosz to wolam brata.
[ Dodano: 2008-10-07, 14:12 ]
Tak samo jak u nas tata dobrze gotuje... A P nauczyl sie kilku potraw a poza tym mowi ze nie zrobi bo nie umie
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 316 dni temu Posty: 1541 Skąd: Kraków
Profil: Nastrój:
Wysłany: 2008-10-07, 13:27
U mojego jest właśnie na odwórt, on w domu robi prawie wszystko gotuje, sprząta, naprawia itp
to raczej on mnie w przyszłości będzie wychowywał a nie ja jego
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum