MYślę , że ważną sprawą jest wyrobienie sobie szacunku . Aby dzieci szanowały rodziców i na odwrót .
Yhm, to jest bardzo ważne. Równie istotne jest to, żeby tez szacunek nie był taki 'sztywny' tylko żeby dziecko szanowało rodzica ( i na odwrót) a jednocześnie miał w nim takiego przyjaciela 'na luzie', ale żeby wiedzieli (obydwoje) gdzie są granice tego luzu
Kociak napisał/a:
cerrata napisał/a:
Może jednak uda się dziecku wpoić inne wartości.. itd..
no ja mam taką nadzieję, ale wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach będzie to o wiele trudniejszym zadaniem niż było kiedyś
to nie tylko teraźniejszość wychowuje dziecko. W pierwszych latach jego życia na dziecko największy wpływ mają rodzce (mym zdaniem). Później zaczynają się koledzy z piaskownicy itd. Ale to i tak z rodzicami jest najwięcej czasu. Trza nauczyć dziecko świata - i dobrego i złego. Pokazać mu różne drogi..
to jakie masz rady,zeby nauczyc tego szacunku.
jak mialam 18 lat i urodzila mi sie siostra,mojej mamie mowilam ,ze na szacunek trzeba zasluzyc sobie
teraz majac dzieci zdanie zmienilam,bo czy prosba czy grozba nie daje siew nic zdzialac
Kasiu, nie mam jeszcze doświadczenia. Ale myślę, że przecież dziecko to nie jest istota całkowicie obca, że na jej zachowanie rodzice mają olbrzymi wpływ. Wiem, ze nie tylko oni kształtują jego osobowość, ale GŁÓWNIE oni mają na na nią wpływ..
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 404 dni temu Posty: 186
Profil: Imię: Marta
Wzrost: 170 cm
Włosy: czarne
Wysłany: 2007-08-17, 13:54
jeśli chodzi o szcunek to myślę, że duże znaczenie ma to jak rodzice odnoszą sie do siebie nawzajem...bo jak dziecko ma sznować rodziców skoro oni siebie nie szanują???
moim zdaniem nie ma uniwersalnego środka "jak wychowywać dziecko"!!! dzieci są różne, tek samo jak różni są rodzice i ich podejścia do sprawy... są naprzykład dzieci nadpobudliwe czy zamknięte w sobie-do każdego tżeba podejść inaczej, zastosować inne środki!!! najważniejsza jest miłość rodziców i ich zainteresowanie dzieckiem!kożde dziecko, które czuje sie kochane odwdziecza sie rodzicom i otoczeniu tym samym
_________________ NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ...
z dzieckiem trzeba przede wszystkim BYĆ, poświęcać mu jak najwięcej czasu, cieszyć się najdrobniejszymi sukcesami i smutać, kiedy mu się coś nie uda. no i muszą być ściśle określone zasady. dziecko musi wiedzieć za jakie złe uczynki jaka czeka go kara, a za jakie dobre - jaka nagroda. trzeba dużo rozmawiać i starać się zostać najlepszym przyjacielem. a jak będzie naprawdę - rzeczywistość pokaże. póki co udaje mi się wychowywać dzieci w szkole i całkiem nieźle mi to idzie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum