Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 353 dni temu Posty: 5536 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-10, 19:10 Wesele - koszty
http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=9782 Artykuł ten zainspirował mnie do założenia nowego tematu Jak to było z wami, kto płacił za wesele, rodzice, wy sami, może wspólnie ? Mieliście jakieś niespodziewane koszty? Co was zaskoczyło ? Ja powiem tyle, że moja mamuśka zbiera na wesele już bodajże od 2 lat , tylko, ze nam sie nie spieszy za bardzo
Informacje: Dołączyła 400 dni temu Posty: 4258 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-10, 20:17
u nas było tak, ze moja strona płaciła za każdą osobę w restauracji, a mojego męża odpowiadała za transport, alkohol, orkiestre, kamerzystę jak się to wszystko podliczy to i tak wychodzi mniej więcej po równo dla jednych i drugich, ale u nas jest taki podział, że kobita płaci za przyjęcie a facet za całą resztę aaa, jeszcze obrączki Damian kupował
Z naszej strony ( o ile to Krzysiek będzie tym przyszłym męzem ) to jedynie Jego rodzice finansowo będa mogli nam pomóc . Moi niestety nie . Zreszta przerażaja mnie koszty wesela
może sama będę juz zbierać to za 10lat może cos by bylo
Mam znajomych którzy sami zbierali i sami wszystko kupowali itp tylko kamerzyste im rodzice sfinansowali jako prezent
Informacje: Dołączyła 400 dni temu Posty: 4258 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-11, 10:49
Viagra napisał/a:
Magdaru, pomagali wam rodzice, czy sami finansowaliście weselisko
rodzice nam pomagali bez nich byłoby ciężko, bo ja zarabiałam grosze, a Damian jeszcze studiował no i weselicho było robione nagle, bo mi brzuszek rósł
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 353 dni temu Posty: 5536 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-11, 12:40
No koszta są straszne, bez sensu z jednej strony tyle kasy wydawać na jeden dzień, a jak do wydatków dodać jeszcze suknie którą sie raz założy garniak to mężuś może jeszcze gdzies przywdzieje
Informacje: Dołączyła 400 dni temu Posty: 4258 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-11, 13:06
Viagra napisał/a:
bez sensu z jednej strony tyle kasy wydawać na jeden dzień
ja myśle, że nie bez sensu w końcu taki dzień ma się tylko raz w życiu i dlaczego go nie uczcić, nie świętować tradycyjnie ? przecież od najmłodszych lat dziewczynki marzą o założeniu takiej sukni itd. ja nigdy w życiu nie będę żałować kasy wydanej na wesele, po pamięta się ten dzień do końca życia
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 353 dni temu Posty: 5536 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-10-11, 13:28
Magdaru napisał/a:
ja myśle, że nie bez sensu w końcu taki dzień ma się tylko raz w życiu i dlaczego go nie uczcić, nie świętować tradycyjnie ? przecież od najmłodszych lat dziewczynki marzą o założeniu takiej sukni itd. ja nigdy w życiu nie będę żałować kasy wydanej na wesele, po pamięta się ten dzień do końca życia
ja bym wolała zwiać i wziąć ślub w zacisznej małej drewnianej kapliczce w górach
Ja jeszcze nie wychodziłam za mąż i nie wiem jakie będą koszta weseliska u mnie ale wiem jak to było u mojego brata............. wesele miał rok temu. Rodzice np. kupywali wszystko co potrzebne było kucharce do przygotowania potraw i placuszków ( a było ich sporo bo aż 80 upichciła) teście natomiast zajęli się wódką i napojami......a ubiernie sali, kamerzysta,muzyka, fotograf itd.... płacili Ci którzy akurat mieli ze sobą kaske :)Po weselisku rozpisali kto za co płacił....ile wyszło za wszystko i podzielili się kosztami na pół :)Wyszło bardzo mało wg mnie....... bo po 10 tysięcy z każdej strony a wesele było spore bo 207 osób
Jak to było z wami, kto płacił za wesele, rodzice, wy sami, może wspólnie ?
nam wesele sfinansowali rodzice. podzielili się równo kosztami. gości z każdej strony było praktycznie tyle samo, więc wszystko odbył się bez żadnych komplikacji. za całość (oprócz naszych strojów) wyszło 15 tyś. wesele na 100 osób.
Viagra napisał/a:
Mieliście jakieś niespodziewane koszty? Co was zaskoczyło ?
u nas wszystko było zaplanowane jak w zegarku, nic nas nie zaskoczyło
Viagra napisał/a:
suknie którą sie raz założy
ee tam raz. ja już ją miałam na sobie....niech policzę....4 razy w dniu ślubu, potem na dwóch sesjach zdjęciowych, i teraz w rocznicę na sesji zdjęciowej. nie jest więc tak źle a Marcin w garniaku lata na każdą większą imprezę
Viagra napisał/a:
bez sensu z jednej strony tyle kasy wydawać na jeden dzień
zależe jakie kto ma do tego podejście. ja bym tych pieniędzy nie wydała na nic innego. tak cudownych wspomnień nie zastąpi żadna materialna rzecz, którą moglibyśmy kupić za te pieniążki.
Viagra napisał/a:
ja bym wolała zwiać i wziąć ślub w zacisznej małej drewnianej kapliczce w górach
no to w czym problem? jeśli oboje z Pawłem tak chcecie. to będzie WASZ ślub i powinno być tak jak WY chcecie
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 272 dni temu Posty: 744 Skąd: tu i tu... i tam
Profil: Imię: Marta
Włosy: blond
Stan: zakochana
Partner: Aruś
Wysłany: 2007-10-12, 12:32
Viagra napisał/a:
ja bym wolała zwiać i wziąć ślub w zacisznej małej drewnianej kapliczce w górach
Ja też chciałabym taki ślub, no może dodałabym do tego obiad dla rodziców i świadków w góralskiej chacie, wszyscy pojechaliby do domu, a my zostalibyśmy na "tydzień poślubny".
Najgorszy problem byłby z moja babcią, bo ona odkąd pamiętam, nie może doczekać się mojego ślubu i wesela - syndrom najstarszej wnuczki, hihi. Po drugie, nawet gdyby taki ślub móc zorganizować w górach, to też byłby problem z babcią, bo ona jest prawie obłożnie chora, i wieźć ją taki kawał drogi... Ale chciałabym, żeby uczestniczyła w tak ważnym dla mnie momencie.
A jak będzie to zobaczymy... w przyszłości.
Koleżanka wychodzi w czerwcu za mąż, tradycyjny ślub z weselem. Chciała wziąć ślub w Częstochowie lub w Rzymie, ale jej rodzina i narzeczony bardzo chcieli tradycyjne weselicho. Oczywiście najwięcej w tej kwestii do powiedzenia miała babcia. U niej sytuacja trochę nietypowa, bo jej rodzice na wesele uzbierali kaskę, ale narzeczonego tata nie żyje, a mama ma na utrzymaniu jego brata, który jeszcze się uczy. Więc chyba sam będzie musiał pieniążki wyłożyć. Takie życie.
Inna koleżanka, która już jest mężatką mówiła, że dużo zależy od tego jak dogadają sie w tej kwestii obie strony. Czyli przyszli teściowie, jeśli oni mają finansować wesele.
My mielismy slub cywilny na 26osob cale wesele,suknia,garnitur,ozdoby itp.wynoslo na s wsumie 3tys.euro.Obraczki przywiezli nam tesciowie z Polski,ktore sami wybralismy
Ale na dzien dzisiejszy zaluje,ze nie wzielismy za jednym razem tez koscielnego,ale to bylo tak szybko wesele zorganizowane w ciagu jednego miesiaca katastrofa,ale wszystko sie udalo.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 250 dni temu Posty: 4 Skąd: Raszyn
Profil: Imię: Kasia
Stan: zaręczona
Partner: Tomasz
Wysłany: 2007-10-30, 14:44
Witam,
mój ślub odbędzie się 16 sierpnia 2008. Koszty wesela raczej podzielimy na pół. Nie będą wcale takie małe około 20tys na strone a oprócz tego trzeba będzie jeszcze kupić ciuszki: suknie+ dodatki i garnitur +dodatki! Za wesele bedą płacić teściowie oraz moja mama( razem z mamą "zbieramy" pieniążki dlatego iż mój tatuś nie żyje)! Wszystko mieliśmy juz zamowione 1,5 roku wcześniej a i tak nie było łatwo z salą i orkiestrą....
Mam tylko nadziję że będzie to NAJWSPANIALSZY DZIEŃ w moim życiu i nikt mi go nie popsuje.... zobaczymy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum