Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 212 dni temu Posty: 258 Skąd: Włocławek/Galway
Profil: Imię: Katarzyna
Wzrost: 172 cm
Włosy: ciemny brąz
Stan: panna
Partner: Jarek
Wysłany: 2007-10-21, 11:13 wegetarianizm
czyli co sądzicie o wegetarianach, jakie macie podejście do tego typu sposobu żywienia i czy znacie dobre przepisy potraw nie zawierających mięsa ?
ja jestem wegetarianka już 6 lat i jak na razie nie narzekam na stan zdrowia a tym bardziej na samopoczucie.potrawy które robie smakują nie tylko takim jak ja ale są niekiedy dobrym urozmaiceniem dla ''mięsożernych'' ,których u mnie w domku nie brakuje.
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 337 dni temu Posty: 3269 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2007-10-21, 19:00
Ja nie jestem wegetarianką i chyba nigdy nią nie będę jakoś nie mogłabym się powstrzymać od nie zjedzenia pysznej szyneczki, wędzonego kurczaka i itp.
katty727, podziwiam za silną wolę
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 220 dni temu Posty: 2629 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-21, 19:22
moj brat jest wegetarianinem i je np;parowki sojowe,kotleciki sojowe,pasztety sojowe,nawet je pierogi z uszkami,warzywa,owoce,pizze-oczywiscie bez miesa,krokiety tez bez miesa z grzybami
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 291 dni temu Posty: 318 Skąd: Łódz
Profil: Imię: Emilia
Wzrost: 175
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2007-10-23, 08:00
o nie tak jak pisały dziewczyny, chyba nie dałabym rady bez mięska,czasami mam taką chęć zjesc sobie taki kawał mięcha i już, wtedy dopieri sie najem:) ale mleko sojowe bardzo dobre jest i inne produkty z tej kategorii
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 537 dni temu Posty: 2842 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-10-23, 16:26
Madzia81 napisał/a:
u nas "najlepszą" wegetarianką jest Ania - nie je szynki, ale wszelakie mięska już tak
bo kiedyś miałam zapędy na zostanie wegetarianką - ale ponieważ nie chciało mi się specjalnie dla siebie obiadów gotować, więc zrezygnowałam z wędliny - teraz już jakoś nie mogłabym jej jeść.
O wegetarianach nic specjalnego nie myślę - ich sprawa, co jedzą, a czego nie ale ja nie mogłabym być wegetarianką... to nie dla mnie
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 531 dni temu Posty: 1502 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-11-11, 21:34
Bardzo lubię warzywa,soję,produkty sojowe,kiełki, itp jednak nie wytrzymuję bez mięsa zbyt długo.Najczęściej jest to pierś z kurczaka a żadko kiedy wieprzowina i wołowina.
Ja nie mam nic przeciwko temu,ale mojego meza siostra to przesadza
Wczesniej jadla wszystko,palila,pila a od 2 lat zmienila sie nie do poznania oni z mezem nie jedza praktycznie nic.Jakies kielki,orzechy,chleby nie bo ma gluten i jedzonko tylko ze specjalnego sklepu.
Wode pija jakas slona bleeee,kotleciki sojowe,ale to co mi powiedziala w drugi dzien swiat jak byla
Zapytalam sie co daje tej swojej malej prucz cyca a ona na to.owoce i warzywa surowe
zadnych zupek temu dziecku nie gotuje a zeby batona dostalo jak byli u mnie to mala 1,5 avokado zjadla.
Jak podalam jej kawalek chlebka to stwierdzila,ze chleb ma gluten i zatrzymuje krew w zylach..katasrofa
Oni to do przesady przynosza nam jakies cd z zdrowym pozywieniem itpstwierdzila takze,ze jak sie je z mikroweli to sie zostanie pedalem
bo podobnosz badali szczury i te co jadly normalnie bylo oki a te co jadly z mikro.. byly pedalami-gdzie logika--nie wiem
,,Przerobiam" wegetarianizm gdy miałam 16 lat.Pamiętam szok rodziców i podejrzenia że do jakiejś sekty wstąpiłam A ja po prostu chciałam spróbować jak to jest. Jedyny warunek jaki postawili mi rodzice to że chociaż raz w tyg mam jeść rybę. To było 15 lat temu i w Bełchatowie był tylko jeden sklep ze zdrową żywnością gdzie się zaopatrywałam. Teraz sojowe produkty są w każdym supermarkecie.Pamiętam mnóstwo przepisów i potraw które były naprawdę przepyszne np:gołąbki z ryżem i pieczarkami,pasty z soi,soczewicy,kotlety z kapusty,zupa z soczewicy....... Nie jadłam mięsa prawie 3 lata. Podczas gdy moje koleżanki toczyły walkę z pryszczami,moja cera była aksamitna,gładka.Schudłam,nie miałam kłopotów ze zdrowiem,nawet przeziębiona nie byłam.Także wspominam to doświadczenie bardzo pozytywnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum