No wlasnie ciesz sie ja tez sie ciesze, widze ze nasi kochani sa tacy sami pod wzgledem akloholu
jak patrze na chlopakow moich kolezanek to serio jestem szczesliwa ze Tomek nie pije
apropo winka ja tez bardzo lubie ostatnio na walentynki udalo mi sie namowic T. zeby troszke ze mna wypil - no w takich sytuacjach milo jest wypic lampke czy dwie
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 96 dni temu Posty: 674 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: 168
Włosy: brąz
Stan: zaobrączkowana
Partner: L.
Wysłany: 2008-04-07, 10:53
Masz rację, tylko się cieszyć...ale czasem żal, że np. wieczór, dzieciaki śpią, spokój, coś fajnego w tv i mam wtedy ochotkę na lampkę najlepiej białego, półsłodkiego, ewentualnie półwytrawnego wina, bo taki nastrój fajny, a tu figa...
No właśnie zawsze możesz sama wypic ale wiem wiem to nie TO !
ale wiesz z dwojga zlego to lepsze niz patologia w rodzinie y tego powodu albo znajdzcie cos co mu zasmakuje mojemu np. zasmakowalo bacardi raz to babski lekki alkohol jest o smaku malinowym pije sie to ze spritem raz po raz przy okazji mozna sobie cos takiego ulubionego wypic wlasnie np jak dzieci spia i chcesz zeby bylo milo
poprawiłam literówki, bo post był nieczytelny
_________________ Kobieta kochana zawsze odnosi sukces...
Ostatnio zmieniony przez Madzia81 2008-04-12, 22:36, w całości zmieniany 1 raz
Informacje: Dołączył: 104 dni temu Posty: 110 Skąd: nieistotne
Profil:
Wysłany: 2008-04-07, 22:15
My tam lubimy sobie we dwojke cos dobrego wypic,teraz w sobote kupilismy sobie gin zeby po drinku wypic i tak nam zeszlo i s dobrze gadalo ze wypilismy cale 0,75l i poszlismy spac o 5:)
Ale przyznam s szczerz ze mialam kiedys z P niemila sytuacje jak on byl po alkoholu,byl dla mnie bardzo niemily i takie tam;/ale pogadalismy i teraz zawsze jak wychodzimy gdzies ze znajomymi to mi s pozniej pyta,czy wszystko bylo ok,czy nie zroil czegos zlego itp,teraz jest na prawde dobrze.
Uwazam, ze my dwoje s caly czas uczymy,zarowno P jak i moj to jest pierwszy taki powazny i dluzszy zwiazek dlatego nieraz nawet nieswiadomie robimy krzywde,poprostu uczymy s byc razem.Ale kocham go bardzo
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 75 dni temu Posty: 48 Skąd: Z Daleka
Profil: Wzrost: średni na jeża
Włosy: blond
Partner: Daniel
Wysłany: 2008-05-06, 12:38
Ja też lubię zaszaleć z moim misiakiem i jak idziemy na impreze to pozwalam mu pić (a czemu nie?w końcu to facet) ,ale nie zapomina powiedzieć ,ze jak się schleje jak świnia i będzie mówił o głupotach ,że ja będę się wstydzić to już wiecej z nim nie pójdę.
Oczywiście zdarza sie czesto ze zmiesza ,ale o jejku co z tego ze czasem trzeba na drugi dzien sie nim opiekować?wazne ze na codzien jest normalny i nie jest alkoholikiem.Z resztą nie raz tak było ze to ja byłam pijana jak bela a on biedy musiał mnie prowadzić.Ale to raz dwa do roku zdarza nam sie taki wypad.Ogólnie piwko w domu,winko pozwalam i jak wychodzimy moiwe tylko "nie szalej" by nie mowic potem i sie nie poniżać tak jak tu była o tym mowa;]
moj chłopak nie pije a jak juz cos wypije to mało zresztą ma słabą głowe pije tylko okazjonalnie czyli wesela , jakies wieksze imprezy.Czasem w weekend oboje wypijemy sobie dobre winko
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 39 dni temu Posty: 12 Skąd: Dancelandia
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 167
Włosy: Farbowane, obecnie czerwone
Stan: Panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2008-06-07, 23:58
Siema:) Byłam z chłopakiem 15 miesięcy, ale on pił i imprezował 3-4 razy w tygodniu oraz zdradził mnie kilka razy... W końcu nie wytrzymałam i zerwałam. ale po 2 miesiącach (w styczniu) zeszliśmy sie razem i zmienił się... nie pije, ani nie imprezuje ale 2 razy mu sie zdarzyło wypić. nie mam do niego zaufania co do alkoholu, bo boje się że koledzy go mogą namówić... tym bardziej że on uwielbiał pić... boje się że może wrócić do tego nałogu... Nie wiem czy dobrze zrobiłam że z nim sie zeszłam...
Wczoraj mój facet miał wykłady i dzisiaj rano. Powiedział mi że będzie spał u ciotki... Potem sie okazało że spał u kolegi... komórka mu sie rozładowała i nie miałam z nim kontaktu i nikt nie wiedział co sie z nim dzieje.... Godzine temu rozmawiałam z siostra tego kolegi u którego spał mój facet... i napisała mi ze jej brat właśnie przyszedł zachlany... przeczytała jego archiwum z rozmowy z moim... i okazało sie że mój mnie okłamał i po jego wykładach ustawili sie na picie.. właśnie sspakowałam jego rzeczy i mam zamiar mu zanieść je jutro koło południa niezależnie od tego czy będzie w domu czy nie... i zamierzam jutro z nim zerwać... teraz żałuje że dałam mu tą drugą szanse... dobrz zrobiłam pakując jego rzeczy? czy dobrze zrobie zrywając z nim? Pomóżcie mi.. Prosze... Pozdrawiam i licze na odpowiedź:)
jomon89, nie rozumiem, po co piszesz tego samego posta w trzech różnych tematach??
wystarczy raz
a czy masz z nim zerwać to sama powinnaś o tym decydować. na Twoim miejscu nie potrafiłabym mu więcej zaufać chyba... no i to jego picie dobrze nie wróży jednak... raz byłam w takim związku, gdzie facet obiecywał mi "że więcej już nie będzie". po którejś z kolei niedotrzymanej obietnicy - zerwałam.
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 140 dni temu Posty: 15 Skąd: Slask
Profil: Imię: Ann
Wzrost: 172
Wysłany: 2008-06-10, 01:03
BARDZO DOBRZE ZROBILAS nie daj sie nabrac na takie cos...Pomysl...skoro cie klamie, dlaczego ma tego nie zrobic jeszcze raz? Ty jestes bez winy tutaj, i to niech on zaluje ze cie stracil a nie Ty masz zalowac... dasz rade. Przemysl to...Ale ja watpie ze sie zmieni...Wiec...Jak chcesz rob. Pozdrawiam
_________________ "Nigdy nie odchodze od swojej koleiny"
Leo da Vinci
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum