plus na pewno
ale tak czasem piwko czy lampeczkę winka to lubię ze Skarbem wypić wczoraj "zaszaleliśmy" i wypiliśmy całego oboje się trochę nakręciliśmy, chyba dlatego, że było tak gorąco, bo zazwyczaj mj to 3 lampkach wina to nie czuje, że cokolwiek wypił
Ja nie to,ze lubie jak moj pije ale jak jest mozna tak powiedziec wciety to wtedy jest taki smieszny
Ale nienawidze jak przesadzi i wymiotuje!!Szlag mnie trafia!Mowi,ze juz nie bedzie wiecej pil (do nastepnej okazji) zawsze tak jest!
Ale uwielbiam jak jest na kacu na drugi dzien poniewaz rano zawsze jest milutki i zachciewa mu sie swintuszyc
Informacje: Dołączyła 486 dni temu Posty: 22 Skąd: koszalin
Profil: Imię: marta
Wzrost: 160
Włosy: czarne
Stan: panna na pol etatu ;)
Partner: Łukasz
Wysłany: 2007-07-28, 12:20
hehe ja tez nieprzepadam za chwilami kiedy moj misio pije szczegolnie wieksze ilosci choc czasem musze przyznac ze potrafi po pijanemu mowic tak piekne rzeczy ze az milo sie robi no a jesli chodzi o dzien nastepny to z niego zawsze sa zwloki i musze sie nim zajmowac jak dzieckiem no ale coz jak sie kogos kocha to i cierpiec trzeba
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum