Nie jestem już w ciąży. Lekarz dał mi wybór: ogromne ryzyko lub usunięcie ciąży. Wyboru dokonałam, zabieg miałam prze świętami w środę.
Piszę to w temacie starty, bo tak to czuję. Nie chciałam usuwać ciąży, ale zbyt mocno bałam się o swoje życie. Po zabiegu było bardzo źle, ale wiem, że muszę żyć z tym dalej.
Wiem, że dla niektórych będzie to straszne co zrobiłam, że nie wszystkie będą rozumiały taką decyzję. Być może dlatego jakoś nie umiałam tego napisać tak bezpośrednio, ale czuję ze muszę i powinnam.
Jeszcze raz dziekuję tym, które mnie przez ten czas bardzo wspierały. Nie umiałam o tym mówić, bo od razu łamał mi się głos. Pisać było łatwiej, a dzięki temu łatwiej wyrzucić z siebie ból.
- Findmysky. lubi to




Kobieta
