Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 685 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-07-26, 17:22 Tylko jeden partner seksualny
Ciekawa jestem jak to u Was dziewczyny jest...
U mnie wyszło tak, że Piotrek jest pierwszym facetem, z którym się kochałam. Czekałam na tego "odpowiedniego" no i się doczekałam. Ale teraz już czasami się tak zastanawiam jak to będzie? Bo bardzo możliwe, że pozostanie on jedynym moim partnerem seksualnym. A ja się czasami zastanawiam, jakby to było z innymi. Czasami tak sobie myślę, że fajnie byłoby móc sobie tak poszaleć... Przeżyć jedno-nocne przygody, czy też spotykać się z kimś w jednym tylko celu. Ale wiadome jest, że w obecnej sytuacji tego nie doświadczę. Ale teraz te uczucia są jeszcze takie... słabe. Boję się jednak, że kiedyś mogę sobie pomyśleć, że ja jeszcze nie próbowałam jak jest z kimś innym... i że zechcę spróbować. Choć to raczej w moim przypadku mało prawdopodobne. Ale po prostu czasami mam taki żal do samej siebie, że nie szalałam i nie próbowałam póki mogłam. Czy to nie jest jakieś dziwne?
A jak to u Was, czy wśród Was znajdują się dziewczyny, które mają podobnie? Albo na odwrót - czy może któreś z Was chciały, aby ich partner był tym jednym jedynym w seksie, ale jednak to nie wyszło?
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 631 dni temu Posty: 2362 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-07-26, 18:16
u mnie jest identycznie, Michał jest moim pierwszym i poki co jedynym partnerem. narazie nie korci mnie na jakies skoki w bok, ale nie wiem co bedzie za pare lat (pewnie sie wkurzy jesli to poczyta :P:P). boje sie czy jemu tez nie uderzy cos do głowy np w wieku srednim i czy nie bedzie chcial sprobowac z inna kobieta jak to jest ( bo ja dla niego tez byłam pierwsza). nie chcialabym teraz probowac z kims innym, skoro tak jest mi dobrze, a poza tym krepowałabym się obcego faceta.
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 451 dni temu Posty: 5527 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-07-26, 21:35
Kociak napisał/a:
Ciekawa jestem jak to u Was dziewczyny jest...
U mnie wyszło tak, że Piotrek jest pierwszym facetem, z którym się kochałam. Czekałam na tego "odpowiedniego" no i się doczekałam. Ale teraz już czasami się tak zastanawiam jak to będzie? Bo bardzo możliwe, że pozostanie on jedynym moim partnerem seksualnym. A ja się czasami zastanawiam, jakby to było z innymi. Czasami tak sobie myślę, że fajnie byłoby móc sobie tak poszaleć... Przeżyć jedno-nocne przygody, czy też spotykać się z kimś w jednym tylko celu. Ale wiadome jest, że w obecnej sytuacji tego nie doświadczę. Ale teraz te uczucia są jeszcze takie... słabe. Boję się jednak, że kiedyś mogę sobie pomyśleć, że ja jeszcze nie próbowałam jak jest z kimś innym... i że zechcę spróbować. Choć to raczej w moim przypadku mało prawdopodobne. Ale po prostu czasami mam taki żal do samej siebie, że nie szalałam i nie próbowałam póki mogłam.
Czy to nie jest jakieś dziwne?
A jak to u Was, czy wśród Was znajdują się dziewczyny, które mają podobnie? Albo na odwrót - czy może któreś z Was chciały, aby ich partner był tym jednym jedynym w seksie, ale jednak to nie wyszło?
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 685 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-07-26, 22:37
niki napisał/a:
ale nie wiem co bedzie za pare lat (pewnie sie wkurzy jesli to poczyta :P)
hehe, a mój kiedyś mi mówił, że sam się tego obawia i że w sumie to by się mi nie dziwił. Ale logiczne, że by na to nie zezwolił
Ale widzę, że to nie ja jedyna tak mam
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 445 dni temu Posty: 97 Skąd: podkarpackie
Profil: Stan: [zaręczona]
Wysłany: 2007-07-26, 23:50
ja niestety tak nie mam
troszkę żałuje, że nie spotkałam faceta, dla którego byłabym pierwszą, a on dla mnie. Czasem nawet jestem zazdrosna o dziewczynę z którą mój obecny partner przeżył (ich wspólny) pierwszy raz.... (bo tego się nie zapomina)
chociaż z drugiej strony może i dobrze, że oboje wiemy jak to jest z innymi.
nie podkusi nas chęć sprawdzenia tego (przynajmniej z mojej strony)
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 496 dni temu Posty: 4055 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-07-27, 10:05
Ja przeżyłam paru partnertów i Krystian też. Niasamowicie się z tego cieszę bo widziałam jak rozpadały się dwa 6-letnie związki bo dziewczyny zbyt mocno były ciekawe jak to jest z innymi. Niestety ciekawość wzięła górę. Ja sama pewie nie chciałabym być z jednym facetem- chciałabym spróbować jak to jest z innymi.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 470 dni temu Posty: 10681 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-27, 11:00
hmmm...
hmmm...
hmmm...
R. jest moim pierwszym, ja jego tyż... No, w sumie chyba większość i kobiet i mężczyzn <pewnie częściej > , ma takie myśli, że jakby było z tą, tamtą, tamtym..itd
W sumie to nie obawiam się, że on mi mógłby coś takiego zrobić w przyszłości. Już bardziej spodziewałabym się zdrady po mnie niż po nim. A, że ja też tego nie zrobię na 100% to jestem spokojna wiem jak to jest być zdradzoną i nie potrafiłabym...
Zresztą! Co się dziewuszki martwicie na przyszłość! Kociak trzymaj się w pionie tylko człowiek na poziomie może trzymać się w pionie
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 685 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-07-27, 11:02
Jewel napisał/a:
Niestety ciekawość wzięła górę.
wątpię, żeby tak się u mnie zdarzyło, bo jednak zbyt mocno bałabym się zaryzykować obecny związek, no ale "nigdy nie mów nigdy"... po prostu wiem, że dla mnie nowinki seksualne nigdy nie będą ważniejsze niż zbudowany związek
Jewel napisał/a:
Ja sama pewie nie chciałabym być z jednym facetem- chciałabym spróbować jak to jest z innymi.
ja też teraz jak o tym myślę, to bym tak właśnie chciała, no ale co mam zrobić? Przecież nie zerwę z osobą, którą kocham i z którą życie planuję po to, żeby spróbować z innymi To przecież nie miałoby sensu, bo później bym płakała w poduchę
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 447 dni temu Posty: 186
Profil: Imię: Marta
Wzrost: 170 cm
Włosy: czarne
Wysłany: 2007-07-27, 11:14
ja jestem pewna,że nigdy Kotka nie zdradze!o skokach w bok i próbowaniu z innymi nie ma mowy!!!ja to wiem, ale on chyba niekoniecznie...on był moim pierwszyn, ja jego nie
wiec on się troszkie obawia i często mi o tym mówi, że kiedyś moge chcieś spróbować z innym facetem...
ALE DLA MNIE NIE MA TAKIEJ OPCJI!!!
_________________ NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 496 dni temu Posty: 4055 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-07-27, 12:16
[quote="Kociak"]
Jewel napisał/a:
Jewel napisał/a:
Ja sama pewie nie chciałabym być z jednym facetem- chciałabym spróbować jak to jest z innymi.
ja też teraz jak o tym myślę, to bym tak właśnie chciała, no ale co mam zrobić? Przecież nie zerwę z osobą, którą kocham i z którą życie planuję po to, żeby spróbować z innymi To przecież nie miałoby sensu, bo później bym płakała w poduchę
I tego się trzymaj
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Dołączyła 498 dni temu Posty: 6461 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-29, 21:00
ja miałam juz kilku facetow nie zeby to jakis harem czy tabun był ale mam porownanie i wiem ze z kazdym jest inaczej (nie zawsze lepiej ) ciesze sie ze mialam okazje sprobowac z wiecej niz jednym , ale teraz juz bym chciala miec przy sobie tego jednegio jedynego
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum