Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 221 dni temu Posty: 338 Skąd: 3city
Profil: Wzrost: 164,5
Włosy: Rude
Wysłany: 2008-01-13, 21:17
Jewel napisał/a:
Ja przeżyłam paru partnertów i Krystian też. Niasamowicie się z tego cieszę bo widziałam jak rozpadały się dwa 6-letnie związki bo dziewczyny zbyt mocno były ciekawe jak to jest z innymi. Niestety ciekawość wzięła górę. Ja sama pewie nie chciałabym być z jednym facetem- chciałabym spróbować jak to jest z innymi.
Ja moze nie do konca widzialam jak sie rozpadaly ale jak sie omal nie rozpadly...
Ciesze sie ze Witek mial swoja pierwsza, ja mialam swojego pierwszego (no kilku) a teraz mamy tylko siebie i mysle ze raczej nie przyjdzie nam do glowy sprawdzac jak to jest z kims innym, bo juz wiemy,a do tego jest nam b dobrze seksualnie razem..(juz 6 latek) ze nie ma takiej potrzeby
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 232 dni temu Posty: 1342
Profil: Imię: K.
Wzrost: 164
Włosy: brunetka
Stan: hmm... zawieszony....
Wysłany: 2008-01-13, 22:05
Roznie bywa. Wszystko zalezy od ludzi!!! Na to nie ma reguly, czy to pierwszy, czy ostatni.
Ja znam pare par, w ktorych kobiety mialy tylko jednego partnera i nie szukaly wrazen z innymi. Nie chcialy sprawdzac jak to jest z innym.....
I sa szczesliwymi zonami takze wszystko zalezy od czlowieka.
Informacje: Dołączyła 176 dni temu Posty: 9 Skąd: wielkopolska
Profil: Imię: larraa;P
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-01-14, 17:23
czy jest tu obecna choc jedna osoba, ktorej sie zdaje, ze nie moze wytrzymac w zwiazku z jednym partnerem?? bo z tego co widze, piszą tu same anioły ..... ;p
czemu same anioły? mi się wydaje, że do tego trzeba dojrzeć, a do tego zależy to od charakteru. Skoro Ty czujesz, że nie możesz wytrzymać z jednym facetem to widocznie to nie jest TEN JEDYNY
Informacje: Dołączyła 176 dni temu Posty: 9 Skąd: wielkopolska
Profil: Imię: larraa;P
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-01-14, 22:55
myslicie, ze dojrze do tego?? ale ja juz jestem z kims na stale. kochamy sie i wszytsko jest cacy, ale niestety po latach zaczyna mnie nosic. i wylazi ze mnie "diabelek" ;p myslalam, ze sie wyszalalam, a jednak... hmmm
Informacje: Dołączyła 334 dni temu Posty: 2999 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-01-14, 23:00
Do mnie to jakoś nie dociera. Ale może za młoda jestem, albo za mało doświadczona, to niech mi ktoś wytłumaczy
Kiedy się jest z kimś, kogo się kocha, a tu "po latach wychodzi diabełek", to chyba jednak nie jest tak wszystko cacy? Jeśli jest dobrze w każdej sferze, w tym i w łóżku, to po co szukać przygód?
Informacje: Dołączyła 176 dni temu Posty: 9 Skąd: wielkopolska
Profil: Imię: larraa;P
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-01-14, 23:22
no wlasnie. jest cacy, bo nam sie uklada, kochamy sie, itd, itp. ale przeciez seks nie jest jedynym dowodem milosci. i chyba rozni ludzie roznie seks traktują. dla jednych to cos mega waznego, a inni chyba mniej powaznie do niego podchodza.
a po co szukac przygod?? no coz... moze dlatego, zeby sie nie znudzic. a ta nuda wcale nie musi byc winą partnera. moze inni potrzebuja innych doznan?
tak sobie mysle i mysle o tym temacie.. ;p hmmm..;p
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 397 dni temu Posty: 4057 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2008-01-15, 09:49
Moja koleżanka zdradzała partnera gdzie popadnie ( miała około 30 w ciągu 6 lat bycia razem) bo twierdziła, że jeden facet nie może zadowalać i okazało się, że jest chora To chyba raczej nie jest normalne.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum