Informacje: Dołączyła 116 dni temu Posty: 2180 Skąd: Gostyń
Profil: Imię: Klaudia
Stan: panna
Wysłany: 2008-08-22, 08:12
Popieram Kahelę. Dla mnie to, czy facet miał 5 kobiet, czy 1 nie ma żadnego znaczenia. Również i Ci doświadczeni, którzy wiedzą co i jak, mogą mieć ochotę wyszaleć się. Nie ma na to reguły tak naprawdę My jesteśmy dla siebie pierwsi i mi bynajmniej jest z tym dobrze
_________________
Amor vincit omnie - miłość wszystko zwycięża.
Informacje: Dołączyła 158 dni temu Posty: 275 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Kasia
Włosy: brąz
Partner: Łukasz
Wysłany: 2008-08-22, 09:16
Dla mnie także nie ma znaczenia ile kobiet miał nasz partner... Ja tylko czasem boję się, że może nie jestem wystarczająca, że z kimś innym było mu lepiej. Ł. temu zaprzecza, mówi, że ze mną jest najlepiej, ale... ja taka jestem, że cały czas się boję. Chyba to z moich kompleksów wynika...
_________________
Kiedy patrzy się razem w górę, niebo się przybliża...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 94 dni temu Posty: 6 Skąd: z daleka:)
Profil: Imię: Kamila
Wzrost: 171cm
Włosy: czarny
Stan: panna
Wysłany: 2008-08-22, 12:48
Cytat:
zawsze mnie takie txt rozkładają na łopatki... a co byłaś kiedyś facetem że wiesz co mu siedzi w głębi duszy? albo raczej paroma facetami bo do jednego wora pewnie wszystkich wrzucasz, litości.
_________________
Nie bylam facetem,chociaz czasem zastanawiam sie jak to jest byc facetem,ale pisze tak bo ten tekst uslyszalam sama od pewnego faceta i od niego wlasnie przejelam to powiedzenie
Ostatnio zmieniony przez Madzia81 2008-08-22, 21:10, w całości zmieniany 1 raz
zawsze mnie takie txt rozkładają na łopatki... a co byłaś kiedyś facetem że wiesz co mu siedzi w głębi duszy? albo raczej paroma facetami bo do jednego wora pewnie wszystkich wrzucasz, litości.
_________________
Nie bylam facetem,chociaz czasem zastanawiam sie jak to jest byc facetem,ale pisze tak bo ten tekst uslyszalam sama od pewnego faceta i od niego wlasnie przejelam to powiedzenie
no to dobrze że to tylko powiedzenie... a jak to jest być facetem? zaj...
_________________ Za każdy kamień tej ziemi... ostatni swój oddasz dzień...
ja miałam przed Marcinem faceta, byliśmy w łóżku może ze 3 razy, ale to było takie...nijakie. wakacyjna przelotna znajomość. seks bez uczucia. z mojej strony bez żadnych umiejętności dawania i brania.
teraz jest świetnie z M.
ale......czasem są takie dni, chwile, w których sobie myślę, że fajnie by było spróbować teraz seksu z kimś innym, kiedy ten seks jest taki fajny, dojrzały, kiedy potrafię się z niego naprawdę cieszyć....i jak sobie tak wyobrażam tego kogoś innego, to myśli kołują wokół moich byłych facetów.....i czasem żałuję, że z nimi pozwoliłam sobie tylko na pieszczoty.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 62 dni temu Posty: 179 Skąd: The Ketchup city
Profil: Imię: Kasia
Wzrost: 167 cm
Włosy: Brąz w porywach do rudego;)
Stan: narzeczona;-)
Partner: Krzyś
Wysłany: 2008-10-09, 19:52
Mój narzeczony jest moim pierwszym i jedynym facetem i chciałabym aby tak pozostało, ale...:) czasem pojawiają się takie myśli, o których wspomniała Madzia81. Taka zwykła ciekawość: "Jakby było z innym?". Ale odpędzam je dosyć szybko, bo nie mam zamiaru psuć tak fajnego związku:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum