Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Biżuteria Artemiro

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Chce dziecka a wszyscy dookoła mi odradzają...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

#1 niewaznee

niewaznee
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 17 listopad 2016 - 20:48

Witam. Chciałabym mieć to swoje maleństwo. Wyszłam nie dawno za mąż mam 20 lat i wszyscy twierdzą że to nie czas na dziecko. Moja teściowa teść szwagierki i  tak w kółko. Nawet już mój mąż tak twierdzi mieszkamy juz razem prawie trzy lata. Fakt nie na swoim tylko u teściów ale inaczej nie bedzie dopóki sie nic nie rozstrzygnie w sprawach rodzinnych. Ja pracuje mój maż też. A dla nich sie tylko kasa liczy nic wiecej. Meczy mnie to zwłaszcza jak patrze na dzieci szwagierek bo są naprawdę kochane. Wszystko załatwiam mikołaja, prezenty pomagam i wgl a chciałabym żeby to nie tylko było dla innych dzieci tylko dla mojego też. Zawsze marzyłam o dziecku, a teraz to sie coraz bardziej nasiliło. Do tego ja nie chcę późnego macierzyństwa po 25 latach bo później i cieżej do pracy wrócić i ma się mniej siły na wychowywanie i poród . po prostu człowiek sie starzeje nie okłamujmy się ( mam przyklad na szwagierkach). Nie wiem czy mam zdrowe myślenie bo mój mąż uważa , że przesadzam i już sie sama gubiłam. Możecie mi coś doradzić czy to ze mną jest coś nie tak ?



#2 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7112 postów

Napisano 17 listopad 2016 - 20:55


nie chcę późnego macierzyństwa po 25 latach

ej, 25 lat to nadal młoda mama, przynajmniej cały czas tak myślałam :lol: mam 25 lat i jestem w pierwszej ciąży ;)

 

@niewaznee jak miałam 21 lat, to też miałam coś na kształt instynktu macierzyńskiego, ale nie mieliśmy wtedy warunków na dziecko. Dobrze się stało, bo to jednak było chwilowe - może nie jest tak u Ciebie, ale jestem zdania, że dobrze trochę poczekać. Teraz przed podjęciem decyzji o dziecku myśleliśmy o tym jakoś z pół roku intensywnie. No i nie zapominaj, że nie jesteś sama - Twój mąż też musi tego chcieć, jeśli ma wątpliwości, to nie masz wyjścia - musisz czekać. Te pół roku u nas to był czas głównie męża, bo nie zawsze chciał dzieci ;)


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#3 niewaznee

niewaznee
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 17 listopad 2016 - 21:01

No mój mąż jest pomiędzy młotem a kowadlem.. takze nic z tym nie zrobie

#4 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4761 postów

Napisano 18 listopad 2016 - 20:30


Dobrze się stało, bo to jednak było chwilowe
Co chwilowe- instynkt?

Ja np mam instynkt od niedawna ale ze względu na warunki wolę poczekać. Jak się coś wydarzy to nie będę rozpaczać, jakoś damy radę :P

Ale wiadome po studiach łatwiej to ogarnąć :P



#5 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7112 postów

Napisano 18 listopad 2016 - 20:38

Napisałem, że wtedy myślałam, że to instynkt. Chwilowe pragnienie dziecka.

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#6 jud7ta

jud7ta
  • Użytkownik
  • 20 postów

Napisano 23 listopad 2016 - 12:23

To taka dosyć nietypowa sytuacja, zwykle wszyscy naciskają na dziecko ;) Ale faktycznie uważam, że to może być dla was troche za wcześnie. Daj sobie czas, zamieszkajcie na swoim i może wtedy podejmiesz decyzję.



#7 ZuziaDD

ZuziaDD
  • Użytkownik
  • 495 postów

Napisano 30 listopad 2016 - 14:55

Nic nie tak :) ja rozumiem, sama urodziłam w wieku 21 lat , bo baaardzo chciałam ;) 


"...Tańczyły jak promienie na porannej wodzie, a pozostałe po nich złote nitki, odpryski bursztynowych ozdób i strzępy słoneczników..."

#8 niewaznee

niewaznee
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 30 listopad 2016 - 20:16

No właśnie wiec wiesz jakie to uczucie. Po prostu chce no ale moj mąż i jego rodzina twierdza ze jestem młoda on tez chce korzystac z zycia a to guzik prawda. Bo tylko komputer konsola praca i dom. Takze w tym dziecko nie przeszkadza a mieszkac z tesciami bede jeszcze z 10 lub 15 lat dopoki sprawa spadku sie nie rozwiąże. ... i takie masło maslane.

#9 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7112 postów

Napisano 30 listopad 2016 - 20:27


Bo tylko komputer konsola praca i dom. Takze w tym dziecko nie przeszkadza

Ciekawe czy jak dziecko się urodzi i np. będzie miało kolki a Ty będziesz już zmęczona i zdenerwowana to czy nadal nie będzie Ci to przeszkadzało, że on wtedy śpi/ gra na konsoli itd. Potem będziesz miała pretensje a on po prostu nie jest jeszcze gotowy.

 

Moja znajoma, sporo starsza od Ciebie też chce dziecka, ale jej mąż kategorycznie nie chce. Niestety nie porozmawiali o tym przed ślubem, ona teraz płacze - strasznie przeżyła to, że ja jestem w ciąży. On się nie chce ugiąć, ale mąż przecież też ma prawo do posiadania bądź nieposiadania dzieci.


Użytkownik elizabeth edytował ten post 30 listopad 2016 - 20:33

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#10 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4618 postów

Napisano 30 listopad 2016 - 20:41


Potem będziesz miała pretensje a on po prostu nie jest jeszcze gotowy.

 

To raz. Zresztą - sama zamierzasz decyzję podjąć a jemu powiedzieć jak już w tej ciąży będziesz? Jeśli tak - postaw się na jego miejscu. Jeśli go kochasz.

 

Po drugie - jesteś świeżo po ślubie, zamieszkałaś z teściami, nie znasz ich jeszcze. Po porodzie będziesz rozchwiana emocjonalnie i hormonalnie - będziesz. A wtedy teściowie będą się najwięcej wtrącać - musisz wiedzieć jak ich ustawić.

 

Po trzecie - rozumiem, że do pracy nigdy nie chcesz iść -  bo Twój argument o wypadnięciu z rynku jest śmieszny.

 

Masz 20 lat, więc studiów jeszcze nie masz skończonych, doświadczenia tyle co kot napłakał. A zastanowiłaś się co będzie jeśli zostaniesz z dzieckiem sama? Za co Was utrzymasz? Mało tego - będziesz miała 24 lata i małe dziecko - stanowczo, zapewniam Cie - dużo trudniej wtedy o pracę, niż jak się pracuję, zdobywa doświadczenie, pozycję i potem masz w nosie czy Cie po ciąży zwolnią czy nie, bo oferty się sypną. I uwierz - ja w wieku 26 lat urodziłam moje pierwsze dziecko, i naprawdę się nie musiałam nigdy o pracę martwić - ani z bliźniakami, ani teraz jak w domu siedzę - pracuję zdalnie kilka godzin dziennie mimo L4 i naprawdę pracodawca to docenia - a przynajmniej kolejne premie mnie motywują.

 

I wiesz że dziecko to nie taki cud miód jak opowiadają? Nie masz czasu dla siebie, pomijam czasem jedzenie, prysznic, wizytę w toalecie. W nocy zazwyczaj nie jest łatwiej. Z 24 godzin zostaje Ci nagle jakieś 4-5 na sen - pozostałe są zajęte przez dziecko - i to naprawdę może jakiś czas trwać. Jesteś na to gotowa? Bez wsparcia męża i z wtrącającymi się teściami?

 

Posiedź pomyśl - jak za pół roku nadal będziesz chciała, pogadaj z mężem.


Użytkownik Marzycielka24 edytował ten post 30 listopad 2016 - 20:43


#11 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23947 postów

Napisano 01 grudzień 2016 - 01:05


Moja znajoma, sporo starsza od Ciebie też chce dziecka, ale jej mąż kategorycznie nie chce. Niestety nie porozmawiali o tym przed ślubem, ona teraz płacze - strasznie przeżyła to, że ja jestem w ciąży. On się nie chce ugiąć, ale mąż przecież też ma prawo do posiadania bądź nieposiadania dzieci.

 

niech zawczasu uniewazni slub i moze uda sie jeszcze miec dziecko. 

 

 

moj brat sie wykręcał od dzieci , teraz się nie przyzna ale chciałby mieć. 


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#12 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7112 postów

Napisano 01 grudzień 2016 - 07:30


niech zawczasu uniewazni slub i moze uda sie jeszcze miec dziecko.

od ślubu już 5 czy 6 lat minęło, zresztą to jednak chyba trochę jej wina, nie porozmawiali o tym, ona wtedy wiadomo nie myślała o dzieciach jeszcze i tak wyszło <bezradny> pewnie jak nie wytrzyma (bo wątpię, żeby mąż zmienił zdanie, on jest typem - "będzi po mojemu albo wcale") to skończy się rozwodem


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#13 Anonimka

Anonimka

    Spełniona żona i mama <3

  • Użytkownik
  • 2459 postów
  • LokalizacjaZ daleka :P
  • Wzrost:178cm
  • Stan:mężatka
  • Partner:Przystojny ;)
  • Nastrój:Zmęczona
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 01 grudzień 2016 - 09:59


Twój mąż też musi tego chcieć, jeśli ma wątpliwości, to nie masz wyjścia - musisz czekać

Z jednej strony to trochę nie fair. Czemu ona ma czekać na decyzję Męża. Przecież to on może zgodzić się na dziecko wtedy kiedy ona chce. Taki troche misz masz- tak źe i tak nie dobrze :-P



#14 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7112 postów

Napisano 01 grudzień 2016 - 19:21


to on może zgodzić się na dziecko wtedy kiedy ona chce

chodzi o to, że muszą chcieć oboje przecież, do posiadania dziecka nikogo nie można zmuszać

 

Ja nadal uważam, że każdy ma prawo też do tego, by nie mieć dzieci i o tym trzeba pogadać przed ślubem. Ja wiem, że to są potem ciężkie decyzje, bo kocha się partnera ale chce się dziecka, ale to jest tak mega ważna sprawa, że nie można nikogo do tego zmusić.


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#15 ZuziaDD

ZuziaDD
  • Użytkownik
  • 495 postów

Napisano 09 grudzień 2016 - 16:51

chodzi o to, że muszą chcieć oboje przecież, do posiadania dziecka nikogo nie można zmuszać

 

Ja nadal uważam, że każdy ma prawo też do tego, by nie mieć dzieci i o tym trzeba pogadać przed ślubem. Ja wiem, że to są potem ciężkie decyzje, bo kocha się partnera ale chce się dziecka, ale to jest tak mega ważna sprawa, że nie można nikogo do tego zmusić.

Generalnie tak, jeś.i już musi być slub,  wiadomo, ze wszystko się zmienia ludziom...  


"...Tańczyły jak promienie na porannej wodzie, a pozostałe po nich złote nitki, odpryski bursztynowych ozdób i strzępy słoneczników..."

#16 wisienia

wisienia
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 20 grudzień 2016 - 14:43

Trudna sprawa, ale najgorsze co można w tej sytuacji zrobić go meża do tego ojcostwa zmusić... gwarantuję, że wtedy na pewno nie zmieni zdania, a może jeszcze w jakiejś "zemście" czy na złość nie będzie się chciał dzieckiem opiekować. I cała rodzina będzie na tym cierpieć. Lepiej poczekać, macie naprawdę dużo czasu, wiele się może wydarzyć.

Najlepiej idź do pracy to przestaniesz tak o dzieciach myśleć :P



#17 Kobejto_100

Kobejto_100
  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 17 marzec 2018 - 14:47

Ale to twoje życie i twoje decyzje. Co komu do tego, kiedy będziesz miec dziecko?



#18 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5652 postów

Napisano 20 marzec 2018 - 11:38


Ale to twoje życie i twoje decyzje. Co komu do tego, kiedy będziesz miec dziecko?

Ale chłopa jakby też. I jak on nie chce, to go przecież siłą do wyra nie zaciągnie, bo to bez sensu.

Rozmowa rozmowa i jeszcze raz rozmowa


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#19 babeczka

babeczka
  • Użytkownik
  • 210 postów

Napisano 22 marzec 2018 - 15:30

Czytając post autorki tematu - wprawdzie napisany jakiś czas temu - doszłam do wnioski, że coś jest nie tak.Autorka pragnie dziecka bo widzi dzieci u szwagierek,a one są takie kochane, a co będzie jak przestaną być kochane?? dziecko to nie lalka,jak się znudzi ,rzucamy ją w kąt,to żywy człowiek który potrzebuje naszej opieki 24 g/h,kolki,nieprzespane noce,przewijanie,karmienie,choroby. Dobrze patrzy się na cudze dzieci twierdząc,że są super,w praktyce wygląda to znacznie poważniej.

Mąż nie pali się do ojcostwa,więc nawet kiedy będzie to dziecko,nie jest powiedziane,że zostanie z tym sama,bo raz,że on musi pracować z wiadomych powodów (chciałby wypocząć,wyspać się) a dwa mieszkanie z teściami. Pozostali domownicy widzą to też inaczej,czyli nie wiadomo,czy by potem pomagali przy niemowlęciu. Podjęcie tak poważnej decyzji jak dziecko,należy do obojga małżonków,oboje muszą tego chcieć.a nie tylko jedna strona.:) 







Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych