Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Relacje z naszych ślubów


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
235 odpowiedzi w tym temacie

#221 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4761 postów

Napisano 15 maj 2014 - 10:27


Najważniejszy jest ten dzień, ten moment, a nie rzeczy, które go upiększają, da sie przeżyć bez!
Dokładnie!

 

@Aspirynkaaa, myślałam że taki opisy to tylko w czasopismach ;)

Super to opisałaś... wyczuwam talent literacki :P

 

I co Wy wszyscy z tym bukietem?  :lol:  Na ślubie kuzyna też zapomnieli o tym  ;-)

 

Szczęścia dla Was :*



#222 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3557 postów

Napisano 15 maj 2014 - 12:34

O jak miło. :) Dzięki!

 

Fajnie było, wymarzony mąż, rewelacyjni ludzie na około, to co miało być źle? :D


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#223 Aneczka

Aneczka
  • Użytkownik
  • 1325 postów

Napisano 15 maj 2014 - 20:04

@Aspirynkaaa super opis kochana. Już po piwrwszych dwóch zdaniach wiedziałam, że będzie się działo i nie pomyliłam się. Gdybym ja zobaczyła dziurę w welonie to byłby istny sajgon ale truuu cpanowanie totalne.

 

Dużoooo miłości dla Was


Dołączona grafika

#224 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10527 postów

Napisano 16 maj 2014 - 19:19

@Aspirynkaaa przyznam się szczerze, że pierwszy raz zaglądając do tematu przeczytałam tylko pół relacji... Bo mi sie tak jakoś dziwnie zrobiło i sie wzruszać zaczęło, a w robocie ryczeć nie wypada <lol>

 

 

Opis zrobiłaś cudowny! Jak czytałam dosłownie czułam każdy wykrzyknik i każde podkreślenie, które zrobiłaś... Mało kiedy spotyka się opisy, w które człowiek wczuwa się aż tak! 

 

Gratuluję raz jeszcze i dużo szczęścia!!! <flow1> 


*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#225 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3557 postów

Napisano 18 maj 2014 - 15:59

@Aneczka dziękujemy pięknie! :)

 

@nie(d)oceniona  a ja właśnie pisząc pomyślałam, że za mało ckliwy. :P

Dziękuję serdecznie w imieniu swoim i męża :)


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#226 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5515 postów

Napisano 18 maj 2014 - 17:14

@Aspirynkaaa dopiero teraz miałam chwilkę, żeby się dokładnie wczytać w relację ;-)  Widać, że wszystko było super mimo kilku niepowodzeń, ale fajnie, że nie wpadłaś w panikę tylko ze spokojem wszystko ogarniałaś :-)


Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#227 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5652 postów

Napisano 06 wrzesień 2016 - 08:42

Ponieważ ślubów forumowych trochę ostatnio było a nikt nie kwapi się odświeżyć tematu zacznę od siebie.

 

Tak jak pisałam przed ślubem, stresu jakiegoś ogromnego nie miałam w przeciwieństwie do M. Jako, że zrezygnowaliśmy z kręcenia czy fotografowania przygotowań oraz błogosławieństwa w domu plan był taki, że przygotuje się w domu a on u znajomych. Wyszło jednak inaczej. Jako, że fryzurę robiła mi mama wzięłam Antka i pojechałam do niej ok. 10, natomiast M. z kumplem zajęli się odbiorem kwiatów i przystrojeniem auta. My spokojnie wypiłyśmy kawkę, zrobiłyśmy fryzurę i makijaż. W międzyczasie przyszła opiekunka do Antka i go zajęła i przygotowała do kościoła. Ja się ubrałam i czekałam na M. W międzyczasie dostałam oczywiście kilka telefonów np. gdzie są moje spinki itp. Ok. 14.30 pojawił się M. Jak mnie zobaczył to go zatkało. Widać było, że jest strasznie zdenerwowany. Na domiar złego okazało się, że Antek posiał gdzieś kluczyki od naszego samochodu a nim miała jechać mama i zabrać ze sobą małego i opiekunkę. Kluczyki się znalazły, ale upłynęło trochę czasu i była już nerwówka. Antek protestował strasznie, więc by uniknąć afery zabraliśmy go do naszego auta ślubnego na przednie siedzenie. Jeszcze ktoś dał mu batona i cały się usmarował, ale to zauważyłam dopiero pod kościołem. Podjechaliśmy w ostatnim momencie, ale wtedy okazało się, że ksiądz się spóźnił i mamy jeszcze trochę czasu. Zapomniałam podwiązki mimo, że miałam na stanie 3. Ale trudno. Miłe uczucie zobaczyć, że Ci wszyscy ludzie przyszli tu dla nas. Podczas mszy Antoś szybko znudził się siedzeniem w ławce i usiadł na naszych klęcznikach. Później wyszedł bawić się na zewnątrz. Na szczęście nie musiałam się o to martwić. Ksiądz mówił pięknie i wspomniał też o moim tacie, że go tu nie ma ale patrzy z góry i wtedy poleciały mi łzy. Oprawę muzyczną zapewniły dziewczyny z mojej drużyny więc było naprawdę pięknie. Ja cały czas się uśmiechałam a M. trzęsły się ręce.

Po kościele to już w ogóle był luz. M. puścił stres. Pojechaliśmy na salę i przywitaliśmy ze wszystkimi. Tańca nie ćwiczyliśmy wcale, Ale jakoś poszło. Podczas pierwszego tańca zahaczyłam się grzebieniem we włosach o jego rękaw, przynajmniej było śmiesznie. Mimo, że sesja była innego dnia fotograf wyciągnął nas na trochę zdjęć w ogrodzie. To DJ wołała nas na parkiet, to tort, to z każdy chwile porozmawiać. Ciągle w biegu. Antek co jakiś czas przypominał sobie o mamie, tylko później nie chciał zasnąć beze mnie, musiałam zrobić sobie przerwę. Ludzie super się bawili, my również. Musieliśmy nawet przedłużać wesele do 4. (choć pierwotnie miało być do 2). Dj mimo moich próśb nie omieszkał zrobić głupiej zabawy z nami w roli głównej, czym strasznie mnie wkurzył, ale grał całkiem fajne kawałki więc mimo wszystko nie żałowaliśmy wyboru. Kładąc się spać okazało się, że nie mam ani pidżamy ani nic na rano na śniadanie. Na szczęście siostra miała dwie sukienki to mi rano pożyczyła. A wstać musiałam po bo już Antek się nudził bez nas. M. zadbał na szczęście o swoje ubrania na przebranie. Ja miałam na głowie spakować dla Antka mnóstwo przekąsek i zabawek a o sobie nie pomyślałam. Po śniadaniu udaliśmy się do domu, chwila odpoczynku i poprawiny do nocy. Byłam tak zmęczona, że marzyłam tylko szczerze kiedy wreszcie goście pójdą i będę mogła iść spać. Ogólnie jak usiedliśmy i podsumowaliśmy byliśmy tak zadowoleni, że praktycznie nic byśmy nie zmienili. I to wszystko w pół roku ogarnęliśmy :)


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#228 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9425 postów

Napisano 06 wrzesień 2016 - 13:34

@halynka fajna relacja  <ookk> a stres męża brzmi uroczo  :mrgreen:

 

Dj mimo moich próśb nie omieszkał zrobić głupiej zabawy z nami w roli głównej

opowiadaj!  :lol:


"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#229 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4069 postów

Napisano 06 wrzesień 2016 - 18:53

Jesteście zadowoleni, nic byście nie zmienili, więc super <ookk>

A przy dzieciach zawsze coś musi być nie tak :P Zuzia wróciła od ojca w piątek popołudniu... Ona cały nasz pobyt spała u mojej mamy, my u rodziców Buca. Także w piątek podjechaliśmy do mamy ją zawieźć, posiedzieliśmy chwilę a potem do domu. Ja rano na 7 czy 8 miałam makijaż, a tu zaraz z rana wiadomość "Zuza wymiotuje od 2 w nocy". No to po makijażu do matki sprawdzić jak wygląda to nasze nieszczęsne dziecię i czy do lekarza nie trzeba (obyło się bez). Ajajaj, pozwoliliśmy marudzie na małą głodówkę i na szczęście nikt nie został uszkodzony sami wiecie czym :lol:

Większą relację obiecuję potem, muszę do tego kompa odpalić, bo na komórce mnie szlag trafi :P
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#230 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5652 postów

Napisano 07 wrzesień 2016 - 09:14


opowiadaj! :lol:

Nie ma za bardzo co opowiadać. Kazał mężowi zawiązać oczy, krawatem, i pożyczyć od kogoś drugi, który wsadził mu w spodnie. ja miałam nim pokierować, żeby tym krawatem trafił do szklanki. Właściciel był średnio zadowolony, a ja zażenowana. Gdybym była pijana może by mnie to śmieszyło, ale nie chciałam tam już wyzywać :P

 

@Madź może to ze stresu?


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#231 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5119 postów

Napisano 07 wrzesień 2016 - 11:49

@halynka każdy chyba czegoś zapimni w tym szalonym biegu ;) fajna realacja! Aż sobie wyobrazilam synala elegancika z tym batonem :lol:
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#232 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5652 postów

Napisano 08 wrzesień 2016 - 10:16

@Majorka^^ dzieki, dodaj swoją :)


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#233 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4069 postów

Napisano 08 wrzesień 2016 - 16:37

@halynka, nie. Coś w powietrzu było. Zuzia twierdziła, że u tatusia noc wcześniej też wymiotowała. Już mi się nie chciało awantury robić, bo bym sobie dzień zepsuła tylko :roll:
Nie wiem czy my też to złapaliśmy czy z uwagi na to, że normalnie nie pijemy a zaszaleliśmy groźnie z wódką jednak (starszyzna się zaczęła od 21 rozchodzić, o 22 została, że tak powiem sama młodzież i do prawie 2 oblewaliśmy), bo dopiero w czwartek zaczęliśmy normalnie funkcjonować. Także tego. Ja nie wiem jakim cudem na nogach wróciłam do domu.
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#234 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13064 postów

Napisano 09 wrzesień 2016 - 20:02

u nas było cudownie , wszystko było dopięte na ostatni guzik ,zero jakiś wtop :) jestem mega zadowolona :) jedynie suknia bardzo ucierpiała i raczej już nic z nią nie zrobię... :) nie będę się rozpisywała bo za dużo tego ale ten dzień minął tak szybko ... aż żal że to się już nie powtórzy ...



#235 Felka27

Felka27
  • Użytkownik
  • 89 postów

Napisano 10 maj 2021 - 11:14

A czytacie w sieci ciekawe artykuły? Tutaj https://gim3.bolesla...ecia-dziewczat/ widziałam ich sporo o szkole i młodzieży.


/link/ Dobre dary przyjaciółki :-)


#236 Felka27

Felka27
  • Użytkownik
  • 89 postów

Napisano 21 lipiec 2021 - 13:41

W internecie znalazłam wiele https://plecaki.info.pl/ plecaków. Jakie tylko chce się dobrać dla siebie można kupić online. Jest sporo takich sklepów.


/link/ Dobre dary przyjaciółki :-)






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych