Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 295 dni temu Posty: 5 Skąd: Poznan
Profil: Wzrost: 175
Włosy: bialy
Stan: single
Wysłany: 2007-09-14, 16:30
Tolerancja to temat rzeka.. Jedni toleruja to co im przeszkadza w...no wlasnie w czym? Maja swoje poglody...i spoleczenstwo 'musi' to tolerowac, prawda? W koncu jest wolnosc w szeroko pojetym tego slowa znaczeniu.. Ja osobiscie toleruje wszystko to, co nie krzywdzi innego czlowieka. Nie wazne jest dla mnie czy ktos jest wierzacy (w to czy owo), gejem, lesbijka, Murzynem, Indianinem, robotnikiem czy biskupem. A przynajmniej staram sie
_________________ "Czasem ściska nas coś w gardle, by nie dopuścić głosu serca do głowy lub vice versa."
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 352 dni temu Posty: 5536 Skąd: Leeds
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-09-14, 16:46
Tolerancja jest dla mnie poszanowaniem drugiego człowieka, jego poglądów, osobowości, stylu bycia i wszystkiego co z tym związane, zaliczyć tu można codzienne drobnostki typu bekanie partnera po obiedzie ale i to o czym napisała bionicle:
bionicle napisał/a:
Nie wazne jest dla mnie czy ktos jest wierzacy (w to czy owo), gejem, lesbijka, Murzynem, Indianinem, robotnikiem czy biskupem. A przynajmniej staram sie
Wydaje mi się, że jestem tolerancyjna, wobec Pawła na pewno, wobec innej wiary, koloru skory, rownież ( mam nadzieje, ze nie zmeni sie to w trakcie mojego pobytu w GB, chociaz musze przyznac, że poglądy Pawla na ,,te" sprawy sie bardzo zmienily od czasu pobytu tutaj Madzia pisała o czymś podobnym w jednym z działów).
[ Dodano: 2007-09-14, 16:52 ]
AAA i jeszcze jedna myśl. Tolerancja nie zawsze równa sie pełnej akceptacji
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 295 dni temu Posty: 5 Skąd: Poznan
Profil: Wzrost: 175
Włosy: bialy
Stan: single
Wysłany: 2007-09-14, 16:58
Nietolerancja zaslania i tlumaczy sie bardzo czesto zwykle chamstwo, brutalnosc i nienawisc do swiata. Nienawidzacy sie nawzajem kibice dwoch przeciwnych druzyn pilkarskich tez sa nietolerancyjni wobec siebie?...Bardzo czesto nietolerancja jest pierwszym krokiem do agresji. A moze sie myle? Bo wtedy latwiej wytlumaczyc nietolerancja to, ze sie kogos skrzywdzilo.. Glupio tak po prostu przyznac, ze zrobilo sie cos zlego, bo taka byla ochota...
Nietoleruje nietolerancji
(Sorki, ale nie mam polskich znakow)
[ Dodano: 2007-09-14, 17:04 ]
Viagra napisał/a:
..zaliczyć tu można codzienne drobnostki typu bekanie partnera po obiedzie
AAA i jeszcze jedna myśl. Tolerancja nie zawsze równa sie pełnej akceptacji
Ciezko tak rozprawiac ogolnikowo, bo jak juz wspomnialam to temat dlugi i szeroki z tyloma aspektami etyczno - kulturowymi, ze az nie wiadomo co napisac, tyle chcialoby sie naraz powiedziec. Ale Viagra ma racje (patrz cytat).
_________________ "Czasem ściska nas coś w gardle, by nie dopuścić głosu serca do głowy lub vice versa."
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 419 dni temu Posty: 4241
Profil:
Wysłany: 2007-09-14, 19:33
Viagra napisał/a:
Wydaje mi się, że jestem tolerancyjna, wobec Pawła na pewno, wobec innej wiary, koloru skory, rownież ( mam nadzieje, ze nie zmeni sie to w trakcie mojego pobytu w GB, chociaz musze przyznac, że poglądy Pawla na ,,te" sprawy sie bardzo zmienily od czasu pobytu tutaj Madzia pisała o czymś podobnym w jednym z działów).
Viagerko no tak to jest przynajmniej u mnie (ale jak piszesz takze u twojego faceta) to sie obudzilo za granica...gdzie ma sie doczynienia z takimi ludzmi ...
a czy ich toleruje czy nie to trudno mi okreslic Nie lubie, nie znosze nie moge na nich patrzec, wydaja sie bezwartosciowi -Tak to wyglada. Moze jesli poznam kiedys (w co watpie ) jakiegos madrego murzyna czy cos ktory doszedl do wszystkiego sam, ciezko pracowal itd. to zmienie zdanie teraz niestety nie.
bardziej rozwinelabym sie w dziale rasizm ale takowego na forumnie ma wiec milcze poki co
Uważam się za osobę tolerancyjną, w zasadzie uważam podobnie do bionicle :
bionicle napisał/a:
toleruje wszystko to, co nie krzywdzi innego czlowieka
Nie mam nic przeciwko ludziom o innym kolorze skóry, nie mam nic do gejów czy osób innej wiary lub niewierzących - o ile nie narzucają mi swoich poglądów, nie robią mi ani nikomu innemu krzywdy to nie mam nic przeciwko.
Kiedyś tylko rozpatrywałam taką kwestię, co by się działo gdyby okazało się, że np któreś z moich dzieci powiedziało mi, że jest osobą homoseksualną... Bo łatwo się mówi o tolerancji, gdy nie dotyka to bliskich mi osób... Na pewno trudniej byłoby mi to zaakceptować niż w przypadku osoby zupełnie obcej ( ale rzecz jasna, pewnie w końcu bym zaakceptowała)...
madzia napisał/a:
Moze jesli poznam kiedys (w co watpie ) jakiegos madrego murzyna czy cos ktory doszedl do wszystkiego sam, ciezko pracowal itd. to zmienie zdanie
tutaj tego nie rozumiem, co ma do tego kolor skóry... ja nie mieszkam za granicą i co chwila widzę Polaków, ludzi białych, którzy nic nie robią, siedzą i zajmują się jedynie piciem albo plotkowaniem z innymi menelami, żyją tylko na koszt państwa, a gdy im się poda ofertę pracy pod nos, to stwierdzają, że im się "nie opłaca, bo oni wolą już zasiłek brać".
Nie mówiąc o tym, ile to się już słyszało o Polakach, którzy poszerzają grono bezrobotnych w Anglii... i jadą za granicę tylko po to, by zostać tam bezrobotnym Także trzeba sobie zdawać sprawę, że takie nieróbstwo to nie tylko cecha osób czarnoskórych...
O, teraz właśnie tak mi przyszło na myśl, że nie toleruję ludzi, którzy nie pracują i nic nie robią aby to zmienić tylko pobierają fundusze podatników i z nich żyją
Nie wiem czy wobec wszystkiego jestem tolerancyjna bo np nienawidzę alkoholików może dlatego , że w rodzinie mam sytuacje z alkoholikiem
Inna wiara mnie nie przeraza ....pracowałam kiedys z dziewczyną która jest świadkiem Jehowy i jest jedna z najlepszych osob jakich poznałam.
Oczywiście na początku aby nie było nieporozumień uprzedziłam ja aby nie próbowała mnie wciągać w ich wiarę
Nie próbowała a do tego wiele się dowiedziałam o tej wierze tak więc to mnie nie przeszkadza
Kolor skóry równiez nie jest ważny
Homoseksualiste żadnego osobiście nie znam ale podejrzewam , że jeśli człowiek byłby ok to tez nie miałoby wpływu na znajomośc
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 419 dni temu Posty: 4241
Profil:
Wysłany: 2007-09-15, 12:15
Cytat:
tutaj tego nie rozumiem, co ma do tego kolor skóry...
no widzisz Aniu tak to u mnie wyglada ale chociaz sie przyznam do tego...i do tego ze walczym z tym nie umie
co do reszty zdania, to powiem tak. Nawet anglik anglika "nieroba" zrozumie, niemiec niemaca "nieroba" zrozumie....itd. a jesli juz jest to inny kolor skory to zazwyczaj objawia sie rasizm
Poza tym ja slyszalam b.duzo od szwedow na temat arabow wlasnie czarnoskorych i innych...roznych opinii i tacy sa tutaj malo lubiani co by nie powiedziec gorzej...
Podam banalny przyklad ale przyklad. W miescie mamy super miejsce do opalania,baseny, czysta chlorowana woda...kiedys szwedzi tam jezdzili ale zaczelo sie wiecej zbierac arabow i calej reszty. Ida dra sie, gadaja w tym swoim dziwnym jezyku, gapia sie na kazda mloda dziewczyne... Dlaczego teraz zaden szwed tam nie pojedzie? Odpowiadaja ze to miejsce to arabow, ze sami arabi tam jezdza...w tym roku nawet ten basen nie byl otwarty z powodu...zanieczyszczenia
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 371 dni temu Posty: 7209 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Weronika
Wzrost: 165
Stan: jeszcze panna :)
Partner: Radzio
Wysłany: 2007-09-15, 15:09
madzia napisał/a:
gadaja w tym swoim dziwnym jezyku,
faktycznie masakra...
Ja jestem tolerancyjna w sumie... Mam czasami mieszane uczucia, bo np czyjś pogląd czy sposób bycia m nie odpowiada, ale w granicach rozsądku potrafię się z tym pogodzić, póki oczywiście nie zacznie przybierać to formy jakiegoś nacisku na moje zdanie, życie itd...
Magda...
Pomyśl tak, ty jesteś w Szwecji, rozumiem.. <co cię tam pognało?>
Widzisz nierobów z zagranicy. . .
A co to za różnica czy on jest z zagranicy czy nie? Tamtejszy też może być nierobem, i jest ich mnóstwo! Polacy też jeżdżą za granicę, też na nich gadają różne niestworzone rzeczy - to również popierasz?
[ Dodano: 2007-09-15, 15:14 ]
Kociak napisał/a:
nie mam nic do gejów
i tu właśnie jest to ścieranie się moich poglądów..
z jednej strony myślę sobie : a niech sobei robią co chcą, i takie zdarzają się ewenementy,,, nie zmienią tego, jest to zakorzenione w ich umyśle i niech już tak zostanie..
Ale z drugiej strony myślę tak: co to ma być za parada, zboczeństwo itd.. rodzina wygląda tak: mama, tata , dzieci piesek.. a nie tata, tata albo mama, mama.. i jeszcze dzieci chcą adoptować. Pewnie! niedługo seks ze zwierzętami będzie całkowicie legalny, adopcja, szczeniąt-noworodków.. może niedługo ślub z żyrafą będzie można wziąć.. nie wiem w jakim kierunku to wszystko zmierza.. chyba jakimś destrukcyjnym, liberalnym.. masakabra...
I jeszcze się pchają do polityki,,, że cośtam srośtam... ? Kochać się tam a nie paradować!
no widzisz Aniu tak to u mnie wyglada ale chociaz sie przyznam do tego...i do tego ze walczym z tym nie umie
dobrze, że potrafisz się do tego przyznać, bo większość ludzi to się do rasizmu nie przyzna nawet...Tak dla jasności - to co napisałam nie miało na celu przekonania Cię do czegokolwiek, po prostu Twoje słowa posłużyły mi do wyrażenia swojego zdania w tym temacie
Cytat:
rodzina wygląda tak: mama, tata , dzieci piesek.. a nie tata, tata albo mama, mama.. i jeszcze dzieci chcą adoptować.
tutaj zgadzam się z Tobą. Nie mam nic przeciwko homoseksualistom - ale uważam, że nie muszą brać ślubu, a co gorsza - na pewno nie powinni adoptować dzieci. Nie w naszym społeczeństwie, gdzie te dzieci miałyby delikatnie mówiąc nieprzyjemności z tym związane. A w zasadzie to nigdzie nie powinno się pozwalać na adopcję dzieci parom homoseksualnym
Ostatnio zmieniony przez Kociak 2007-09-15, 15:20, w całości zmieniany 1 raz
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 371 dni temu Posty: 7209 Skąd: Wrocław
Profil: Imię: Weronika
Wzrost: 165
Stan: jeszcze panna :)
Partner: Radzio
Wysłany: 2007-09-15, 15:17
madzia napisał/a:
cerrata, jesli nie rozumiesz sensu moich slow to nic nie pisz...prosze
rozumiem ale nie wiem co język ma do tego wszystkiego. wiem, że to wyrwane z kontekstu ale nie wymieniałabym go osobiście w rzeczach przeszkadzających mi...
Informacje: Dołączyła 334 dni temu Posty: 2999 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-15, 23:02
W kwestii homoseksualizmu zgadzam się z przedmówczyniami - niech oni sobie będą, ja nikomu do sypialni zaglądać nie będę, ale mówię nie dla ich ślubów, a już na pewno adopcji dzieci.. tu nie jestem tolerancyjna, na pewno nie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum