Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 230 dni temu Posty: 1067
Profil: Wzrost: 170
Włosy: brązowe
Stan: przyszła żona
Partner: S.
Wysłany: 2008-02-03, 20:06
Że już nie chce rozumieć, woli się zamknąć w swoim świecie. Oddaliliśmy się jakoś ostatnio, przeżywam bardzo ciężki okres w życiu, gdzie zdarzyło mi się dużo niepowodzeń, od tych z nim się to zaczęło. A on zamiast być i walczyć ze mną, woli uciec. Przykre, ale ja nie zmusze nikogo.
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 184 dni temu Posty: 70 Skąd: Warszawa
Profil: Wzrost: 172
Włosy: brunetka
Stan: wolna jak nigdy ;)
Wysłany: 2008-02-03, 20:17
Nie wiem jakie masz problemy, ale ja przyznam ze tez czasem mam wrazenie jakbysmy juz nie byli tak blisko jak na poczatku... ciezko go czasem zrozumiec, ale tlumacze sobie ze kazda jego komorka zostala stworzona zupelnie inaczej niz moja, kazda mysl odbiega od mojej, i nigdy nie bedzie tak zebysmy sie dogadali w stu procentach bo to po prostu facet... caly czas mysle sobie ze jeszcze moze sie cos zmieni, moze po prostu musimy sie dotrzec.
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 230 dni temu Posty: 1067
Profil: Wzrost: 170
Włosy: brązowe
Stan: przyszła żona
Partner: S.
Wysłany: 2008-02-03, 20:35
Fajnie. Tylko ile to może trwać. Te problemy dotyczą moich studiów i ogólnej przyszłości. To nie chodzi nawet o zrozumienie. Tylko o trwanie mimo wszystko. A nie zamykanie się. Tęsknię za moim Sebastianem.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 223 dni temu Posty: 3538 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-03, 23:59
Zielonooka napisał/a:
Że już nie chce rozumieć, woli się zamknąć w swoim świecie. Oddaliliśmy się jakoś ostatnio, przeżywam bardzo ciężki okres w życiu, gdzie zdarzyło mi się dużo niepowodzeń, od tych z nim się to zaczęło. A on zamiast być i walczyć ze mną, woli uciec. Przykre, ale ja nie zmusze nikogo.
mój też blisko a zarazem ak daleko.powiedziałam mu kiedyś że on już dawno wyrzucił mnie ze swojego świata...nie ma mowy żebym mogła na niego liczyc,wręcz przeciwnie czasami potrafi mnie dobic.ale gdzieś tam w serduchu mam mojego miśka z czasów kiedy jeszcze był ze mną i duszą i ciałem...i to nie pozwala mi odejśc.najbardziej to tęsknie za taką świadomością że mnie kocha,że myśi o mnie,martwi sie,czeka...to było niesamowite uczucie,teraz zastąpił je strach
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 230 dni temu Posty: 1067
Profil: Wzrost: 170
Włosy: brązowe
Stan: przyszła żona
Partner: S.
Wysłany: 2008-02-04, 02:05
Ja mojemu powiedziałam i mówię o tym, nie wyrzucam, chce by sobie uświadomił. Ale może to działą, bo dziś przyszedł do mnie zmartwiony i przytulił mnie i pyta czy między nami wszystko dobrze. Zapytałam czy nie czuje. A on odp, że czuje i widzi. Tęsknię za facetem, którym kiedyś był, ale to chyba normalne.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 272 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-02-04, 15:50
Dziewczynki- może to przejściowe. My też z R mieliśmy okres, że wydawało mi się, że sie od siebie oddalamy, ale jakoś to przetrwaliśmy i teraz jest wspaniale. Chociaż może już nie tak jak na początku (nie ma juz zauroczenia, pozostała miłość- tak ja to widzę) ale to nie oznacza, że jest gorzej.
Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 331 dni temu Posty: 387 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: Stanowczo za mało ;)
Włosy: brąz
Stan: panna.. jeszcze ;)
Wysłany: 2008-02-04, 22:05
Pewnie, ze gorzej nie jest.. Wasz zwiazek wszedl w nowy etap Takie jest moje zdanie. Juz nie czujemy tego zauroczenia jakie bylo na poczatku ale to nie oznacza, ze milosci nie ma. Teraz uczycie budowac sie uczucie wzajemnego bezpieczenstwa, wsparcia itp.
_________________
Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem
Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 153 dni temu Posty: 10 Skąd: LUBUSKIE
Profil: Imię: Anna
Wzrost: 171
Włosy: jasny brąz
Stan: panna
Partner: Maciej
Wysłany: 2008-02-04, 23:07
A ja tęsknię za spokojnym życiem bez dużych zmartwień i za stuprocentowym zdrowiem........
Za dniami, kiedy mówiliśmy sobie, że bardzo się kochamy............
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 347 dni temu Posty: 186
Profil: Imię: Marta
Wzrost: 170 cm
Włosy: czarne
Wysłany: 2008-02-05, 12:57
Cytat:
Pewnie, ze gorzej nie jest.. Wasz zwiazek wszedl w nowy etap
zgadzam sie!
Kiedy Kotek pierwszy raz wyjechał w delegacje(a to było ponad pól roku temu) to strasznie to przeżywałam, płakałam, rwałam włosy z głowy... a teraz po tym czasie, kiedy nadal wyjeżdża i wraca na weekendy raz na dwa tygodnie to naprawdę potrafię sie cieszyć tym czasem spędzonym razem nadal za nim teskinie kiedy wyjeżdża, nawet bardziej niż na początku ale teraz już wiem- zrozumiałam, ze jemu jest jeszcze ciężej: zdala ode mnie, rodziny, znajomych, w obcym domu i nie na swoim łóżku...teraz chce i jestem dla niego oparciem a nie dodatkowym zmartwieniem na głowie!!!
_________________ NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 71 dni temu Posty: 217 Skąd: Olsztyn
Profil: Włosy: obecnie czarne:)
Stan: panna
Wysłany: 2008-05-10, 12:59
Chyba nie jestem osamotniona w tych trudnosciach w zwiazku i oddaleniem... Oddalamy sie caly czas, choc ja tak tesknie. Nie wiem czy to ma jeszcze jakis sens
[ Dodano: 2008-05-10, 13:01 ]
brooke napisał/a:
Po prostu moj facet poswieca i kazda wolna minute swojego zycia i kiedy znika na 4 dni to jest mi cholernie zle... moze mam obsesje... wiem ze to nie do konca normalne, wiem ze kazdy powinien zyc wlasnym zyciem ale od 5 miesiecy moje zycie to ja i on... przeszlam naprawde wiele rozsterek zwiazanych z NIM, rzucilam zagraniczne studia zeby byc z NIM i kiedy go nie ma to brakuje mi powietrza...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 127 dni temu Posty: 297 Skąd: Kraków
Profil:
Wysłany: 2008-05-13, 13:56
Ja z moim facetm staramy sie przynajmniej raz w tygnodiu widzieć, ale kiedy jest ta chwila kiedy musimy się pożegnac zawsze mam łzy w oczach i ponoc wyglądam jak zbity pies.... strasznie tęsknie i kiedy jesteśmy razem staram sie wykorzystac każdą sekundę, żeby potem nie żałować, przez nastepny tydzień... ech...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum