Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 419 dni temu Posty: 8 Skąd: Opole
Profil: Imię: Izabela
Wzrost: 170
Włosy: blond:P
Stan: panna
Wysłany: 2007-07-24, 12:09
Ja czasem tęsknię, jak jesteśmy razem, na myśl,, że za niedługo musi jechać. Dzieli nas 100km ale ostatnio widujemy się 4-5 dni w tygodniu.
I również nie mogę się doczekać wspólnego mieszkania
Powiem , że jest coś słodkiego w tej tęsknocie....
mój R. mieszka tylko 16 km od Wrocławia, ale z racji tegożżż nie widujemy sie codziennie, tylko jakoś co drugi dzień. I szczerze mówiąc nie chciałabym żeby mieszkał we Wro.. nie wyobrażam sobie tego!;)
wolę jak mieszka tam, jak do mnie dzwoni, jak jadę do neigo pociągiem... to takie faaajne;)
a ja tam po ostatnim rodzieleniu na miesiąc (ja wróciłam z Anglii, a Misiek jeszcze tam siedział miesiąc) nie tęsknię do tęsknienia dobrze mi tak jak jest. a czasem to już tęsknię za Nim jak długo z pracy nie wraca teraz czeka nas rozłąka - krótka coprawda, bo najwyżej tygodniowa, ale już się zastanawiam jak to będzie tyle dni bez Niego...
wolę jak mieszka tam, jak do mnie dzwoni, jak jadę do neigo pociągiem... to takie faaajne;)
a mi się już to znudziło. Już przez 3 lata tak na dojazdach jesteśmy i szczerze mówiąc, mam tego serdecznie dość
eee tam
dla mnei to żaden problem, to tylko 16 km. Na rowerze mogę tam jechać;)
zresztą wiem, że gdyby R. mieszkał we Wro to był zupełnie innym człowiekiem.. miastowi jednak często różnią się od tych z mniejszych mieścinek i wsi..
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 436 dni temu Posty: 145
Profil: Imię: Aga
Wzrost: 165
Włosy: braz
Stan: mężatka
Wysłany: 2007-07-24, 21:33
tesknilam, ale teraz juz sie pogodzilam ze rzadko widze sie z mezem(nie tak jakbym chciala), przeciez ma prace musi utrzymac czesciowo mnie i synka, musi tez jezdzic i pomagac rodzica-idzie sie do tego przyzwyczaic zreszto mam sie czym zajac..dzieckiem
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 644 dni temu Posty: 1503 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-07-26, 07:55
Ja dopiero odczuję co to tęsknota mój luby dostał pracę z zakwaterowaniem za Jelenią górą ,wyjeżdza w środę.Będziemy się widywać co jakiś czas (bo ja pracuje w Świdnicy a to zupelnie w przeciwnym kierunku) do tego dochodzi drugi problem mianowicie ja od września w co drugi weekend (czyli akurat ten co bedę miala wolny bo pracuję dwie soboty w miesiącu) mam szkołę ;-( więc wtedy z przyjazdu do niego nici ,a on przez pierwszy miesiąc na bank do mnie nie przyjedzie bo nie ma za co .Nie wiem jak to będzie , ale mam nadzieję że wytrzymamy ...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 650 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-07-26, 10:12
Diabliczko, nie zazdroszczę sytuacji dobrze, że Jelenia Góra nie tak daleko, ale dacie radę jakoś na pewno. Nie Wy pierwsi w takiej sytuacji jesteście. Ważne tylko, żebyście mieli jakiś punkt zaczepienia kiedy taka sytuacja się skończy... Wy chyba czekacie na zakończenie Twojej szkoły, prawda? i chcecie gdzieś wtedy za granice jechać, o ile dobrze pamiętam? A tak tylko Ci podpowiem, zaopatrzcie się w kamerki internetowe to będziecie mogli nie tylko rozmawiać ale i się widzieć
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 644 dni temu Posty: 1503 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Marzena
Wzrost: 155 cm.
Włosy: Brunetka
Stan: Na smyczy :)
Wysłany: 2007-07-27, 07:50
Kociak napisał/a:
Wy chyba czekacie na zakończenie Twojej szkoły, prawda? i chcecie gdzieś wtedy za granice jechać, o ile dobrze pamiętam?
Taki mieliśmy plan ale narazie jak oboje mamy dobrą pracę to odłożyliśmy ten wyjazd
Kociak napisał/a:
A tak tylko Ci podpowiem, zaopatrzcie się w kamerki internetowe to będziecie mogli nie tylko rozmawiać ale i się widzieć
Oj to najpierw mószę poczekać aż on za pierwszą wypłatę kupi sobie kompa , bo jego pare tygodni temu odszedł na drugi świat a że miał kupe lat to nieopłaca się go reperować.
Ale damy radę co nas nie zabije to nas wzmocni hehe poprostu telefon jak narazie pujdzie w ruch
no i racja, nie stresować się, nie marudzić, tylko dzwonić, gadać i myśleć
Szkoda, że ja taka happy nie jestem jak mój wyjeżdża i nie potrafię tego sobie powiedzieć...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 650 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-07-27, 11:06
Diablica666 napisał/a:
Ale damy radę co nas nie zabije to nas wzmocni
pewnie, że tak. Poza tym, gorzej by było gdybyście byli parą o krótkim stażu. Ale u Was to raczej nie zaważy na związku. My też mieliśmy czasami tak, że się 3 tygodnie nie widzieliśmy, bo miałam sesję i jednak rozsądek brał górę i wiedziałam, że muszę zostać we Wrocku i kuć, choć ciągnęło mnie do domu niesamowicie. Ale wytrzymaliśmy, to i Wy wytrzymacie Będziemy wspierać
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 426 dni temu Posty: 273 Skąd: zewsząd
Profil: Imię: Ewelina
Wzrost: 169
Włosy: ciemna czekolada
Stan: w stałym związku
Wysłany: 2007-07-29, 22:43
ja z własnego doświadczenia mogę powiedzieć tak jeżeli mam na co dzień mojego kochanego to tego się tak nie zauważa i traktuje się widywanie jak chleb powszedni. ale gdy musi wyjechać 'gdzieś' to dopiero się zauważa to czego nie zauważałam gdy razem przebywaliśmy z sobą.
ale postanowiłam to zmienić i nawet jak widzimy się przez cały miesiąc codziennie to postaram się być kochana i nie denerwować mojego kochanego
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum