To jest niesamowite , że jak nie mieszkalismy razem i widywalismy się rzadko t o jakoś łatwiej było a teraz nie ma go od wczoraj a ja już tęsknię dobrze , że wieczorem wraca
Często tesknicie za swoim facetem? czy czesto zdarza sie Wam taka sytuacja,ze musicie tesknic, bo ON jest daleko ? Jak sobie z tym radzicie?
hmmm tęsknota.. nie zdarza się to często bo widujemy sie prawie codziennie.. ale już jak przychodzi co do czego i np wyjade i nie widzimy się przez weekend to bardzo za nim tęsknie... mam wtedy taką wielką ochote się przytulić do niego.. albo jak się nie widzimy cały dzionek bo ja np.. spotkam sie z kumpelami albo on skoczy na piwko po pracy z kumplami.. wtedy też tęskno mi tak do niego. A jak sobie z tym radze... dzwonimy do siebie albo piszemy... jednak taka mała tęsknota jest moim zdaniem czasem przydatna..:-D wtedy ciągnie nas do siebie jeszcze bardziej..:-P
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 447 dni temu Posty: 615
Profil: Partner: mam Cię na oku
Wysłany: 2007-09-04, 14:33
Ja niestety często tęsknie za Kubą z tego powodu, że studiuje on w Niemczech. Najczęściej wyjeżdża w niedziele a wraca w czwartek zaraz po porannych zajęciach.
Czasem zdarzy mu się wrócić wcześniej, np. w środę jeśli bardzo zatęskni wtedy krzycze na niego że zawala studia, lecz w tak naprawdę cieszę się że jest już przy mnie
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 726 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-09-04, 14:43
oOmikuniaOo napisał/a:
albo jak się nie widzimy cały dzionek
heh...u mnie jest tak śmiesznie... bo faktycznie, jak jest tak np jak teraz, że mam wakacje i zasadniczo widzimy się codziennie to wtedy ten jeden dzień kiedy się nie widzimy i ja już tęsknię i na następny dzień już się cieszę jak głupia, że się zobaczymy
A w roku szkolnym, jak jestem na co dzień we Wrocku, to się przestawiam i taki jeden dzień to jakoś dla mnie nawet niezauważalny jest. Wtedy się po prostu przestawiam, że się widzimy co tydzień i jakoś tak nawet bardzo nie tęsknie... Ale obawiam się, że w tym roku będzie jeszcze gorzej, bo się będziemy średnio widywać co 2 tygodnie chociaż pewnie i do tego się przyzwyczaję
kayen napisał/a:
Najczęściej wyjeżdża w niedziele a wraca w czwartek zaraz po porannych zajęciach.
to i tak często do domu zjeżdża - studiując w Niemczech i przyjeżdżać co tydzień ... musi Cię bardzo kochać
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 447 dni temu Posty: 615
Profil: Partner: mam Cię na oku
Wysłany: 2007-09-04, 21:36
Kociak napisał/a:
kayen napisał/a:
Najczęściej wyjeżdża w niedziele a wraca w czwartek zaraz po porannych zajęciach.
to i tak często do domu zjeżdża - studiując w Niemczech i przyjeżdżać co tydzień ... musi Cię bardzo kochać
Dopóki nie byliśmy razem wracał w piątek lub wcale, bo wiadomo akademik, imprezy, szkoda to przegapić Ale teraz tylko by spróbował, już ja bym mu pokazała
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 447 dni temu Posty: 615
Profil: Partner: mam Cię na oku
Wysłany: 2007-09-05, 16:48
cerrata napisał/a:
kayen,
ile czasu mu dojazd zajmuje??
Dobrze że Szczecin jest prawie przy samej granicy z Niemcami, więc na dojazd nie traci pół dnia (dzieli nas 150 km). Najczęściej jeździ samochodem więc jego powrót nie trwa długo
Informacje: Wiek: 18 Dołączyła 330 dni temu Posty: 593 Skąd: Zawiercie
Profil: Imię: Paulina
Wzrost: 165 cm
Włosy: szatynowy
Partner: Igor
Wysłany: 2008-01-26, 15:05
U mnie nie ma mowy o teskoncie bo mieszkamy blok obok siebie i praktycznie sie caly dzien widujemy- no ale jak sie poklocimy i sie nie widzimy np. 1 dzien to bardzo chce isc i go przytluic. Naszczescie nasz "rekord" nie widzenia sie to tylko 2 dni. Tyle najdluzej sie do siebie nie odzywalismy
_________________ Łapie chwile ulotne jak ulotka...
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 413 dni temu Posty: 546 Skąd: ...
Profil: Imię: Pajunia
Wzrost: 178 cm (duuuża urosłam :P)
Włosy: Różnie, choć z przewagą czarnych:P
Stan: Zaręczona:)
Partner: Rafcio :*
Wysłany: 2008-01-26, 15:12
My teraz mieszkamy i pracujemy za granicą i ja cały czas tęsknię za Ptysiem
Ale bardzo się cieszę, że przynajmniej mamy wspólne gniazdko, ale czasem martwię się co będzie jak wrócimy do Polski. Nie chcę mieszkać znów oddzielnie. To by było takie cofanie się w rozwoju że tak to ujmę. A z tęsknoty to chyba bym umarła wtedy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum