Informacje: Dołączyła 350 dni temu Posty: 6473 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-19, 22:29
anusek azdroszcze ja nie mam gdzie zrobic w Wa-wie sa niby salony...ale kiepskie....100 zł to prawie darmoszka a %00 to tez jeszcze nie majątek ( zalezy od wielkosci wzoru )
co do tatuazu ...to ja nawet na szyi myslałam zeby sobie zrobic...ale to bedzie napewno cos czego nie bede sie wstydziła za kilka lat i nie bede miała zamiaru tego zakrywac pozatym.....za kilka lat moze mnie juz nie byc
Informacje: Dołączyła 139 dni temu Posty: 1860 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-20, 03:19
Dzis w radio powiedzieli ze ponad 60% KOBIET I DZIEWCZYN W WIEKI OD 16 DO 29 LAT MA TATUAZ MAM JESZCZE ROK ALE TATUAZU TO NIE ZROBIE JAKS MNIE NIE CIAGNIE
[ Dodano: 2008-02-20, 03:21 ]
MOZE U KOGOS JAKIS maly na szyji lub kostce ale u siebie eeeeeee nie dziekuje
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 370 dni temu Posty: 3858
Profil:
Wysłany: 2008-02-20, 08:25
Kociak napisał/a:
Moim zdaniem, jeśli tatuaż dla kobiety to w niewielkich ilościach i taki, którego nie będzie się musiała w przyszłości wstydzić i nie chodzić w samych spodniach i golfach ubrana do pracy :D
to zdanie mi sie podoba. laska wywali wielki tatuaz a przyszlym pracodawcom moze sie to nie podobac juz na pierwszy rzut oka...no chyba, ze woli ozdobe zamiast pracy to co innego i zwracam honor
czasem trzeba przystopowac na chwile i obmyslec plusy i minusy...ja wiem, ze nigdy sobie nie zrobie czegos takiego, jedyne co to myslalam kiedys nad palcem ale Madaeasna mnie odwiodla od tego pomyslu i zostaje bez
_________________ Nawet ten cholerny czas...
Nie rozdzieli nas...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 189 dni temu Posty: 707
Profil:
Wysłany: 2008-02-20, 08:57
Ja uważam, że tatuaż może być w każdym miejscu, jeśli tylko gra z właścicielką czy właścicielem. Jeśli ktoś, kto na prawdę przemyślał i chciał i to się łączy z nim i z jego naturą , to nawet na szyi jest ok. I założę się, że ambicją tej osoby nie jest praca tam, gdzie trzeba go zakrywać. A jeśli nawet to nie będzie tego robił
..mam znajomą, która poszła zrobić sobie jakiś tatuaż, wróciła z ogromniastym pająkiem na łopatce. Najlepsze jest to, że ona boi się pająków..koleś rysujący ją do tego przekonał. No i teraz chce już go usuwać.. Jak dla mnie beznadzieja
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 348 dni temu Posty: 4016 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2008-02-20, 09:54
Wczoraj wpadła do mnie koleżanka i oznajmiła, że robi sobie gwiazdkę na karku. Powiedziałam, co o tym sądzę a ona strzeliła focha. Teraz ja już nie będę ingerować ani wyrażać swojego zdania. Jeśli człowiek to chce i mu się podoba to proszę bardzo ale wątpię, że kobieta czy mężczyzna znajdą później pracę na przykład w banku z tatoo na szyi czy karku.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 537 dni temu Posty: 2842 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2008-02-20, 10:34
Jewel napisał/a:
wątpię, że kobieta czy mężczyzna znajdą później pracę na przykład w banku z tatoo na szyi czy karku.
wiesz oczywiście nie można generalizować, może gdzieś znajdą ale na pewno są miejsca, gdzie z góry zostaną zdyskwalifikowani za rysunek na ciele. Nie mówiąc o tym, że dla mnie kobieta wytatuowana wszędzie gdzie możliwe jest taka niekobieca....
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 348 dni temu Posty: 4016 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2008-02-20, 10:49
No niby tak ale nie chciałabym żeby mnie obsługiwała na jakimś poważnym stanowisku kobieta która ma ramiona albo w jakimś widocznym miejscu tatuaż. Niby mi to nie przeszkadza ale dla mnie taka osoba nie jest poważna jak ma w takich miejscach tatuaż w których rzuca się w oczy.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 175 dni temu Posty: 3088 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-20, 15:16
Jewel oj byś sie ździwiła co one tam mogą miec.co do babek nie wiem ale mam kilku kolegów którzy na codzień do pracy chodzą w garniturach więc i tak nic nie widac...a pod...oj czego oni tam nie mają prawda jest taka że na ważnym stanowisku nie pokazuje sie za dużo ciała.gwiazdka na karku?włosy chyba zakryją?ja postanowiłam że będe robic tylko w takich miejscach kórych nie będe pokazywac jak sie zestarzeje,póki co mam nad pupą,nastepny będzie na brzuchu i na żebrach
_________________ "...There aint no ifs, buts, or maybes,
I'm gonna stay down and ride for you baby "
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 537 dni temu Posty: 2842 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2008-02-20, 20:04
anusek napisał/a:
prawda jest taka że na ważnym stanowisku nie pokazuje sie za dużo ciała
no nie koniecznie. Jesteś panią biznes women, możesz chodzić w spódniczkach do kolan i koszulce z dekoltem. A tu tatoo na łydce albo na kostce albo gdzieś na szyi czy piersiach i co?? widać
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 175 dni temu Posty: 3088 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-20, 23:16
Kociak mam nadzieje że każdy chociaż chwile sie zastanawia nad tym gdzie zrobic tatuaż,że ewentualnie trzeba go będzie zakryc na te kilka godzin w pracy.ale jak ktoś chce to może sobie zrobic nawet na twarzy jak Mike Tyson,nie moja sprawa.wiem że nie chce byc bacią z dziarą na ramieniu albo kostce i robie tak żeby móc je łatwo chowac pod ubraniem,no chyba że będzie moda na gołe brzuchy u emerytek to leże
_________________ "...There aint no ifs, buts, or maybes,
I'm gonna stay down and ride for you baby "
Informacje: Dołączyła 350 dni temu Posty: 6473 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-02-21, 00:08
jesli chodzi o tatuaz na karku to i tak go w wiekszosci przypadkow nie widac bo włosy zasłaniaja nawet te sredniej dł nooo chyba ze on se na karku zaczyna, owija wokoł szyi biegnie przez plecy zawija na biodrze i jeszcze ze 3 razy : wokół uda, łydki i konczy na kostce co do pracy...dzis wiekszosc ludzi juz nie zwraca na to uwagi wszystko zalezy jeszcze od rodzaju tatuazu i jego wielkosci, ale dzis wiekszosc pracodawców ma to w nosie zresztas dzisiejsi pracodawcy, a przynajmniej kadrowi którzy zajmuja sie zatrudnianiem sa w bardzo wielkim stopniu niewiele starsi od nas czasem nawet młodsi ( zdarzyło mi sie )
co do sprawy kolezanki ktora "rysownik" namówił na pająka ....no cóż ....moze nie powinnam ale sie wypowiem...cytująć: żal.pl.... to tak jakby poszła do szpitala na pobranie krwi i namowionoby ja na zaplodnienie invitro..... ja idac do salonu mam juz przygotowany w mysli lub na kartce wzór...a jesli nie to ide by cos mi doradzono...przejrrzec wzory ale na bank nie robic tatuaz od razu..... nad takimi rzeczami mysli sie tygodniami...ja juz ze 3 lata a i tak jeszcze pewnosci nie mam..... waham sie pomiedzy kilkoma pomysłami....
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 172 dni temu Posty: 321 Skąd: 3city
Profil: Wzrost: 164,5
Włosy: Rude
Wysłany: 2008-02-21, 16:05
tez uwazam ze powino sie dobrze przmeyslec tatoo i zrobic w takim miejscu ktorego czlowiek nie bedzie sie w przyszlosci wstydzil pokazac..albo swobodnie moze zakryc (np w pracy).
Madae: a jaki chcesz, ze masz problem z uzbieranieM?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum