Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 219 dni temu Posty: 1510 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-02-20, 10:07
Madzia81 napisał/a:
ja tam się już niczym nie stresuje i w czasie wakacji najnormalniej w świecie z tamponem korzystam z plaży, pływania i wszystkiego na co mam ochotę i nigdy nic nie wyciekło
Madziu ja właśnie miałam o to zapytać.
Wiele osób twierdzi,że bez problemu można pływać z tamponem i nic nie wycieknie.
Nie próbowałam bo nie umiem w to uwierzyć.
Przecież tampon się namoczy i nawet wtedy nic nie wycieknie???
Koleżanka mi powiedziała,że muszę zaraz po wyjściu z wody go zmienić ale to trudne biegać np. 1 km z plaży do hotelu aby tampon zmienić.
Jak to jest naprawdę???
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Przecież tampon się namoczy i nawet wtedy nic nie wycieknie???
nie wycieknie
Dorotea napisał/a:
Jak to jest naprawdę???
prawda to jest taka, że ja zawsze jak zakładam tampon, to zakładam też wkładkę, bo wiadomo, że minimalnie zawsze może wyciec. ale od kilku lat używam tamponów w czasie plażowania i pływania, nie lecę zaraz po kąpieli do łazienki, żeby go wymienić i nigdy nie spotkało mnie z tej strony coś zawstydzającego.
powiem CI Dorotko, że przy pierwszych razach plażowania z tamponem też byłam niepewna i co chwilę biegałam do łazienki sprawdzić czy na pewno wszystko jest okej, czy mi nie przecieka, ale teraz już nawet o tym nie myślę i cieszę się z urlopiku
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 219 dni temu Posty: 1510 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-02-22, 10:20
impresja napisał/a:
Ja niejednokrotnie pływałam z tamponem i nigdy mi nic nie wyciekło, więc nie masz się czym martwić Dorotea
dzięki dziewczyny, teraz nie muszę się martwić o urlop.
Zawsze tak go organizuję, aby te dni nie wypadły ale w tym roku niesety będzie inaczej. A że ja z wody wogóle prawie nie wychodzę, to już się uspokoiłam i przestałam się wnerwiać,że kobiety to mają się w życiu 100 razy gorzej
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 52 dni temu Posty: 275
Profil: Stan: dziewczyna mojego chłopaka
Wysłany: 2008-03-26, 20:41
hmmm...no ja podpaski nie uzywam już od dobrych 3 lat, ale dałyście mi do myślenia jeśli chodzi o ta nadżerke trzeba będzie się na nocną zmiane przerzucić na podpaski jakoś tego sobie nie wyobrażam, ale trzeba się poświęcic dla mojego dobra
na dzien tampony a na noc podpaska, co do nadzerki to mialam, pozbylam sie ale kiedy pytalam gina czy tampony byly przyczyna to powiedzial ze mogly sie przyczynic ale nie zawsze musza byc ta konkretna i jedyna przyczyna nadzerki
wiec nadal ich uzywam i szczerze mowiac nie cierpie podpasek ale na noc sie zmuszam bo jak zasne to juz jej nie czuje
ja to nie mogę z tamopami jest taki dzien ze jakos ujdzie ale pamiętam jak raz było mi tak nie wygodnie że myslałam, ze padne tak mnie wnerwiało i miałam okropne uczucie suchosci...
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 337 dni temu Posty: 3269 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2008-04-28, 19:02
sweet Shanti, widocznie źle go założyłaś, tampon dobrze założony jest niewyczuwalny
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum