Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 491 dni temu Posty: 4055 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2008-03-07, 22:46 Świadkowie
Ja miałam świadkową moją dobrą koleżankę. Z wieczora panieńskiego byłam zadowolona, na ślubie też się mną interesowała ale troszkę uraziła mnie z prezentem. No cóż- mam żal. Świadkiem Krystiana był jego brat, strasznie zawiodłam się na nim bo nawet nam zdjęć nie robił a sobie robił i swojej nowej dziewczynie. Jak przegraliśmy ze 100 zdjęć z jego aparatu to byliśmy może na 6
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 465 dni temu Posty: 10630 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-03-09, 14:55
Jewel napisał/a:
uraziła mnie z prezentem
można spytać jak dokładnie?
Jewel napisał/a:
Jak przegraliśmy ze 100 zdjęć z jego aparatu to byliśmy może na 6
no to kiepsko...
A ja byłam świadkiem na ślubie mojej przyjaciółki (mówiłam wam ) no i nie wiedziałam, że np mam zbierać kwiaty (kiedy wszyscy podchodzą z życzeniami), nie wiedziałam, że mam 'zrobić' toast za parę młodą i tego nie zrobiłam, bo nie znałam tam nikogo i się krępowałam.. zdjęć robiłam dużo i Anią się 'opiekowałam' a w sumie ona mną, bo jak mówiłam, nie znałam nikogo
Dziewczyny a jakie były wasze oczekiwania w stosunku do swiadków
moje główne oczekiwnia:
- wieczór panieński
- w czasie ślubu i wesela liczyłam na to, że świadkowa będzie moją prawą ręką: poprawi welon, przytrzyma kieckę, odbierze kwiaty, zaprosi gości do tańca itp. Ania spisała się na medal dbała o wszystko. bardzo pomogła nam też siostra Marcina. ze strony Huberta świadka - też wszystko było okej poprowadził przysięgę weselną, na bramach rozdawał wódkę, wyjął kwiaty i prezenty z auta i zaniósł w bezpieczne miejsce
Moja swiadkowa tez byla super zadbala o wszystko byly konkursy,nagrody,lis piekny przeczytala do nas kierowany,roznosila wodeczke nawet chodzila ze mna do kibelka
Jeden konkurs tylko sie jej nie udal poniewaz dwuch chlopakow wypilo po setce mieli zakrecic sie woklo miotly i leciec do mnie hmmm,no,ale jeden nie skrecil i polecial na bar byl ubaw,ale taki w srodku bo przeciez chlopak mogl sobie cos zrobic.
nie. pomoże zorganizować u nas było to tak: ogólnie obgadałyśmy z Anią, co robimy do jedzenia i picia, razem to przygotowałyśmy jakoś ze wspólnych funduszy (mama się dołożyła ), ja zaprosiłam dziewczyny, które chciałam, a do Ani należała reszta: dogadanie się z dziewczynami co która kupuje, wymyślenie i przeprowadzenie zabaw
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 236 dni temu Posty: 140 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Wzrost: 170
Włosy: brąz
Stan: panna
Wysłany: 2008-03-10, 13:24
U mnie świadkową będzię moja siostra bliźniaczka, dogadujemy się bez słów, więc myślę, że będzie wszystko w porządku, tym bardziej, że była już świadkową u swojej koleżanki.
Jeśli chodzi o świadka to bardzo mi zależy żeby A. wziął swojego przyjaciela, ale on coś przebąkuje że chyba weźmie siostrę kurcze wolała bym żeby to był mężczyzna...ale przecież nie ładnie było by z mojej strony wybierać mu świadka...
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 229 dni temu Posty: 1924 Skąd: Świdnica
Profil: Imię: Madziaaa
Wysłany: 2008-03-14, 21:05
A ja nie wiem Sama mam brata, Misiak ma kilku braci... zadnej siostry, kuzynki itp. Nawet jakiejs dobrej kolezanki czy przyjaciolki nie mam. Nie wiem co zrobie, ale narazie jeszcze nie musze sie tym martwic....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum