nigdzie nie znalazłam podobnego tematu więc zakładam nowy
chciałabym się od was dowiedzieć czy kierujecie się w życiu określonymi wartościami? robicie pewne rzeczy z określonych pobudek i niejako determinuje to wasze postępowanie? coś jak np. wegetarianizm w imię lojalności wobec zwierząt? albo np. 10 przykazań?
Informacje: Dołączyła 464 dni temu Posty: 6463 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-19, 02:01
wegetarianka byłam...ale mi przeszło...wierzaca nie jestem wiec przykazania odpadaja ale mam kilka zasad
1. chocby nie wiem jak mnie prowokowano staram sie nikomu nie mowic niczego nie miłego ani nie sprawic przykrosci w inny sposób....jesli mi sie cos nie podoba to milcze
a)wyjatek nr 1 : komus dzieje sie krzywda...stane w obronie pokrzywdzonego ale nie obrzuce obelgami atakujacego....jak sie zblizy albo przegnie lub znizy sie do przemocy to zrobie mu krzywde....A POTRAFIE
b) wyjątek nr 2 :ktos niszczy cudza własnosc, element krajobrazu ( np łamie swierzo posadzone młode drzewka) zwroce uwage ..a potem patrz wyjatek nr 1
2.staram sie pomagac wszystkim i zawsze ( czesto sama na tym tracac)
3.najwazniejsi w moim zyciu sa mama, siostra i 4 przyjaciół nigdy im niczego nie odmówie jesli mnie poprosza bo wiem ze nie poprosza mnie o nic co musiałabym zrobic wbrew sobie
4.jesli zostaje zaatakowana i dochodzi do bójki to jezeli jest to ktos kto chce mi zrobic kuku( np złodziej czy jakis patafian innej kategorii) staram sie zrobic mu szybko "małą" krzywde (wytrzec jego twarza chodnik, złamac palec ) zeby go zniechecic. Jezeli nie zadziała to robie wieksza ( lamnę reke ...lub ze stawu wykrecam ) ale nigdy nie tłukę czym popadnie i do nieprzytomnosci
b) jesli to mała sprzeczka np jakas kolezanka z jej tylko wiadomych powodów z pazurami leci to delikatnie jej pomagam mnie minac i przyspieszyc....lub sprowadzam ja do poziomu
5. Najwiekszymi moimi pasjami sa sztuki walki i zwierzeta ( czesto uwazane za niebezpieczne i nigdy nie stosuje/uzywam ich do zastraszania..( no moze ze 3 razy sie zdarzyło z jakims pajeczakiem .... ale delikwenci zasługiwali na to zwierzakom nic sie nie stało a ofiarom ..nic wielkiego )
hehehehe to brzmi smiesznie ale powaznie takimi zasadami sie kieruje jak przypomne sobie cos jeszcze to dopisze
aaa i zeby nie wyszło ze jakas swieta jestem nie jestem dla wrogow bywam okrutna w pełnym tego słowa znaczeniu nooo i potrafie pluc sarkazmem i jadem czasem jeszcze sie zdarza ale walcze z tym
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 333 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2007-11-19, 08:42
Ja staram sie postępować zgodnie z własnym sumieniem.
Pewne kanony tj. 10 przykazań, nie są dla mnie absolutnie wyznacznikiem zasad.
Są pewne wartości, które cenię bardzo wysoko: wierność, lojalność, uczciwość, słowność, odpwiedzialność.
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
no tak. w sumie przyjaźń powinna być ponad wszystkim. i czyste sumienie. a czyste sumienie i bycie w zgodzie z sobą to dla mnie niejako postępowanie wg pewnych zasad odgórnie przyjętych, np. ustąpić ciężarnej miejsca w autobusie, posegregować śmieci, nie przechodzić na czerwonym. mam poczucie że gdybym nie robiła takich małych rzeczy chyba byłoby mi źle.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 326 dni temu Posty: 307 Skąd: Włocławek
Profil: Imię: Katarzyna
Wzrost: 172 cm
Włosy: ciemny brąz
Stan: panna
Partner: Jarek
Wysłany: 2007-11-20, 00:55
nie kieruje sie jakimis ustalonymi normami.jestem wegtarianka z wyboru dla samej siebie (po trochu na znak protestu przciw zabijaniu zwierzatek), 10 przykazaniom nie jestem wierna bo jestem ateistka.
kieruje sie sumieniem i wlasna wola.
jedyny kodeks jakiego musze sie pilnowac to kodeks ruchu drogowego.
a ekologia i dbanie o środowisko ma dla was znaczenie? ostatnio jakoś głośno robi się o niebezpieczeństwach jakie stwarzają różne odpady wyrzucone na śmieci (baterie, świetlówki) albo fakt zalewu Polski przez torebki jednorazowe. staracie się propagować ochronę środowiska czy jest wam to obojętne? taki troszke off topic z tego wyszedł ale w sumie jakoś determinuje to nasz styl życia
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 288 dni temu Posty: 3588 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-11-25, 21:55
ja sie troche staram,ale nie jakoś obsesyjnie.w miare możliwości staram sie życ ekologicznie,oszczedzam wode,segreguje śmieci na papier,szkło,puszki itp.
mi się wydawało że żyję dość ekologicznie a jak sobie poczytałam ostatnio trochę na temat selekcji to kurde to jakaś masakra jest. to znaczy nie jest takie proste jakby się wydawało. nie miałam zielonego pojęcia że kartonów po sokach nie oddaje się na makulaturę. albo że wyrzucając butelki plastikowe nie wyrzuca się korka albo że torebka foliowa rozkłada się nawet i 1000 lat!! i że świetlówki wywalone na śmietnik są takim zagrożeniem jak termometr.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 326 dni temu Posty: 307 Skąd: Włocławek
Profil: Imię: Katarzyna
Wzrost: 172 cm
Włosy: ciemny brąz
Stan: panna
Partner: Jarek
Wysłany: 2007-11-27, 12:05
moim wyuczonym zawodem jest ochrona środowiska wiec dbanie o nature mam w teorii w maym paluszku ale w praktyce jest juz trudniej. segregacja odpadów jest na porzadku diennym.
no własnie nie do końca off topic. bo chodziło mi poruszając ten temat żeby wydobyć właśnie na tego typu problemy wasze opinie jak to u was jest. bardzo interesuje mnie kwestia zapatrywania się na wegetarianizm, ochronę środowiska, noszenie futer na przykład... to własnie determinanty stylu życia godnego naśladowania.
Ja też mam w papierach środowiskowe sprawy. Owszem jak byłam młodsza to może i ta kwestia determinowała po części mój styl życia, a raczej pewne zachowania. Nie wyznaję jednak górnolotnych haseł. Lubię mięcho i tyle, ale ważne dla mnie jest jak takie zwierzęta przeznaczone na mięso są traktowane. Jednak na wegetarianizm nie przejdę! Sporo ludzi myli pewne pojęcia... a potem słyszy się różne opnie o ekowojownikach. tu np. porównanie problematyki odzysku świetlówek do zużytego termometru to trochę panikarskie.
Co do moich wartości to są one różne podstawowa to nie czynić szkody drugiej istocie. Oczywiście pomijam tu kwestię obronną, kiedy to no cóż... same wiecie.
_________________ Kobiece stroje nie były sprawą przesadnie zajmującą myśli Cutwella. Właściwie kiedy myślał o kobietach, pojawiające się w umyśle obrazy rzadko zawierały w ogóle jakieś stroje.
Ja tu chciałam napisać, że jestem tzw. WP: wierząca-praktykująca, ale widzę, że wy się chcecie na ekologii skupić... No, dobra. To wam powiem, że u nas na ulicy od jakiegoś czasu wszyscy segregują śmieci i raz na tydzień zabiera je firma, co się nazywa EKON. To jakaś fajna opcja jest, bo oni nam nie każą za to płacić, a jeszcze sami zatrudniają osoby niepełnosprawne. Bardzo mi się ta inicjatywa podoba.
ale co do tych świetlówek chodzi o jakieś super ekstra, a nie o zwykłe żarówki, nie? ...czy ja właśnie zadałam bnardzo głupie pytanie?...
Informacje: Dołączyła 464 dni temu Posty: 6463 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-12-06, 14:51
nie no to że jesteś WP to jest na temat bo to tez narzuca styl zycia zgodny z pewnymi zasadami
jesli chodzi o życie ekologiczne to tez jest na temat bo tez wymaga pewnych wyrzeczen, wkładu pracy ( bo łatwiej zapakowac wszystko do 1 wora niz segregowac)
chodzi o wszystkie swietlówki o te jarzeniowe ( gaz w srodku) ale i o zwykłe zarówki...wszystkie są niebezpieczne dla srodowiska choć z nieco innych powodów
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum