Co jest dobre na stres? Jak sobie radzicie ze stresem...
"Stres jest pojęciem bardzo szerokim. Jest to reakcja organizmu na przeszkody, przeciążenia, niebezpieczeństwa, nowe sytuacje życiowe czy silne bodźce. Stres to mobilizacja organizmu do radzenia sobie w określonej sytuacji. Może mieć aspekt pozytywny: mobilizuje, zwiększa energię, pozwala pokonać przeszkody. Jednak stres nadmierny lub długotrwały może wywołać skutki przeciwne: apatię, niepokój, niezdolność do skutecznego działania a nawet dolegliwości fizyczne".
Informacje: Dołączyła 350 dni temu Posty: 6473 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-03-22, 23:05
matko...ja słucham muzy relaksacyjnej i staram sie miec kontakt z przyrodą...ale to sa sposoby na pozbycie sie długotrwałego stresu... i działaja raczej powoli.... tak na codzien jesli mi cos podniesie bardzo cisnienie to wyładowywuje je na worku treningowym lub innych przyrzadach w siłowni...czasem na siostrze i Ashramku na treningach ( z marnym skutkiem bo z sparringow z siora wychodze poobijana a z Ashramkiem sfrustrowana bardziej ze go trafic nie mogę ) ale to nie rozładowywuje napiecia...raczej pozbawia energii i po takiej dawce sportu wieczorem nie cierpie na bezsennosc bo ledwo mam siłe spod prysznica do łózka sie dowlec
Informacje: Wiek: 27 Dołączył: 57 dni temu Posty: 26 Skąd: Warszawa
Profil: Imię: Maciej
Wysłany: 2008-03-23, 22:48
Proponuję Wam wszelką aktywność fizyczą Czy to Jogę czy Tchai Chi czy basen czy nawer spacery czy seks czy może jakieś treningi personalne może samoobrona (Tu polecam się). Człowiek bardziej aktywny fizycznie (nie będę mówił o samym polepszeniu metabolizmu, dokrwienia całego organizmu itd itp w). Człowiekowi podczas ćwiczeń zwiększa się samoocena, poznajemy nasze granice fizyczne i ogólnie poprawia się samopoczucie Spróbujcie
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 482 dni temu Posty: 1406 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2008-03-25, 08:57
ja objadaniem sie reagowałam na stres, na kryzys w związku- niejedzeniem, a na stres w pracy brakiem snu. teraz kontroluje zeby sie nie objądać jak mam cięzkie chwile, ale też jak jestem zestresowana to nie mam siły na nic, np na cwiczenia. na to mam powera jak jestem zła
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
stres....nie odreagowywuję w zdrowy sposób, pałaszuję wszystko, co jest w lodówce i zamykam się w sobie. jak mogę, to biorę psa na spacer i mnie nie ma jakiś czas. to chyba najbardziej pomaga.
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 59 dni temu Posty: 629 Skąd: M......
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 172
Włosy: jestem czarnulką
Stan: żona ,mama i sis :)
Partner: M...
Wysłany: 2008-03-29, 23:53
Jak się stresuję to nie jem ,zamykam się w sobie i lubie być wtedy sama
Ogólnie to najlepszym sposobem(takim który na mnie działa) jest wygadanie się komuś teraz będe tu się" wygadywać ",to mi najbardziej pomaga ...ja gadam a ktoś mnie słucha ....
_________________ Jestem...aniołem...? czy jestem demonem?
Bóg stworzył mnie a diabeł opentał...
Więc jaka jestem? Grzeszna czy święta?
Anioł czy demon? Piorun czy miód?
Gołąb czy żmija? Upiór...czy cód?
zdradliwa... czy wierna...? dobra, czy zła?
wiec jaka jestem?czy ktoś mnie zna
Informacje: Dołączyła 139 dni temu Posty: 1860 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-03-30, 04:47
u mnie to roznie bywa i zalerzy czego stres sie tyczy no bo jak mamy "ciche dni" to wtedy nie moge jesc bo mi nic przez gardlo nie przechodzi ale jak czym innym sie zdenerwuje to zarzeram najczesciej czekolada
Informacje: Wiek: 31 Dołączyła 59 dni temu Posty: 629 Skąd: M......
Profil: Imię: Monika
Wzrost: 172
Włosy: jestem czarnulką
Stan: żona ,mama i sis :)
Partner: M...
Wysłany: 2008-03-30, 12:41
Teraz już się trochę staram "luzować"przy "cichych dniach" ale jak przechodziłam kryzys małżeński w zeszłym roku to potrafiłam nic nie jeść przez kilka dni a kawę to piłam litrami,wtedy jeszcze paliłam to papieros od papierosa odpalałam
_________________ Jestem...aniołem...? czy jestem demonem?
Bóg stworzył mnie a diabeł opentał...
Więc jaka jestem? Grzeszna czy święta?
Anioł czy demon? Piorun czy miód?
Gołąb czy żmija? Upiór...czy cód?
zdradliwa... czy wierna...? dobra, czy zła?
wiec jaka jestem?czy ktoś mnie zna
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum