hehe a o co wam chodzi z tymi pierniczkami... ??
dla niektórych jest to dziwne że pary wolą mówić do siebie "kotku, myszko , skarbie itp" a dla niektórych nie, Dla mnie jest dziwne że pary wogóle nie zwracaja sie do siebie tak miło, pieszczotliwie, tylko po imieniu,,,, chyba bym sie głupio czuła jak mój facet caly czas by mi mówił Kamila i Kamila zamisat myszko czy skarbie..
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
no gitara
ja też przecież nie mówię ciągle Radek, Radek... itd
Często mówię, co mi ślina na język przyniesie
Np. bąbelku, króliczku, pierniczku (właśnie! ), oj nie wiem... co kowliek. Jakieś galaretki, skarpetki i jest śmiesznie
Informacje: Dołączyła 398 dni temu Posty: 2990 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-09-17, 15:08
Ja mówię pierniczku w 90 % przypadków
No, może nie przy zbyt dużej ilości ludzi, albo jego kumplach... Bo to mógłby być właśnie sposób na wkurzenie go ;p
oj tak przy kumplach to raczej nie wypada mówić takich wydziwianych jak pierniczku, kapustko czy np serdeleczku ja przy znajomych mówie mu po prostu "kotek".. albo " skarbie"..
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
oj tak przy kumplach to raczej nie wypada mówić takich wydziwianych jak pierniczku, kapustko czy np serdeleczku ja przy znajomych mówie mu po prostu "kotek".. albo " skarbie"..
ja czasami powiem i jest śmiesznie
Radziowi to zresztą nie przeszkadza
Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 333 dni temu Posty: 2627 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-01-30, 09:15
u duzo by wymieniac najbardziej go wkurza jak mam focha
-jak sie wkurze na niego i sie nie odzywam
-gdy go pospieszam
-gdy przyjezdza po mnie i musi troche poczekac
-albo gdy jest zly to mowie mu sloneczko misiaczku-to potrafi mnie zabic wzrokiem
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 333 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-01-30, 13:08
Mojego partnera trudno "wkurzyć".
Przynajmniej jeżeli chodzi o moją osobę.
Jest w stosunku do mnie szczególnie cierpliwy.
Trudno go wyprowadzić w równowagi
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum