Rejestracja Zaloguj  
 

Chat [0] Uzaleznione Rangi Mapa                   Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 



Poprzedni temat :: Następny temat
skowronek czy sowa??
Autor Wiadomość
calineczka 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 511 dni temu
Posty: 5927
Skąd: stąd :))

Profil:
Imię: Alina
Wzrost: niziutki :))
Stan: narzeczona :)
Partner: Krzysztof
Wysłany: 2007-07-19, 21:21   skowronek czy sowa??

Jestem ciekawa jak to jest u Was? Kto w związku lubi długo spać a kto budzi się skoro świt i na odwrót kto lubi szybko sie kłaśc a kto siedzieć do pózniej nocy :?: :?: U nas jest tak , że ja raczej kładę sie przed północa i rano nie mam większych problemów aby wstać natomiast
mój Krzysiek chodzi spać ok 2 i rano trzeba go siłą wyciagać z łóżka :evil:
Natomiast kiedy ma wolne to trudno obudzić go przed 11 . Czasami jest to uciążliwe ale wiem , że tego nie zmienie więć staram się do tego przyzywczaić , <bezradny> <bezradny>

Jakie Wy macie z tym doświadczenia a może w ogóle jesteście dobrani pod tym względem :?: :?:
_________________
 
 
 
REKLAMA







Jewel 
I'm In Love





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 538 dni temu
Posty: 4055
Skąd: mam wiedzieć?

Profil:
Wysłany: 2007-07-19, 21:31   

Teraz pracujemy już od 4 miesięcy więć sprawa wygląda tak: W tej chwili Kris już śpi, chodzi bardzo wczesnie spać ale może to dlatego, że wstaje o 6 00 a ja jestem nocnym Markiem bo mam na 9 00. W weekendy wstaje mój połowek o 10 00 i już jest wyspany. Wczesniej jak studiowaliśmy to spał do 14 00 a chodził spać późno a ja chodziłam spać po północy a wstawałam 8 00 no max do 10 00.
_________________
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
 
 
Kociak 




Informacje:
Wiek: 23
Dołączyła 726 dni temu
Posty: 2960
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-07-19, 21:39   

My oboje chodzimy późno spać,z tym, że ja jakoś koło 24 a Piotrek czasem razem ze mną, ale potrafi też siedzieć do 2. a rano to zależy jaka jest potrzeba - gdy trzeba iść na uczelnię/ coś załatwić itd to wstajemy tak jak trzeba, ale jak nigdzie nie musimy się spieszyć to oboje lubimy tak do 10-11 pospać. A już najbardziej to lubimy jak razem śpimy - wtedy najfajniej jest z rana tak się obudzić i jeszcze w łóżku poleżeć z godzinkę :D
 
 
poziomka 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 495 dni temu
Posty: 8
Skąd: Opole

Profil:
Imię: Izabela
Wzrost: 170
Włosy: blond:P
Stan: panna
Wysłany: 2007-07-20, 09:39   

Osobiście jestem śpiochem strasznym. :lol: Potrafię spać do 13 bardzo lubię, a jeszcze bardziej z Kubusiem. Pod tym względem jesteśmy podobni. Jak jest potrzeba możemy wstawać o 5, wtedy on potrzebuje 5min aby się obudzić, ja z 20 . Z małym szczegółem, że nie mieszkamy na razie razem <placze> , ale możliwe że już wkrótce, mam nadzieję, że będzie dalej tak fajnie jak teraz. Akurat o tym myślałam ostatnio, sory za zmianę tematu..czy wiele rzeczy zmieniło się jak zamieszkałyście razem, ze swoimi mężczyznami? Czasem tak bywa, w przypadku mojej koleżanki np, że wszystko było świetnie dopóki nie zdecydowali sie na mieszkanko, jakoś nie mogli znieść swoich nawyków i przyzwyczajeń, nie dogadali się.
Myslę, że związek jest sztuką kompromisu w pewnym stopniu.
 
 
mamusia22 




Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 512 dni temu
Posty: 145

Profil:
Imię: Aga
Wzrost: 165
Włosy: braz
Stan: mężatka
Wysłany: 2007-07-20, 11:00   

moj maz jak nie spi nie da nikomu spac, ja wstaje rano ok7-8 do dziecka, a on albo wstaje wczesniej bo ma cos do zrobienia albo spi do 10 lubi siedziec do pozna ogladac tv, a ja lubie sie wyspac zreszto musze wstac do synka
_________________
Filipek
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 719 dni temu
Posty: 4324
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-07-20, 13:14   

My się zawsze dogadywaliśmy w kwestii spania, oboje lubiliśmy posiedzieć razem tak do pólnocy, pooglądać jakiś film i potem (przy weekendzie) poniuniać do 10 - 11 ;-)
teraz duże zmiany :-/ Marcin na 6. chodzi do pracy, wstaje po 5. więc wieczorami już przed 23. jest flak :-/ ja znowu mam wakacje, lubię sobie posiedzieć d 23 -24, potem rano mogę spać do 9, 10 :)
w weekendy znowu Marcin jeździ w nocy na taxi, kładzie się o 3, 3.30, więc śpi w soboty i niedziele do 11-12. a ja wtedy wstaję wcześniej, bo jestem już wyspana i wypoczęta, krzątam się po mieszkaniu, przygotuję śniadanko i tak czekam na niego. nie jest zbyt fajnie, ale narazie tak musi być i już. <sedzia>
_________________


 
 
 
Madzia81 





Informacje:
Wiek: 26
Dołączyła 719 dni temu
Posty: 4324
Skąd: Wałbrzych

Profil:
Imię: Madzia
Wzrost: niski
Włosy: czarna
Stan: szczęśliwa żonka :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-07-20, 13:16   

poziomka na temat, o który zahaczyłaś (mieszkanie z facetem) rozmawiamy tutaj http://babskiswiat.net/z-...cetem-vt241.htm
_________________


 
 
 
Dafne 





Informacje:
Wiek: 33
Dołączyła 497 dni temu
Posty: 47

Profil:
Wzrost: 156
Włosy: aktualnie czarno-czerwone
Stan: mężatka
Wysłany: 2007-07-20, 15:38   

Moja połówka jest skowronkiem a ja zdecydowanie sową. :-D Uwielbiam do późna siedzieć i długo spać. Rano on zawsze mnie budzi i wychodzi z pieskiem. Z tego spaceru ze dwa razy jeszcze dzwoni na komórkę bo wie, że dalej śpię. Z porannym wstawaniem mam ogromne problemy. Na urlopie wyglądało to tak: on wstawał koło 6, leciał z psem a później przyszykowywał pomału obiad. W międzyczasie zrobił zakupy i posiedział na podwórku z sąsiadami. Ja wstawałam tak koło południa, jadłam obiad, piłam kawkę i później brałam się za jakieś sprzątanko, pranko itp. O 22 on już powoli zasypia a ja dopiero zaczynam dobrze funkcjonować. Spać kładę się o 2 lub 3 w nocy. Niestety muszę znów przestawić się na "normalne" chodzenie spać bo czas wracać do pracy. :-(
_________________
"To kobieta wywiodła mężczyznę z raju i tylko ona może go tam zaprowadzić."
 
 
niki 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 672 dni temu
Posty: 2420
Skąd: wałbrzych

Profil:
Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-07-21, 09:11   

ja jestem skowronkiem, niezaleznie od dnia tygodnia budze sie tak jak do pracy, czyli 6.30, potem albo sobie leze, albo juz nie wyrabiam i wstaje. w tym czasie moj Misiak- sowa, spi sobie slodko. staram sie wychodzic z pokoju zeby mu nie przeszkadzac. za to wieczorem ja padam jak mucha, szkoda mi troche, bo on cos do mnie mowi, przytula mnie, a ja juz jestem kompletnie dętka i nie da sie mnie wybudzic i nie przeszkadza mi ze do pozna Misiek siedzi na kompie. jakos tak sie przyzwyczailismy do swoich nawykow " spaniowych"
_________________
Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.

 
 
dobra 





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 502 dni temu
Posty: 273
Skąd: zewsząd

Profil:
Imię: Ewelina
Wzrost: 169
Włosy: ciemna czekolada
Stan: w stałym związku
Wysłany: 2007-07-21, 23:05   

my jeszcze nie mieszkamy razem ale jak zdarza sie jakas jedna nocka lub wyjazd to u nas jest tak, że ja mam problemy z zaśnięciem :-/ i nie wiem dlaczego "nie pozwlalam" (a raczej po prsotu nie chce sama siedziec w nocy) mojemu zasnąć. a z budzeniem to róznie jest. ale On dokąłdnie wie ze jak spiaca jestem to lepiej nie budzic bo w szał wpadam ;-) :-D tzn wynika z tego ze JA sowa ON skowronek :-)
_________________
 
 
 
cerrata 





Informacje:
Wiek: 19
Dołączyła 512 dni temu
Posty: 11008
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-07-22, 20:02   

u nas różniście ;)
zależy :)
nie mieszkamy jeszcze razem -wiadomo.. ;)
ale wiem, że R. siedzi do późna najczęściej i wstaje koło południa, kiedy to ja jestem już kilka godzin na nogach ;)
albo on kładzie się wcześniej a ja siedzę do późna;) hi hi
_________________
 
 
Marchewka 





Informacje:
Wiek: 30
Dołączyła 454 dni temu
Posty: 2
Skąd: Toruń

Profil:
Imię: anna
Wzrost: 165
Włosy: brąz
Stan: męzatka
Wysłany: 2007-08-26, 18:20   

:-) Hej!!!
Jestem tu nowa ale ucieszył mnie ten temat. Ja jestem rannym ptaszkiem- z wyboru czy z musu różnie to bywa!! <bezradny> Kiedy byliśmy po ślubie i nie było dzieci czasem pozwalałam sobie na chwilkę leniuchowania i spałam trochę dłużej. Jednak teraz po 5 latach - czesto jestem zmuszona wstawać rano- maluchy budzą się o 5:45 jak w tygodniu, a mały ma 2 miesiące więc jeszcze nocne karmienie. Więc choc do grudnia nie wracam do pracy pobudkę mam przed 6. Mąż chodzi na 8 do pracy i wstaje o 7:30 - no i załamka bo ja się strasznie wkurzam bo on siedzi w nocy przy kąpie i mi nie daje spać......Dlatego na dłuższą metę nie polecam układu sowa skowronek
_________________
 
 
oOmikuniaOo 





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 455 dni temu
Posty: 492
Skąd: z Łodzi

Profil:
Imię: Kamila
Wzrost: 171
Włosy: blond
Stan: mam chlopaka..:P
Partner: mój Damianek..
Wysłany: 2007-08-26, 18:34   

bardzo fajny temat.. :-D
hmmm u nas z tym spaniem jest różnie...jak jestesmy razem kładziemy sie spac ok 24.. czasem nawet później... raz nawet stracilismy poczucie czasu i przegadaliśmy całą noc... hehe :mrgreen: mój tygrysek musi wstawać o 5:30.. heh praca... ja jeszcze nie pracuje.. i spie sobie do 10... w weekendy śpimy nawet do 12... :-P no kto nie lubi wylegiwać się w łóżeczku... tymbardziej jak za oknem brzydka pogoda i nawet wyjść nie można... <bezradny>
_________________
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
 
 
 
madzia 





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 559 dni temu
Posty: 5409
Skąd: Sweden

Profil:
Wysłany: 2007-08-26, 18:37   

My razem sie kładziemy zazwyczaj ok. 21. i tez razem wstajemy. Czasem to ja posiedzę dłużej przy kompie. Ale rano i tak Mis zawsze mnie budzi jak sam wstaje do pracy wiec w przyzwyczajeniu mam wstawanie o 6. rano...czasem wcześniej (kiedyś dostał opiernicz :evil: ) bo przecież słyszę "nie mogę spać idź zrób kawę" po czwartej rano :-P :-D
 
 
 
calineczka 





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 511 dni temu
Posty: 5927
Skąd: stąd :))

Profil:
Imię: Alina
Wzrost: niziutki :))
Stan: narzeczona :)
Partner: Krzysztof
Wysłany: 2007-08-26, 19:15   

Marchewka napisał/a:
Dlatego na dłuższą metę nie polecam układu sowa skowronek
u nas tak właśnie jest póki co próbujemy póśc na kompromis ale nie wiem czy się uda <bezradny>
madzia napisał/a:
My razem sie kładziemy zazwyczaj ok. 21. i tez razem wstajemy.
jakbym o tej godzinie powiedziała mojego , że idziemy spać to chyba mnie wyśmiał <bezradny> <bezradny> <bezradny> ale ja nie czekam na niego tylko idę spać kiedy jestem śpiąca

Kiedy zdarza sie , że na przykład kładziemy się razem to i tak przez min godzine gadamy i smiejemy się przez co nie możemy zasnąć :mrgreen: :mrgreen:
_________________
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

Kup link reklamowy!

Ranking-Hits


POLECAMY:


Twój sklep z bielizną

Szlachetny Smak

Grupa niezależnych analityków, rzeczoznawców, ekspertów, brokerów

Sex Shop Artykuły erotyczne

Wybierz/Zmień Fundusz Emerytalny

Wybielanie Zębów

Vichy

Fryzjer

Projekty domów

Fryzury

Kosmetyki

Końcówki kolekcji światowych marek

Informacje o Tybecie
HOTELE Warszawa

Duma i uprzedzenie Jane Austen

Części do samochodów amerykańskich

Hurtownia opakowań Jana