Informacje: Dołączyła 1214 dni temu Posty: 6643 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-08-26, 20:21
Cytat:
jakbym o tej godzinie powiedziała mojego , że idziemy spać to chyba mnie wyśmiał
no to mozesz sie i ty smiac...
_________________ Ja jako pierwsza pod sercem Cie nosze. Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama. Tyś moje dziecko...a ja Twoja mama
W ważniejszych sprawach dotyczących forum, szybciej odpowiem na PW
ja jeszcze nie mieszkam ze swoim facetem i prawie wogole nie mamy dla siebie czasu gdyz mamy takie prace ze sie ze soba mijamy,ja pracuje od 4 rano wiec wstaje o 3 wracam 0 13 jestem zmeczona wiec klade sie spac wstaje o 16 a moj facet idzie na trening na 17 na 21 idzie do pracy ja ide spac tak o22 wstaje o 3 on o 6 wraca z pracy kladzie sie spac jak on wstaje to ja wracam z pracy i ide spac i tak wkolko bez sesu moze troche zakrecilam ale w skrocie jak ja zaczynam prace to on konczy jak ja wstaje to on sie kladzie i odwrotnie
ja jestem skowronkiem i wstawanie rano nie robi mi największego problemu za to mój jest sową i lubi posiedzieć sobie nawet do samego rana a w dzień śpi i to mnie bardzio denerwuje
Dla mnie nie ma znaczenia o której się położę do łóżka i o której wstanę. Potrafię pójść spać o 4 a wstać o 8. z Kolei moja Kasia jak idzie spać około 24 czasem 1 to spała by do 13 , więc ona jest totalnym śpiochem
Informacje: Dołączyła 1066 dni temu Posty: 652 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-09, 14:55
Ja nie należę do rannych ptaszków, bo lubię sobie pospać. Ale patrząc, na nas oboje, to bardziej jestem niż mój A. Fakt, że także lubię siedzieć od późna, ale szkoda mi spać, bo wydaje mi się, że godz. 10 to już jakby pół dnia minęło. No i jakoś rano wszystko lepiej się robi
Gdy na studiach mieszkaliśmy razem, to razem siedzieliśmy do późna, lub leżeliśmy i gadaliśmy do 3 w nocy, a rano ja wstawałam tak o 8, 8.30 i robiłam powoli śniadanko i budziłam mojego Skarbeczka.
Kiedyś marzyło mi się, że mój kochany będzie robił mi śniadanie do łóżka. Życie jednak zweryfikowało moje marzenia, po pierwsze mój A. śpi dłużej i nie toleruje jedzenia w łóżku
Kiedyś marzyło mi się, że mój kochany będzie robił mi śniadanie do łóżka. Życie jednak zweryfikowało moje marzenia, po pierwsze mój A. śpi dłużej i nie toleruje jedzenia w łóżku
też mi się tak marzyło...a Marcin w weekendy jeździ na taryfie, więc w soboty i niedziele to ja go ściągam z łóżka ok.11, 11.30, śniadanie już gotowe, bo ja dawno głodna jestem i jemy je często w pośpiechu, żeby złapać jeszcze kawałek dnia...
Informacje: Dołączyła 1167 dni temu Posty: 14082 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-10-09, 19:52
martula napisał/a:
Kiedyś marzyło mi się, że mój kochany będzie robił mi śniadanie do łóżka.
oj mi też się to marzy i chyba na tym się zakończy
Radziu zazwyczaj śpi dłużej niż ja
w sumie to śniadanie do łóżka chyba będzie, ale przez mnie przygotowane;)
a mój skarbek chodzi teraz na popołudnie więc śpiuchnamy sobie do późna,, ( jak jestem u niego)...
_________________ Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny... Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...
Moj mezus robi tylko nocki,wychodzi o 21.30 a wraca 6.20rano i wtady spi do 14,15 nieraz troche dluzej ja natomiast chodze spac okolo 24.00 i wstaje roznie 10.00 nieraz 12.00
Jak moje kochanie ma piatek,sobote wolna to razem siedzimy do pozna a potem spimy troche dluzej.Jednak tearz mamy dzidzie i jest to naprawde roznie bo synej chyba jak tatus robi nocki a w dzien odsypia a ja z nimi ale ogolnie to maz woli spac w dzien bo jest tak przestawiony nawet teraz jak ma urlop to oglada filmy a potem spi do 12.00
No,ale trzeba z tym zyc
Informacje: Wiek: 27 Dołączyła 1166 dni temu Posty: 7690 Skąd: stąd :))
Profil: Stan: żonka :)
Nastrój:
Wysłany: 2007-12-28, 10:13
Cytat:
No,ale trzeba z tym zyc
_________________
dobrze powiedziane tylko czasem wkurzajace kiedy ja ide wczesniej a Krzysiek siedzi jeszcze po nocach pare godzin chociaz zauwazylam , że zmieniłam nieco swoj czas chodzenia spac kiedys 22 i mnie nie było a teraz to ok 24
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum